Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Ankiety w szkołach średnich dotyczące homofobii wśród młodych ludzi, to nowy pomysł Kampanii Przeciw Homofobii na zapobieganie zjawiskom dyskryminacji i braku akceptacji osób homoseksualnych w placówkach oświatowych.
Ankiet
ma dotyczyć
osób homoseksualnych w liceach, technikach i szkołach zawodowych. Od listopada
ubiegłego roku można
je wypełniać na stronie
www.kampania.org.pl/schoolmates
,
a mogą to robić
zarówno uczniowie,
nauczyciele jak i inny szkolny personel.
Na razie ankiety nie trafiły bezpośrednio do szkół i najprawdopodobniej do nich w najbliższym czasie nie trafią.
Ich celem jest podniesienie świadomości występowania problemu homofobii w Polsce i zebranie informacji o tym, jak osoby z inną orientacją seksualną są traktowane w szkołach przez rówieśników i pedagogów.
Ankiety dotyczące homofobii spotykają się z dużym zainteresowaniem ze strony mediów, międzynarodowych agencji zajmujących się problemami homoseksualizmu, a także ze strony polityków.
Kampania nie jest kolejnym
polskim „wymysłem” bo, w innych krajach takich jak Włochy, Wielka
Brytania, Irlandia czy Rosja ankiety są przeprowadzane wśród młodzieży już od
dawna. Obawy, że ankieta ze strony młodzieży może wzbudzać niepotrzebną
„radość” i zostać potraktowana w sposób żartobliwy są niepotrzebne.
Psycholog Marta Abramowicz, która koordynuje projekt ankiet twierdzi, że w innych krajach takie kwestionariusze
nie zostały potraktowane przez młodzież w sposób lekceważący czy żartobliwy, mimo że zagraniczne wersje były „mocniejsze”. Europejscy uczniowie mogli
zobaczyć zdjęcie całującej się lub trzymającej za ręce pary homoseksualnej i
odpowiadać na pytania o odczuciach, jakie doznali spoglądając na
fotografię.
– Zrezygnowaliśmy z tego, żeby nie wzbudzać kontrowersji. Ten temat jest bardzo drażliwy dla Ministerstwa Edukacji Narodowej – dodaje psycholog.
Najbardziej zainteresowani, czyli uczniowie, pytani o ankiety są przeważnie zaskoczeni. Dają do zrozumienia, że ich zdaniem są one niepotrzebne. Jednak dodają, że jeśli będą musieli je wypełniać, to do sprawy podejdą raczej odpowiedzialnie.
Problem homoseksualizmu w Polsce dotychczas był traktowany jako temat tabu, a otwarte i szczere pytania najprawdopodobniej wprawią ankietowanych w zakłopotanie. Na ankietach wśród 23 pytań znalazły się m.in. takie:
Jak często w ciągu ostatniego roku szkolnego w Twojej szkole słyszałeś/słyszałaś, żeby ktoś mówił do chłopaka lub o nim, używając określeń "ty pedale"!, "cioto!", "cwel", "pedzio" i tym podobnych?
Czy w ciągu ostatniego roku szkolnego w swojej szkole, miałeś/miałaś wrażenie, że jakiś uczeń jest osamotniony lub wykluczany, ponieważ jest lub inni podejrzewają, że jest gejem?
Czy ktoś interweniował, stawał w obronie osób poniżanych i/lub atakowanych (oprócz ciebie, jeśli to robiłaś/robiłeś)?
Czy myślisz, że uczniowie, którzy są gejami, czują się bezpiecznie w Twojej szkole?
Na ogół możesz poznać, że chłopak jest gejem przede wszystkim po?
Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.93)
Wiek: 23 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 23.02.2007 11:23
Jeśli ktoś w złości krzyknie na drugiego - ty młocie, luju, żydzie, szwabie, ździro/zdziro, pedale ... to jeszcze nie oznacza, że istotnie (gdyby go zapytać co miał na myśli) uważa tego kogoś np. za geja (w ostatnim przypadku).
Co innego, jeśli ktoś wie, że X jest gejem albo Y jest pindą i nazywa ich pedałem albo ździrą/zdzirą. To wówczas jest niekulturalne i powinno podlegać karze.
A co z durniami? Jeśli ktoś uzna Z za durnia i tak go określi? Przeciez każdy z nas w życiu zrobił coś durnowatego, zatem jest durniem, a przynajmniej był. Czy można do kogoś "ty były durniu"? Przecież durnowatość łatwo udowodnić. Wystarczy jeden głupi wyczyn takiego durnia. Wszyscy jesteśmy durniami... :-) Kennedy powiedział "jestem berlińczykiem" i kłamał, ale dostał oklaski... Kłamstwo popłaca?
Aleksandra Solarewicz 22.02.2007 16:20
Dla mnie to jest manipulacja, a nie edukacja. Szacunek i delikatne traktowanie należą się każdemu.
Alicja Karłowska 22.02.2007 14:16
Po zapoznaniu się z treścią ankiety stwierdzam, że to bardziej badanie poziomu kultury (albo jej braku), czy zakres i poziom stosowanych wulgaryzmów niż badanie występowania zjawiska homofobii.
Zjawisko związane ze skłonnościami homoseksualnymi bywa kojarzona z tęczą i rozkrzyczaną grupą osób mających znaczne problemy z własną tożsamością, a to nie jest prawdziwy i jedyny obraz złożonego zjawiska homoseks.
Jedno z pytań w ankiecie - po czym mozna poznać homoseks. Kto układał te pytania? Stereotyp np. zniewieściałego mężczyzny... Owszem, często się zdarza, że na skutek wielu czynników meżczyzna o skłonnościach homoseksualnych może cechować się np. bardziej delikatną posturą, subtelnymi ruchami, ale to jeszcze nic nie znaczy.
Poza tym - podstawowa sprawa - homofobem nazywamy kogoś, kto jest uprzedzony do ludzi o sklonnosciach homosek. A ile osob, dzieciakow, ktore przezywaja sie na korytarzu szkolnym czy miedzy blokami, wie, czym sie charakteryzuje homoseksualizm, czym jest? Jesli ktos opowiada o tym, ze uwielbia Afryke albo nie znosi Afryki... nie znaczy ze jest zapalonym podróżnikiem...
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1022)