Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17433 miejsce

Anioły na wesoło, czyli "Ludzie i anioły" w Teatrze Współczesnym

Teatr Współczesny działa uzależniająco, a takie sztuki jak "Ludzie i anioły" sprawiają, że widz wcale nie ma ochoty opuszczać sali.

Gdy mowa o aniołach, otwiera się zaludniona wyobrażeniami przestrzeń. Od tych uskrzydlonych, z mieczem w dłoni, jakie można znaleźć na wielu obrazach, które w kulturze europejskiej pojawiały się już od czasów starożytnych, po te nieco bardziej ludzkie, z wadami i intrygującymi cechami charakteru. W literaturze mamy odniesień bez liku, w kinematografii anioły także spełniają bardzo ważną rolę, będąc albo głównymi bohaterami różnych produkcji, albo ważnymi postaciami drugoplanowymi. Niezależnie od tego jaką funkcję pełnią w przedstawianej historii anioły, czy mitologia anielska, ciągle wzbudzają one ogromne zainteresowanie. Trudno się zresztą oprzeć urokowi historii związanych z anielską aktywnością. Bywają jednak te mniej urocze historie, te z aniołami, które nie mają słodkich twarzyczek, łabędzich skrzydeł i które niekoniecznie są po tej jakby się zdawało oczywistej, dobrej stronie.

Późno w nocy do mieszkania Iwana Paszkina puka do drzwi ktoś, kto damskim głosem oznajmia: "to ja". Po czym po otwarciu drzwi pojawia się nieznajomy mężczyzna, który dziarskim krokiem i ożywionym głosem wita się z gospodarzem, siada przy jego stole i omawia.. jego ostatni dzień na tym łez padole. Oczywiście Iwan nie reaguje przesadną radością..Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow) / Fot. Michał Englert

Niejaki Stroncyłow, jak ostatecznie będzie można zidentyfikować nieznajomego, jest jak się okazuje aniołem. Jego zadaniem ma być sprawne przeprowadzenie formalności związanych ze śmiercią Iwana, oraz przejściem w Zaświaty. A jak tam będzie? No na pewno lepiej niż na obrazach Boscha jak zapewnia ów anielski wysłannik, choć z Iwanem to ciężka sprawa, bo nie ma nawet tej cebulki, której można by się uczepić*.. Iwan jest zrozpaczony i rozpoczyna negocjacje o własną duszę i sposób spędzenia wieczności. Bo jednak perspektywa oglądania własnego życia po wielokroć, z powtarzaniem co najbardziej żenujących momentów, bez możliwości zamknięcia nawet oczu.. cóż, wydaje się okrutna. Zgrozę sytuacji zwiększa pojawienie się Notariusza, który bezceremonialne wyegzekwuje podpis od Iwana pod sporządzonym już testamentem, w którym Iwan zrzeka się całego dobytku na rzecz.. swojego anioła. I tu coś zaczyna nie do końca pasować. Bo po co aniołowi mieszkanie i dacza za miastem? Zbigniew Suszyński (Notariusz), Sławomir Orzechowski (Iwan Paszkin), Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow) / Fot. Michał Englert

Alkohol jak wiadomo to całkiem dobry trunek na spowodowanie gadatliwości u drugiego człowieka i uzyskanie wielu odpowiedzi, a także wydobycie z przybysza prawdy o jego roli na ziemi. I tak Iwan dowiaduje się, że jego towarzysz nie jest do końca aniołem, bowiem jest aniołem upadłym, a jako taki, zesłany na ziemię niestety niedługo będzie po prostu człowiekiem. I jako człowiek też musi sobie radzić, prawda? Przecież gdzieś zamieszkać musi.. I tu Iwan postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. I będzie w tym tak zaangażowany, że trzeba będzie wzywać pogotowie..Andrzej Zieliński (Niejaki Stroncyłow), Sławomir Orzechowski (Iwan Paszkin) / Fot. Michał Englert

Sławomir Orzechowski i Andrzej Zieliński zapewnili widzom niesamowitą rozrywkę. Obaj panowie byli świetni w swoich rolach i obaj skradli serce widowni. W zasadzie widownia nie chciała w ogóle zwolnić swoich aktorów ze sceny co i rusz przywołując ich nieustającymi oklaskami. Nie bez powodu obaj byli nominowani do Feliksa Warszawskiego za pierwszoplanową rolę męską, a nagrodę za nią otrzymał Andrzej Zieliński. Zdecydowanie jeden z ważniejszych spektakli tego sezonu!

Wiktor Szenderowicz, autor scenariusza do "Ludzi i aniołów" (oryg. Dwa angieła, czetyrie czełowieka) jest uważany w Rosji za największego mistrza satyry politycznej. Obecnie współpracuje on ze stacjami radiowymi "Echo Moskwy" i "Radio Swoboda". Uprawia też różne gatunki literackie, o których można poczytać na jego stronie internetowej . Komedia "Ludzie i anioły" od ponad dekady znajduje się w repertuarze Teatru Olega Tabakowa w Moskwie ciesząc się stale niezwykłą popularnością. W Polsce sztuka miała swoją prapremierę w Teatrze imienia Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, a obecnie można cieszyć nią zmysły w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Cieszyć na całego! Ponieważ to niezwykle zabawna, choć celna w swoim sarkazmie sztuka. Taka, po której aż żal opuścić teatr..


Ludzie i anioły, Teatr Współczesny, Wiktor Szenderowicz, Przekład: Jerzy Czech
Reżyseria: Wojciech Adamczyk
Scenografia: Marcin Stajewski
Kostiumy: Anna Englert

Obsada

Iwan Paszkin, człowiek: Sławomir Orzechowski
Niejaki Stroncyłow: Andrzej Zieliński
Notariusz: Zbigniew Suszyński
Lekarz: Leon Charewicz
Sanitariusz: Michał Piela, Sebastian Skoczeń
Likwidator: Janusz R. Nowicki

* Była sobie kiedyś zła baba, no i umarła. I nie zostało po niej ani jednego dobrego uczynku. Uchwycili ją diabli i rzucili do ognistego jeziora. Zaś anioł stróż stoi i medytuje: "jaki by tu znaleźć jej dobry uczynek, by Panu Bogu powiedzieć". Naraz przypomniał sobie i rzekł do Pana Boga: "Ona, powiada, z warzywnika cebulkę wyrwała i dała żebraczce". I odpowiedział Pan Bóg: "Weź, mówi, tę cebulkę, wsadź do jeziora, niech się baba za cebulkę chwyci, a ty ją pociągnij; jeśli ją wyciągniesz z tego jeziora, to niech sobie do raju idzie, jeżeli się cebulka oberwie, to niech zostanie tam, gdzie jest".

Pobiegł anioł do baby, podał jej cebulkę: "Naści, powiada, babo, złap się i trzymaj". I począł ją ostrożnie wyciągać; już, już miał ją wyciągnąć, gdy inni grzesznicy w jeziorze, zobaczywszy, że ją wyciągają, dalejże czepiać się jej, aby razem z nią się wydostać. A baba była zła, bardzo zła, i dalejże nogami wierzgać. "Mnie wyciąga, nie was; moja cebulka, nie wasza." Ledwo to powiedziała, cebulka się urwała. I wpadła baba do jeziora i gore po dziś dzień. A anioł zapłakał i odszedł.

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Polecam serdecznie! Jest naprawdę przezabawny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze nie byłam na tym spektaklu, ale chętnie bym się wybrała :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.