Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > "Anioły i demony" okrojone na prośbę duchownych

Pozycja materiału w rankingach:

19838 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 5pkt

Oceń:

"Anioły i demony" okrojone na prośbę duchownych


W Indiach, na prośbę biskupów, z filmu Rona Howarda "Anioły i demony" wycięto gorszące sceny i wprowadzono ograniczenia wiekowe w dostępie do obrazu.

Kadr z filmu / Fot. PAPDziałania Konferencji katolickich biskupów w Indiach przyczyniły się do tego, że film "Anioły i demony" Rona Howarda, będzie wyświetlany na ekranach tamtejszych kin bez niektórych scen. Biskupi uznali niektóre ze scen za szokujące i szkalujące wiarę chrześcijańską. W liście skierowanym do Centralnej Agencji Certyfikacji Filmów duchowni napisali: „Film stara się oszkalować chrześcijan i ich wiarę, zmieniając fakty według własnego upodobania”.

Biskupi nie domagają się jednak całkowitego zakazu emisji filmu. Ekspert medialny, John Edappillii uważa, że ów zabieg przydałby filmowi większego rozgłosu, co byłoby dla niego dodatkową reklamą. Centralna Agencja Certyfikacji Filmów odpowiadając na prośbę biskupów zorganizowała specjalny pokaz filmu dla przedstawicieli Konferencji. W jej rezultacie postanowiono ograniczyć dostęp do filmu pod względem wieku, jak również wyciąć gorszące sceny, a do podpisów dodać słowa: „Przed Państwem owoc wymysłów”.

Premiera filmu miała miejsce 15 maja.

A jakie zdanie na ten temat mają polscy księża? Ksiądz Waldemar z kościoła Ojca Pio w Warszawie, potwierdził zasadność działań indyjskich biskupów, dodając: - Rzeczywiście, całkowity zakaz emisji filmu sprawiłby, że film stałby się jeszcze bardziej popularny.

Źródło: www.chrzescijanin24.pl
Ewa Żak OFFline profil autora

Autor: Ewa Żak

Napisz do autora

Artykuły (59) Galerie (0) Średnia ocen (4.39)

Miejscowość: Dęborzeczka | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka filologii polskiej i edytorstwa tekstów literackich, redaktorka, korektorka, autorka tomiku wierszy "Szeptem obok" i dramatu "Obłoki śpią, marząc"... Adres mojego bloga: www.zdrugiejstronyciszy.blogspot.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Małgorzata Mrozek 30.05.2009 01:11

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 22

Właśnie przed chwilą wróciłam z kina, bo byłam na tym filmie. Bez względu na to, ile w tym prawdy (pewnie niewiele), nie wydaje mi się, żeby ten film obrażał uczucia wielu ludzi. Kościół ma wady, bo i ma je każdy człowiek. To prawda. I ta kwestia jest bardzo cenna i w dobrym świetle pokazuje Kościół. A to, że kościół katolicki został wymieszany z fikcją - tak samo z fikcją została wymieszana legenda o Samurajach i wiele innych grup społecznych. Kto mógłby się czuć urażony różnymi filmami? Ludzie z marginesu, ze slumsów w USA. Ale w przypadku filmu "Anioły i Demony" nie doszukałam się jakichś drastycznych scen, ani też takich, które mogłyby kogoś urazić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Dwojacki 29.05.2009 23:03

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 22

Kościół katolicki jest bardzo atrakcyjnym tematem filmowym. Taka na przykład inkwizycja...>>
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 29.05.2009 22:54

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 26

Zapytałeś, więc odpowiedziałam...
Nie o to przecież chodzi, żeby odstawiać na półkę te filmy, ale o samo zwrócenie uwagi, że takie treści obrażają uczucia wielu ludzi, itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.05.2009 22:46

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 33

Idąc Twoim tropem myślenia, trzeba by zlikwidować, lub odstawić na półkę wiele filmów. Od Indiany Jonesa i Poszukiwaczy Zaginonej Arki pod Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia. Taki ekstremizm jest o wiele groźniejszy niż błahe filmy nastawione na zarabianie kasy.

Mogłaś w tekście (tak dla równowagi) umieścić opinię krytyków watykańskich, ktorzy uznali film Howarda za "nieszkodliwą rozrywkę"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 29.05.2009 22:36

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 26

Na pierwsze pytanie Ci nie odpowiem, bo nie wiem, jakie sceny biskupom się nie podobały. A jeśli chodzi o mnie... konkretne sceny? Raczej całość uważam, że jest nie na miejscu. Nie podoba mi się wmieszanie Kościoła katolickiego w fabułę filmu, czy też książki... To takie szukanie sensacji na siłę albo doszukiwanie się prawdy tam, gdzie jej nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.05.2009 18:29

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 28

No ale konkretnie. Jakie sceny nie spodobały się biskupom? A jakie sceny ty Ewo uznajesz, w tym filmie, za przekraczające granice.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Gruchała 29.05.2009 16:33

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 26

Mimo wszysto granice są przekraczane (np. "Antychryst") ale stanęło na krytyce filmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 29.05.2009 14:33

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 26

To oczywiście nie jest film dokumentalny. Ale czy to oznacza, że można powiedzieć: wszelkie prawa dozwolone? Manipulowanie rzeczami/treściami, które dla wielu ludzi są ważne albo wręcz bardzo ważne,jest czymś właściwym? Mnie wydaje się, że są pewne granice, których się nie powinno przekraczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Gruchała 29.05.2009 13:20

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 37

Nie wiem jaki jest film, bo jeszcze nie ogladałam. Zastanawiam się też czy do końca jest to film dokumentalny, żeby mógł opierać się na prawdzie i prawdziwych faktach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 29.05.2009 13:00

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 24

No dobrze, jeśli kogoś ten film nie bulwersuje, niech ogląda... Ale wydaje mi się, że należy głośno powiedzieć, jakie treści wnosi ten film i ile jest w nim nieprawdy. W tym względzie popieram ingerencję biskupów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.