Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1084 miejsce

Ania Golędzinowska. Poderwała włoskiego księcia

“Polka poderwała włoskiego księcia”, "Kochanka włoskiego księcia w "Tańcu z gwiazdami", "Ania uwodzi włoskich telewidzów" - oto tylko niektóre tytuły artykułów o pięknej Polce z Włoch, które ukazały się ostatnio w polskiej prasie. Chodzi o Annę Golędzinowską, która w tym roku wystąpi w programie "Taniec z gwiazdami”.

Kim jest Ania Golędzinowska? Informacji na temat Polki postanowiliśmy poszukać we włoskiej prasie.

Od bunga bunga u Berlusconiego do klasztoru.
Przeczytaj najnowszy tekst o Ani Golędzinowskiej!



Kawaler, o którego względy starała się Ania / Fot. sreenZ włoskich bulwarówek dowiadujemy się, że Ania przyjechała do Włoch 10 lat temu. Jednak nie ma w nich słowa o prawdziwych jej początkach w Italii. Miała 16 lat kiedy wygrała casting dla modelek. Jednak gdy przyjechała do Włoch okazało się, że będzie pracowała w nocnym klubie. Szybko udało się jej uciec dzięki pomocy jednego z klientów, z którym potem się związała.

Wyjechała do Mediolanu, gdzie zaczęła pracę jako modelka, jednak - jak sama mówi - nie bawił ją ten zawód. Zapisała się do dwuletniej szkoły aktorskiej w Mediolanie - The Actors Academy. Zgłaszała się na różne castingi telewizyjne. Dostała się do znanej agencji promującej artystów L&M Enterainment założonej przez Lele Mora, przyjaciela Berlusconiego. Sama nazwa agencji gwarantowała otrzymanie jakiekolwiek roli w telewizji, zwłaszcza w kanałach Mediaset założonych przez Berlusconiego.

Jeszcze do niedawna toczył się wobec tej agencji proces sądowy. W głośnym skandalu Vallettopoli jej właścicieli oskarżano o szantażowanie, zmuszanie do prostytucji i uzależnienie od narkotyków młodych dziewczyn. Po dwóch latach agencja L&M została oczyszczona z zarzutów.

Rok temu Ania zapytana o doświadczenia z pracy w agencji artystycznej L&M zaciekle broniła jej założyciela oświadczając: “Lele Mora nie sprowadza dziewczyn, które się do niego zgłaszają na złą drogę, nie zmusza ich do prostytucji. Każe nam tylko wydać trzy tysiące euro na book fotograficzny. Organizuje prywatki z pięknymi dziewczynami i wpływowymi osobistościami, gdzie nikt nie jest do niczego zmuszany. Jeśli potem ktoś decyduje się na inne zakończenie wieczoru to już jego wybór. Lele wykonuje tylko swój zawód pośrednika - menadżera. Nic poza tym”.Ania Golędzinowska / Fot. screen

Historia Ani wzbudziła zainteresowanie polskiej telewizji, która już w 2007 r. przeprowadziła z nią wywiad w programie “Rozmowy w toku”. Ania brała udział w kilku włoskich programach jako “velina”. Nie wiem czy w polskiej telewizji istnieje odpowiednik włoskiej - vellina - ale, można to wyjaśnić w dwóch słowach - “żywa ozdoba programu”, czyli ozdobnik dla prezentera. O jednym z takich programów pisze Plotek.

W materiale ”Ania Goledzinowska czaruje włoskich telewidzów" zamieszczono krótki film z jej występów z prezenterem Marco Predolin, z którym zresztą miała romans. To tylko urywki programu. Więcej można zobaczyć tutaj. Osoby znające włoski szybko mogą się zorientować, że Ania była "elementem komicznym" programu, bowiem na początku prezenter mówi - "dobrze, że jesteś bo co byśmy zrobili bez głupstw, które wypowiadasz."

Ania Golędzinowska / Fot. screenW jej CV można wyczytać, że zagrała również w filmie. Z krótkiego filmiku umieszczonego na jej stronie i na YouTube, gdzie założyła własny kanał “Aniapolacca” wynika, że owszem zagrała w filmie, ale jako jedna z tancerek, które służą jako tło dla głównego bohatera na samym początku filmu, przy tytułach. Gdyby ktoś miał trudności z identyfikacją Ani widnieje podpis - “to ta blondynka w okularach słonecznych…”

Ania Golędzinowska wzięła udział we włoskim show“Uomini e donne” (Kobiety i mężczyźni). W programie biorą udział samotni mężczyźni i kobiety, którzy wciąż szukają miłości. Albo kobieta, albo mężczyzna zasiadają na tronie samotnego i wybierają wśród kandydatów przyszłą miłość. Zadziwiające jest ile pięknych kobiet i mężczyzn, biorących udział w programie, deklaruje samotność i trudności ze znalezieniem partnera, ale oczywiście wszyscy są zauroczeni osobą zasiadającą na tronie. Zakochują się w osobie, którą widują przez godzinę dziennie podczas nagrań. Może wytłumaczenie tkwi w tym, że program jest emitowany w Canale 5, jednym z najpopularniejszych ogólnokrajowych kanałów Mediaset (należy do Berlusconiego). Udział w takim programie gwarantuje popularność. Ania wzięła w nim udział walcząc o miłość wybierającego kawalera (na zdjęciu). Doszła do finału, gdzie usłyszała, że nie jest „tą wybraną”.

Można pomyśleć, że dziewczyna powoli pnie się po drabinie kariery. Nie można było o niej nic złego powiedzieć do momentu, kiedy jej zachowanie zaczęło przekraczać granice przyzwoitości. We włoskich brukowcach Ania zaczęła występować jako "nowa miłość tego czy owego". W polskiej prasie natomiast pisze się o jej sukcesie i o tym, że jest gwiazdą włoskich programów…


Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

radze pani dobrze sie zastanowic przed wypisywaniem nie sprawdzonych rzeczy... tymbardziej ze jak pani pisze , jest to osoba z bliskiego kregu berluskoniego.... moze nalezaloby wczesniej skontaktowac sie z sama Ania Goledzinowska??? Bo z tego co ja wyczytalam to wcale nie miala romansu z Marco Predolin z ktorym prowadzi program. Ze slynnym piosenkarzem Francesco Baccini wcale krotko nie byla, tylko 2 lata.... Edoardo Costa (gral w DIE HARD z BRUCE WILLIS) z Ania spotykal sie pare miesiecy i ona dopiero po tym jak paparazzi spali pod jego domem, aby moc ich rano przylapac jak wychodza z domu, zdecydowala sie na wywiad na ten temat.. Wywiad ktory zreszta, jak to czesto sie zdarza we wloskiej prasie, zostal napisany tak, aby gazeta sprzedala wiecej copii.. Jesli chodzi o jej menagera , slynnego menagera wloskich gwiazd Lele Mora, z tego co czytam we wloskim artykule, Ania niee mowi ze kazal im wydawac pieniadze na zdjecia, wrecz przeciwnie.. Wiec radze Pani nauczyc sie tez czytac dobrze po wlosku... Za pisanie takich glupot, moze Pani odpowiadac sadownie, za diffamazione... Radze to zmienic.. Co do reszty to mniej wiecej prawda....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokladna historie Ani Goledzinowskiej mozna przeczytac w Dwutygodniku Polakow we Wloszech "Nasz Swiat" z 2007 roku. Sama robilam z nia wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nas zawsze tak było: am erykańskie - to najlepsze, a teraz włoski przyjaciel panienki - i panienka natychmiast zostaje "gwiazdą" !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grazie za info z It.....Chetnie zawsze u ciebie szukam i znajduje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

podoba mi się tekst

natomiast ta Ania cała niewyględna bardzo, ale jak widać, nic to nie wadzi;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

"26-letnia Anna Golędzinowska jest modelką, początkującą aktorką i gwiazdą włoskich programów telewizyjnych (znalazła się w finale włoskiej edycji programu "Kawaler do wzięcia"). W rozmowie z „Wprost" twierdzi, że są tylko przyjaciółmi."

Po tej notce z "Wprost" można by pomyśleć, że robi karierę na miarę Alicji Bachledy- Curuś.

Miałam na myśli przedstawienie jej inaczej niż do tej pory robiły to niektóre polskie media.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przeglądając włoskie bulwarówki dowiadujemy się, że Ania .....

...Brukowa prasa wciąż poświęca wiele miejsca "

Gaja162 czy to miałaś na myśli ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za pokazanie drugiej strony medalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij