Facebook Google+ Twitter

Anna Frontczak debiutuje singlem "EMILY". Zobacz klip!

Ania Frontczak to 20-letnia wokalistka z Piotrkowa Trybunalskiego, która występowała w programach "Bitwa na głosy" i "Jaka to melodia". 29 stycznia pod skrzydłami wytwórni "My Music" odbyła się premiera jej pierwszego singla "Emily".

Mimo występów w programach rozrywkowych, swoją przygodę z muzyką rozpoczęła na portalu "Youtube". To tam Ania umieszczała swoje covery. Na premierę debiutanckiego singla czekało wiele fanów Ani. Wspólnie z wokalistką odliczali dni do premiery. Miałem okazję porozmawiać z młodą artystką i dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat.

Kamil Szerszeński: Napisałaś na swoim profilu na Facebooku, że teledysk do "Emily" nakręciłaś sama. Jak do tego doszło?
Ania Frontczak: Można tak powiedzieć. Oczywiście pomagał mi mój przyjaciel Robert Hałaczkiewicz, użyczył sprzęt i siedzieliśmy razem nad montażem. Chciałam pokazać, że tak naprawdę niewielkimi kosztami można coś zdziałać. Wystarczą chęci, wiara i pomoc przyjaciół! Mimo wszystko ten klip różni się zdecydowanie od innych, jednak jestem z niego dumna. Jest naturalny, nagrywałam to w sumie w piżamie! (śmiech)



Od kiedy interesujesz się muzyką? Skąd taka pasja u Ciebie?
Muzyka jest obecna w moim życiu odkąd pamiętam. Już jako mała dziewczyna nuciłam sobie piosenki pod nosem. Moim pierwszym mikrofonem była drewniana łyżka! Skąd taka pasja? Po prostu muzyka trafiła w moje serce i na zawsze już w nim zostanie.

Czy poza muzyką masz inne zainteresowania? Co robisz w wolnym czasie?

Oprócz muzyki interesuję się modą. Uwielbiam też malować, gotować i .... czytać romansidła.

Czy masz wsparcie w najbliższych w tym co chcesz robić w przyszłości?
Przyjaciele i rodzina bardzo mnie wspierają. Cieszę się, że mam ich przy sobie. To bardzo ważne, ponieważ oni nie pozwalają mi upaść. A gdy są gorsze dni - pomagają mi i ocierają moje łzy.. Mieć przy sobie osoby które Cię kochają to coś pięknego!

Kiedy zaczęłaś wstawiać swoje covery na Youtube myślałaś "chce być gwiazdą"?
Nie jestem "gwiazdą". Nie lubię tego określenia, jestem zwykłą Anią.

Okładka singla / Fot. Wytwórnia My MusicNieważne co robimy, zawsze będziemy mieć zwolenników i przeciwników. Jak sobie radzisz z krytyką?
Fakt. Mam swoich zwolenników i przeciwników aczkolwiek mam nadzieję i mocno wierzę, że zwolenników jest więcej. To oczywiste, że każdy ma swój gust i każdy ma swoje zdanie i ja je szanuję. Jak sobie radzę z negatywnymi komentarzami? Z reguły nie zwracam na nie uwagi.. Z drugiej strony takie komentarze motywują mnie do tego aby rozwijać się i mimo wszystko dążyć do upragnionych celów. Nie można się poddawać bo komuś się coś nie podoba. Jest grupa ludzi którym się to podoba i trzeba dla nich walczyć!

Skąd pomysł na udział w programie "Bitwa na głosy"?
Udział w programie Bitwa na Głosy to wspaniała przygoda! Pomysł wyszedł od mojego taty który przyszedł do mnie do pokoju dwa dni przed castingiem i powiedział "wiesz, że w Łodzi jest casting do programu?” dwa dni potem pojawiłam się na castingu no i... później miałam zaszczyt wystąpić w programie na żywo.

Czy po programie coś się zmieniło w Twoim życiu?
Pewnie, że się zmieniło. Nabrałam pewności siebie, poznałam wspaniałych ludzi. Dużo się nauczyłam! Ciągle się uczę i rozwijam, a więc ciągle się zmieniam - na lepsze oczywiście! (śmiech)

Twoje największe marzenie, niekoniecznie muzyczne?
Największe marzenie? Trudne pytanie. Marzeń mam wiele. Nie szufladkuję ich. Dla mnie każde marzenie jest wielkie i jedyne w swoim rodzaju. Aczkolwiek... moim największym marzeniem jest spełnić wszystkie moje marzenia!


Dziękuję za rozmowę. Życzę sukcesu "Emily" jak i płyty, która mam nadzieję wyjdzie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ania ma wielki potencjał, na pewno niedługo wszyscy będą ją znali jak świetną wokalistkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.