Facebook Google+ Twitter

Anglia za burtą mistrzostw Europy!

Sensacja na Wembley. W zakończonym przed momentem meczu, Anglicy ulegli Chorwacji 2:3 i nie zagrają na boiskach Austrii i Szwajcarii!

Załamani kibice reprezentacji Anglii, która przegrała na stadionie Wembley z Chorwacją 2:3 (0:2) w spotkaniu grupy E eliminacji piłkarskich mistrzostw Euro 2008, 21 bm. (jkm) / Fot. PAP/ EPA/Lee SandersPoczątek spotkania to świetna gra Chorwacji przypieczętowana dwoma bramkami autorstwa Kranjcara i Olica. Duży udział przy pierwszej bramce miał angielski bramkarz Scott Carson. Po kwadransie angielscy kibice przecierali oczy ze zdumienia. Ich ulubieńcy przegrywali na Wembley 0:2! Do końca pierwszej połowy Wyspiarze atakowali, ale narażali się na groźne kontry. Rezultat nie uległ jednak zmianie.

Szczęście uśmiechnęło się do Anglików w 56. minucie, wtedy rzut karny na bramkę zamienił Frank Lampard. Podopieczni Stevena McLarena ze zdwojoną siłą zaatakowali chorwacką bramkę. W 64. minucie po dośrodkowaniu Beckhama, piłkę na klatkę piersiową przyjął Crouch i mocnym strzałem doprowadził do wyrównania. W kolejnych minutach nie można było narzekać na brak emocji. Chorwaci mieli swoje szanse, ale Anglików ratowała poprzeczka albo Carson. Wreszcie na 13 minut przed końcem meczu ładną akcję drużyny z Bałkanów wykończył Petrić.

Do ostatniego gwizdka zespół Albionu usiłował wyrównać. O kilka centymetrów pomylił się Darren Bent, a pozostałe akcje skutecznie niwelowali chorwaccy obrońcy. Po ostatnim gwizdku angielski szkoleniowiec szybko udał się do szatni. To z całą pewnością jego ostatni mecz w roli selekcjonera reprezentacji. Brak awansu Anglików to bez wątpienia największa niespodzianka eliminacji! Drugie miejsce w grupie E zajęli Rosjanie, którzy dziś pokonali Andorę 1:0. Strzelcem gola na wagę awansu okazał się Syczew.

Anglia - Chorwacja 2:3
bramki: F. Lampard 56' -k-, P. Crouch 64' - N. Kranjcar 6', I. Olić 14', M. Petrić 77'

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • P P
  • 23.11.2007 14:03

Mnie też porażka Anglików jakoś nie martwi. Nie lubie tego rodzaju pewności siebie jaki oni prezentują. Jest wiele innych drużyn, które darzę dużo większą sympatią i w tym układzie mogę nawet powiedziec, że to żadna strata :))
Za to prznaję, że dałem się trochę porwać ogólnemu huraoptymizmowi i pogratulowałem polskim piłkarzom na wirtualnym stadionie, normalnie nie przepadam za takimi akcjami, jednak ten awans może będzie czymś, co da kopa polskiej piłce...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest mi wstyd, naprawdę...szczerze...z głębi serca... Ale i tak cieszę się, że ktoś w końcu "dokopał" napuszonym Anglikom (i tylko szkoda, że tak jak w 1973, nie byliśmy to my)!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

i jakoś u mnie tak radośniej z tego powodu. Niefajnie tak cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia. Ale cóż - to futbol;]
Swoją drogą wielkie brawa dla Chorwatów - pokazali klasę!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

jakoś mi nie szkoda Anglików ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za literówkę ;) zupełnie nie wiem jak mogłem tego dokonać. Mea culpa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patryku, Scott Carson, nie Carlson...

A poza tym gratuluję refleksu :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.