Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16443 miejsce

Ania Wyszkoni: Wiem czego chcę

Wyśpiewała takie przeboje jak "Agnieszka" czy "Oczy szeroko zamknięte". Dziś podbija serca fanów solową płytą "Pan i Pani". Ania Wyszkoni opowiada nam o swoich pierwszych krokach na scenie i muzycznych doświadczeniach.

 / Fot. Fot. Tomasz ReindlAgnieszka Drążek - Karierę w zespole Łzy rozpoczęłaś w wieku 16 lat. Co było Twoim pierwszym, największym sukcesem?
Ania Wyszkoni - Swoje pierwsze sukcesy związane ze śpiewaniem osiągałam już jako mała dziewczynka. Nie były to nagrody na ogólnopolskich festiwalach, ale kiedy tak bardzo chce się śpiewać nawet wiara innych ludzi jest nagrodą. Śpiewałam na każdej szkolnej akademii, brałam udział w lokalnych przeglądach. W wieku szesnastu lat trafiłam do zespołu Łzy. Mogłam rozwijać swoje możliwości i pisać piosenki. Potem wyznaczałam sobie kolejne cele, a osiągnięcie każdego z nich było dla mnie sukcesem. Najpierw nagranie płyty, wygrana w programie Szansa na sukces potem nagroda na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Tych sukcesów było dużo, a w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc cały czas pracuję, by było ich więcej.

W marcu 2000 roku wygrałaś finał Szansy na sukces. Czy to właśnie wygrana w tym programie otworzyła Ci drogę do prawdziwej kariery?
- Była na pewno jednym z elementów układanki, ale sam udział w programie nie wystarczyłby, żeby osiągnąć sukces. Trzeba się rozwijać i wierzyć w siebie. Szansa na sukces była dla mnie kolejnym sprawdzianem i kluczem do nowych znajomości, które zaprocentowały w przyszłości, ale to upór i praca zespołu Łzy była główną siłą napędową.

"W związku z samotnością" i "Nie czekaj na jutro" osiągnęły status platynowej płyty. Jaka
jest Twoja recepta na dobrą płytę?

- Do tej dwójki dołączyła również płyta "The best of", na której podsumowaliśmy naszą karierę. Nie ma recepty na przebój, ale ja zawsze chciałam śpiewać w zgodzie ze sobą i zwykle wyczuwałam te utwory, które stawały się przebojami.. Poza tym jestem bardzo wymagająca i samokrytyczna. Materiał na moją solową płytę tworzyłam i zbierałam przez dwa lata, odrzucając po drodze wiele piosenek, które nie były dla mnie dość dobre. Dzięki temu nagrałam płytę, z której jestem dumna. Krążek "Pan i Pani" osiągnął już status złotej płyty. Artysta często podchodzi do swoich piosenek jak do nietykalnej świętości. To błąd. Staram się słuchać uwag innych, ale oczywiście zawsze sobie zostawiam to ostatnie słowo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie jestem wielkim fanem tej pani. Jednak bardzo mi się podoba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.