Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26679 miejsce

Anglia. Skazano Polaka, który wykradł tajne plany Royal Navy

Marcin K., który w ubiegłym roku dokonał kradzieży tajnych planów brytyjskiej marynarki został skazany. Historia rodem z filmów szpiegowskich zakończyła się wyrokiem czterech i pół roku więzienia dla Polaka.

Mat. ilustr. http://nhpr.org/post/small-claims-courts-concord-plymouth-go-paperless / Fot. Joe Gratz / FlickrMarcin K., który w ubiegłym roku dokonał kradzieży tajnych planów brytyjskiej marynarki został skazany. Historia rodem z filmów szpiegowskich zakończyła się wyrokiem czterech i pół roku więzienia dla Polaka.

Anglia. Polak podejrzany o kradzież tajnych planów Royal Navy

Mężczyzna został zatrzymany przy próbie sprzedaży tajnej dokumentacji atomowych okrętów podwodnych. Wymiar sprawiedliwości Wysp Brytyjskich nie uwierzył w tłumaczenia oskarżonego, jakoby wszystko co uczynił, było działaniem obliczonym dla potrzeb książki, "szpiegowskiej komedii", którą zamierzał napisać. Stwierdzono, że Polak dokonał wykradzenia dokumentów z mieszkania swojego sąsiada w Plymouth. Shane Spencer, który w całej tej sprawie stał się ofiarą i poszkodowanym, został zawieszony w obowiązkach inżyniera biorącgo udział w pracach konstrukcyjnych nad łodziami podwodnymi o napędzie atomowym (klasa Astute i Trafalgar) w stoczni Devonport. Ostatecznie zrezygnował z pracy.

Sąd w Plymouth uznał Marcina K. za winnego i skazał na cztery i pół roku więzienia za dokonanie włamania. Udowodniono, że zabrane dokumenty zamierzał sprzedać w ambasadzie swojego kraju. W ocenie sądu Polak nie jest nieudolnym fajtłapą jak starał się usprawiedliwiać swój postępek, ale cechuje go "wyrachowanie i spryt." Wskazano, iż utrata dokumentów mogłaby "wpłynąć na operacje wojskowe", mimo faktu, że próbowano sprzedać je rządowi zaprzyjaźnionego kraju.

Polski pracownik fabryki w Plymouth zaprzeczał jakoby włamał się do mieszkania swojego sąsiada przy Ker Street w Devonport, między styczniem a kwietniem ubiegłego roku. Twierdził, że znalazł dokumenty w koszu na śmieci. Powiedział też, że potajemne spotkanie z urzędnikiem ambasady w celu omówienia sprzedaży z przedstawicielami polskiego rządu było kłamstwem. Niemniej rozmowy o takim charakterze miały miejsce, a Marcin K. żądał 50 tysięcy funtów za posiadane dokumenty. Ba! Polak nawet targował się i odrzucił wstępną ofertę w wysokości 4 tysięcy, chociaż zastanawiał się nad jej przyjęciem stawiając kolejny warunek, iż chciałby zainkasować należność w banknotach o nominale 20 funtów. Stwierdził, że jest w posiadaniu planów ponad 20 atomowych łodzi podwodnych, więc zapłata winna być odpowiednio wyższa i dodał: "To dopiero początek."

Przed sądem przyznał, że domyślał się, iż wszystko zostało nagrane, a mężczyzna przedstawiający się jako "Alex" był podstawionym agentem, a nie urzędnikiem ambasady, gdyż wysławiał się kiepską polszczyzną.

Prokurator wykazywał, że Polak był już wcześniej karany w swoim kraju. Dodał też, że charakter czynu jest poważniejszy z uwagi na klasyfikację skradzionych dokumentów jako ściśle tajne. Zaś Shane Spencer, który padł ofiarą włamania doznał kłopotów i nieprzyjemności. W efekcie stracił wymarzoną pracę, gdyż musiał z niej zrezygnować.

Na korzyść polskiego emigranta mogło przemawiać, że nie znaleziono dowodów, aby przysporzył w ostatnich dziesięciu latach jakiekolwiek kłopoty natury prawnej w swoim kraju. Można też kwestionować wartość skradzionych dokumentów, które podobno postrzegane są jako trudniej dostępne materiały wykorzystywane do szkoleń, a ich waga jest "historyczna". W ogólności można było upatrywać w całej historii daleko idącej prowokacji i gry tajnych służb kosztem jednego człowieka i jego słabości, a nawet najzwyklejszej głupoty jak chętnie donoszą media o szpiegowskiej "obsesji" Polaka.

Na nic zdały się tłumaczenia oskarżonego. Sąd w Plymouth uznał Polaka za winnego w niespełna godzinę trwającego procesu.



źródło: Plymouth Herald

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.