Facebook Google+ Twitter

Anglicy przetestowali Słoweńców na Wembley

W towarzyskim spotkaniu rozegranym na Wembley, reprezentacja Anglii pokonała Słowenię 2-1. Oba zespoły w sobotę pauzowały, dlatego mecz w Londynie, dla naszych grupowych rywali miał być próbą generalną przed środowym meczem z Polską.

 / Fot. Gerry Penny PAP/EPAPrzez znaczną część pierwszej połowy mecz na Wembley miał dosyć wyrównany przebieg. Anglicy osiągnęli minimalną przewagę, jednak co jakiś czas Słoweńcy groźnie kontratakowali. W atakach gości szczególnie aktywny był pomocnik Wisły Kraków- Andraż Kirm.

Ku zaskoczeniu widzów początek był sensacyjny. Milvoje Novaković w sytuacji sam na sam znakomicie minął bramkarza Roberta Greena, po czym skierował piłkę tuż nad bramką. Odpowiedź mogła być równie efektowna. W 16. minucie Glen Johnson zacentrował w pole karne, do piłki z obrońcą na plecach dopadł Rooney, ale uderzył niecelnie.

Sześć minut później Anglicy zaatakowali dwukrotnie. Najpierw Emile Heskey przed polem karnym zgrał piłkę głową do Rooneya, który ogrywając 2 obrońców nie trafił w bramkę. Chwilę później doskonałą sytuację zmarnował John Terry, trafiając w poprzeczkę słoweńskiej bramki.

Decydujące wydarzenie pierwszej części meczu miało miejsce w 30. minucie. Po wydawałoby się niegroźnym dośrodkowaniu, w polu karnym padli Wayne Rooney oraz Bostian Cezar, a sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Frank Lampard.

Po tym zdarzeniu Anglicy wyraźnie złapali wiatr w żagle. Najpierw Rooney z 4 metrów trafił w słupek po dograniu Matthew Upsona, następnie sił spróbował Gerrard uderzając w swoim stylu zza pola karnego, lecz piłka nieznacznie minęła bramkę. Ostatnią groźną sytuację 1. połowy zmarnował Emile Heskey. Tym razem to Rooney dośrodkował z prawej strony, ale ciemnoskóry napastnik główkował znacznie obok bramki.

Druga połowa miała bardzo podobny przebieg do pierwszej. Anglicy osiągnęli nieznaczną przewagę ,natomiast Słoweńcy ograniczali się do nielicznych kontrataków. Pierwsza groźna akcja drugiej połowy miała miejsce w 51. minucie. Znów kapitalnie w pole karne gości dośrodkował Glen Johnson, lecz zabrakło szczęścia Damien Defoe. W 58. minucie niezłą sytuację do zdobycia bramki mieli piłkarze z Bałkanów. Słoweńcy precyzyjnie wykonali rzut wolny z narożnika pola karnego, lecz dobrze ustawiony golkiper gospodarzy zapobiegł utracie bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.