Facebook Google+ Twitter

Ani sankcje, ani unia energetyczna. Polska płaci za gaz najwięcej

Pomysły polskiej dyplomacji dotyczące sankcji i unii energetycznej spotykają się z miażdżącą krytyką pragmatycznych środowisk biznesowych. - Polska daje zły przykład począwszy od negocjacji ceny za gaz - wypominają nam unijni politycy.

Günther Oettinger / Fot. By Jacques Grießmayer (Guenther_h_oettinger_2007.jpg) [CC-BY-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia CommonsSprawozdania kwartalne firm z państw Unii Europejskiej pokazują, że w związku z sankcjami Zachodu wobec Rosji, ich zyski na rosyjskim rynku zaczęły się zmniejszać. Europa zdezintegrowana przez sankcje i upadek współpracy wschodu i zachodu dramatycznie traci na konkurencyjności z Azją i USA. Nie lepiej jest u nas. Płacimy za gaz więcej niż zachód i więcej niż Ukraina. Dotknęło nas embargo na wieprzowinę i inne produkty spożywcze.

- Jesteśmy po konsultacjach z 28 stolicami. Ale kolejne sankcje to będzie dramat dla gospodarek wielu krajów, które dźwigają się z kryzysu. Dlatego wielu liderów omdlewa na samo słowa "sankcje trzeciego stopnia" - powiedział w TOK FM unijny komisarz Janusz Lewandowski.

Rosja i Unia Europejska są największymi partnerami ekonomicznymi. W pierwszym kwartale ogólna liczba dostaw na rosyjski rynek zmniejszyła się o 40 procent w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Korzysta na tym głównie Azja, która powoli zajmuje miejsce zachodu. Rosjanie myślą długofalowo i przeorientowują powoli rynek zbytu surowców na wschód. Europa za jakiś czas będzie musiała gaz i ropę kupować dużo drożej.

Czytaj więcej: Jak wygląda wojna na Ukrainie? Tajna broń terrorystów: babuszki

Na razie gaz i ropa płyną na zachód szerokim strumieniem. Najdrożej z całej Europy płacą jednak za gaz Polacy - rekordowe 526 dolarów za 1000 metrów sześciennych. To efekt źle negocjowanej z Gazpromem umowy. W sporze Moskwa-Kijów Oettinger uznał za odpowiednią gratyfikację 350-380 dolarów, odrzucając żądaną przez Gazprom od Ukrainy kwotę 485 dolarów jako nieusprawiedliwioną. Gazowy rabat dla Kijowa kosztował Rosję 10 mld dolarów. Dzięki niemu ceny dla Ukrainy były do niedawna bardzo niskie. Nowy rząd ukraiński wszedł w konflikt z Rosjanami i ci wartość gazu podwyższyli.

Czy politycy unijni podejrzewają, że Tusk chce uzyskać niższą cenę za gaz dzięki ukonstytuowaniu się unii energetycznej? Ten pomysł kategorycznie odrzuca komisarz ds. energetyki Günther Oettinger, polityk z Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej.

"Dla UE gaz jest towarem, a nie polityczną bronią" - zaznaczył unijny komisarz w rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung". - "Nie zgodzę się na wyznaczoną politycznie jednolitą cenę" - powiedział Oettinger.

Czytaj więcej: Czy ktoś jeszcze jest za dialogiem na Ukrainie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Wówczas siła nacisku organizacji przestępczo-polityczno- medialnych na społeczeństwo była na tyle duża , że nie było sensu nadal rządzić. Stanowcza polityka zagraniczna Jarosława Kaczyńskiego nie pozwalała na likwidacje Stoczni czy Rybołówstwa. Takie propolskie podejście rozwścieczyło Niemcy i Rosję, które zażądały od Tuska użycie wszelkich sposobów, aby przejąć władzę i realizować interesy strony Niemieckiej i Rosyjskiej. I tak się stało. Dzisiaj ponosimy konsekwencje rządów Tuska. Uzależnienie energetyczne z jednej strony z drugiej celowe zlikwidowanie na korzyść Niemiec głównych gałęzi Polskiej gospodarki. Mimo, że jest to trudne do zrozumienia dla niektórych kobiet na W24, jednak w większości Polacy już się przekonali czym jest partia Donalda Tuska. Jakiej klasy politykiem jest Tusk świadczy fakt jego spostrzeganie Rosji i Putina. Większej miernoty nie sposób znaleźć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za to Donek dużo obiecuje a potem mówi "nic nie mogę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaczyński od zawsze dużo mówi mało robi . Oddał władzę z bezradności . Nie ma pojęcia o polityce zagranicznej . Tupanie nóżką i robienie z Polski mocarstwa na nic się nie zdało . Od Traktatu Lizbońskiego stał się pośmiewiskiem Europy .
Jasiński wyszedł z negocjacji bo to go przerosło . Rozmawiając przez tłumacza jest męczące .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak było , tyle że kontrakt który chciał podpisać Pawlak nie był dożywotni ale na 30 lat. A stawki były takie takie podpisał Jasiński pod naciskiem zakręcenia kurka.
Dla tych co mają demencję starczą przypomnę, że rząd Kaczyńskiego po szantażu rosyjskim zapowiedział ostre uniezależnienie się od wschodnich dostaw. To gazoport , gaz łupkowy, zwiększenie wydobycia metanu konwencjonalnego , budowa rurociągu z Norwegii, budowa 300km rurociągu łączącego Płock , Gdańsk i rafinerie w Możejkach na Litwie z rurociągiem z azerską ropą Odessa -Brody. Wszystko to miało być zrobione do 2014 roku . A co mamy .
NIC!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamięć rzeczywiście niektórych zawodzi. Zapominają, że Pawlak dążył do podpisania dożywotniego kontraktu na dostawę gazu. Stanowczy sprzeciw Prawa i Sprawiedliwości oraz zaalarmowanie UE uniemożliwiło koalicji rządowej podpisanie haniebnej umowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Politycy partii rządzącej wielokrotnie podkreślali potrzebę postawienia zarzutów Jasińskiemu i na tym się skończyło . A szkoda.
Należy przypomnieć ,że Rosja na jesieni 2006 roku zastosowała szantaż , że zakręci gazowy kurek na Ukrainie i tym samym w Polsce. Zarządzała wówczas od Polski zwiększenia zakupu gazu o 10 %. Należy też podkreślić ,że zakupy gazu od Rosji odbywały się na zasadzie "bierz i płać" - płaciło się nie za faktyczne zużycie ale za ilość zakontraktowaną , bez możliwości odsprzedaży nadwyżek.
Owa obniżka o której Pani pisze na pewno nie jest zasługą Pawlaka. Jeśli będzie Pani ciekawa to napiszę dlaczego .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wysokie ceny gazu dla Polski " wynegocjował " minister Jasiński w rządzie J . Kaczyńskiego . Obraził się i wyszedł . Renegocjacje Pawlaka doprowadziły do obniżki cen jakie wynegocjował Jasiński . Pamięć zawodzi niektórych komentatorów .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Donald Tusk wielki polityk został olany ciepłym.... przez zaprzyjaźnionych. Nikt nie będzie narażał swoich gospodarczych interesów aby ratować tą kreaturę na wykończeniu.
Aby negocjować trzeba mieć argumenty. A co ma Donek , który od ośmiu lat nie zrobił nic w sprawach energetycznych wręcz przeciwnie popsuł wiele. On tych rachunków nie zapłaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najwięcej za błękitne paliwo płaci Macedonia . Na cenę nie mają wpływu żadne negocjacje tylko sympatie polityczne . Białoruś płaci ok 130 dolarów 1000 m sześciennych . Wiadomo dlaczego .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzie są podżegacze z Majdanu? Jakoś nie słyszę o mobilizacji ochotników do bitwy o "wolność waszą i naszą"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.