Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Anioły nie umierają. Rzecz o sławie, miłości i nienawiści

Pozycja materiału w rankingach:

32395 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 30pkt

Oceń:

Anioły nie umierają. Rzecz o sławie, miłości i nienawiści


O leżącej na grobie Marleny Dietrich kartce, z tekstem "Angels don't die", dowiedziałam się z książki Angeliki Kuźniak. Do jej przeczytania zainspirował mnie spektakl o tej legendarnej artystce, w niesamowitym wykonaniu Anny Skubik.

Marlena i Gloria - postaci wykreowane przez Annę Skubik, pozują do zdjęcia po przedstawieniu. W ciszy, jaka panowała na widowni, trzask migawki brzmiałby jak wystrzał z karabinu. Fot. Janina Bieleńko / Fot. Janina BieleńkoPo raz pierwszy obejrzałam przedstawienie Teatru Wiczy z Torunia, Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich, w reżyserii Romualda Wiczy-Pokojskiego i wykonaniu młodej aktorki Anny Skubik, w listopadzie ubiegłego roku. Akcja przedstawienia skupia się na dialogu dwóch kobiet podróżujących pociągiem z Warszawy do Berlina, miasta, w którym urodziła się Marlena Dietrich i które na wiele lat opuściła. Schorowanej, w podeszłym wieku artystce towarzyszy Gloria, jej wielbicielka, opiekunka i pielęgniarka.

Anna Skubik, wyjątkowo uważnie kreująca obie postaci, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Skupiłam się podczas tamtego przedstawienia na postaci Glorii. Na cichym dramacie kobiety, która poświęciła swoje młode życie, żeby być blisko swego idola, swej mistrzyni, zmysłowej, intrygującej, kreującej się na nieskazitelne zjawisko Marleny Dietrich.

Czy Gloria miała aspiracje zostać piosenkarką? Być może tak, ale na jej muzyczne próby jedyną reakcją były tylko okrutne słowa podopiecznej: "istniejesz tylko dzięki mnie". Nie potrafiła się bronić przed tym cynizmem. Jedynie chwilami pozwalała sobie na drobne złośliwości, przedrzeźniając Marlenę, kiedy ona spała.

Olbrzymi kufer to prawie jedyny, ale bardzo uniwersalny element scenografii. Zamknięty bywa ławką albo łożem. Otwarty stwarza iluzję wnętrza pokoju czy garderoby. Fot. Janina Bieleńko / Fot. Janina BieleńkoMinęło pół roku. Jakże odmienioną zobaczyłam Marlenę. Z mniej wyzywającym makijażem, z ładniej ułożoną fryzurą. Ale też jakby jeszcze bardziej dominującą i despotyczną, niż poprzednio. Uwaga Glorii skupiona była wyłącznie na zaspokajaniu potrzeb i zachcianek swojej pani. Na poprawianiu jej samopoczucia masażami, zastrzykami z "czerwonego mleka" - mikstury z komórek mózgowych, kostnych i wątroby owcy oraz odtwarzaniem płyt z występów nagrodzonych hucznymi oklaskami. Czy to inna wersja?

Rozmowa z Anną Skubik dała mi odpowiedź na te pytanie.


" - W kuferku były jeszcze sterylne igły - dodaje Barbara Howard. Marlena oplatała je kosmykami włosów. Naciągała i wbijała w skórę głowy. Dzięki temu twarz wydawała jej się gładsza." (Cytat z książki Angeliki Kuźniak, Marlene, wyd.Czar / Fot. Janina Bieleńko "Wylot do Polski. Sztuk bagażu jest 35. Kufry ogromne jak szafy, [...] ozdobione czarnymi inicjałami MD i mosiężnymi guzikami" .(Cytat z książki Angeliki Kuźniak, Marlene, wyd.Czarne) / Fot. Janina Bieleńko "Dłonie. Odmrożone w Ardenach podczas wojny, od ciepłej wody są fioletowoniebieskie". (Marlene, Angelika Kuźniak, wyd.Czarne) / Fot. Janina Bieleńko "Trudno być legendą. Wyglądać zawsze tak, jak ludzie sobie życzą. [...] Ciągła dbałość o peruki, szminki, suknie. Pod koniec życia Dietrich była po prostu zmęczona tym staraniem" - wypowiedź córki Marii Rivy. / Fot. Janina Bieleńko
Janina Bieleńko OFFline profil autora

Autor: Janina Bieleńko

Napisz do autora

Artykuły (56) Galerie (74) Średnia ocen (4.65)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Udzielam się: SUBIEKTYWNIE - http://fotoreporter24.pl LOKALNIE - http://www.mmwroclaw.pl/user/YanBi/1823 GLOBALNIE - http://www.panoramio.com//user/1156852 Lubię obserwować świat i rejestrować w słowie i obrazie ulotne wrażenia.... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Andrzej Szelbracikowski 12.07.2010 17:12

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 74

Bardzo ambitnie i obszernie napisany artykuł '5. Niemcy są krajem, który niestety wciąż kuleje - jeśli idzie o korzenie własnej demokracji! Dlatego Marlene Dietrich może byó tutaj w Niemczech wciąż mało akceptowana, o wiele za mało jeśli idzie o Jej zasługi dla pokojowych Niemiec - Jej "Matki" & ojczyzny! I Love Marlene ; )) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 27.06.2010 20:32

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 79

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Kato 17.06.2010 09:04

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 55

Ja ją pamiętam zimną, wyniosłą i niedostępną....i nie bardzo ją lubiłam, co oczywiście odbiło sie również na moim odbiorze jej filmów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janina Bieleńko 17.06.2010 08:57

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 64

Joanno i ze mną tak było. Pamiętałam tylko postać filmową Marleny (jako żem kinomaniak od dziecka), jej surową twarz, jakby wypraną z emocji. W tym przedstawieniu padło zdanie "Bycie gwiazdą, to czekanie na szaleńca" - to Gloria obawiała się, że jakiś szalony fan zastrzeli aktorkę w trakcie przedstawienia. Te zdanie zainspirowało mnie do poznania Jej życiorysu, pełnego także skandali i dwuznacznych związków. Ale nie ta strona Jej życia mnie ciekawiła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Kato 16.06.2010 20:07

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 66

Dla mnie zupełnie obcy temat ale tym bardziej ciekawy, cieszę się że mogę się tu podszkolić. Jakoś nie wgłębiałam się w jej życie , wystarczyły mi powierzchowne wiadomości ale chyba zmieniłam zdanie...dzięki Tobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janina Bieleńko 09.06.2010 22:28

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 61

Izo, ja czekałam pół roku, ale zdarzają się szczęśliwe przypadki :)

Pani Ewo , dziekuję za wskazanie artykułu. Przymierzałam się do napisania oddzielnie o książce, ale zrobię to na innym portalu.

Początkowo miałam tytuł roboczy Trzy kobiety - trzy perfekcjonistki. Bo to jest to, co w szczególny sposób łączy aktorkę Marlenę Dietrich, aktorkę Annę Skubik i autorkę książki Angelikę Kuźniak - inteligencja, rzetelność, perfekcjonizm. Ale, jak można było przypuszczać, Marlena zdominowała wszystko. Jak w życiu ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.06.2010 19:47

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 85

5*. To musiał być ciekawy spektakl. Książkę czytałam link i polecam, bo warto dowiedzieć się o tej artystce więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 09.06.2010 18:10

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 81

Interesujący materiał, świetnie napisany dla wszystkich którzy uwielbiają Marlenę Dietrich. Czyta się z przyjemnością. Jaka szkoda, że nie mogłam zobaczyć tej sztuki teatralnej, lecz dzięki Janinie poczułam nastrój tego spektaklu.
Miły "przerywnik" w serwisie W24 gdzie królują tematy związane z polską rzeczywistością; powodzią i polityką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.