Facebook Google+ Twitter

Anna Grodzka chce, by 13-latek mógł wybrać swoją płeć

Anna Grodzka z Ruchu Palikowa przygotowała projekt ustawy o możliwości zadeklarowania własnej płci. Ma on rozwiązać kwestie seksualności osób interseksualnych i transseksualnych.

Sonda

Czy zgadzasz sie z projektem Anny Grodzkiej?

 / Fot. Boston9/CC BY-SA 3.0Interseksualiści to ludzie rodzący się z cechami płci męskiej i żeńskiej. Dziś rozpoznanie płci dokonuje się po porodzie na podstawie badań genetycznych i rozmów z rodzicami. Politycy z Ruchu Palikota uważają ten sposób za dość powierzchowny i sprzeciwiają się mu: "Tożsamość płciowa to utrwalone, intensywnie doświadczane odczuwanie i przeżywanie własnej płciowości, która odpowiada lub nie płci metrykalnej" - czytamy w uzasadnieniu ustawy. (…) Przekonują, że właściwe ustalanie jej w przypadku dziecka odbywa się dopiero wtedy, gdy kształtują się najważniejsze narządy płciowe, a więc w okresie dojrzewania, czyli... między 11. a 16. rokiem życia. To wówczas zdaniem polityków RP kształtuje się "tożsamość" - podaje "Rzeczpospolita".

Czytaj też: Anna Grodzka w oczach Musiała

Płeć określana dopiero po ukończeniu 13. roku życia

Ponadto pomysł Anny Grodzkiej dotyka także kwestii transseksualistów. Będą oni mogli uzgodnić swoją płeć w wieku 16 lat. Po przedstawieniu opinii dwóch lekarzy lub lekarza i psychologa o wszystkim zadecyduje sąd. Konieczna jest także odpowiednia zgoda rodziców bądź opiekunów prawnych. Istotny jest fakt, że osoby chcące zmienić płeć, nie muszą poddawać się żadnym ingerencjom medycznym i zmieniać swojej fizjonomii. Także w kwestii osób interseksualnych zakazane byłyby jakiekolwiek zmiany spowodowane działaniem lekarzy do momentu ukończenia 13. roku życia.

Wielu przeciwników

Zobacz Anna Grodzka o Ruchu Palikota

Projekt jest dość kontrowersyjny. Już przed głosowaniem zyskał wielu przeciwników, zwłaszcza wśród konstytucjonalistów: "Ten projekt jest sprzeczny z konstytucją. Bez żadnej operacji zmiany płci na podstawie dość łatwych do zdobycia opinii lekarskich będzie można uzyskać od sądu korektę aktu stanu cywilnego, z którego wynika, że mężczyzna jest kobietą" - komentuje dla "Rz" dr hab. Aleksander Stępkowski, dyrektor Centrum Prawnego Ordo Iuris, wykładowca UW.

O płci kulturowej i biologicznej od lat prowadzone są debaty wśród naukowców. Badacze społeczni krytykują traktowanie płci biologicznej jako biologicznie zdeterminowanej, a płci kulturowej jako wyuczonej, gdyż "i jedna, i druga są konstruowane społecznie" - czytamy w książce "Płeć kulturowa i tożsamość" Anthony'ego Giddensa. Ponadto pisze on, że: "ludzkie ciało i jego biologia nie są „dane”, gdyż w różnych kontekstach społecznych są przedmiotem zabiegów człowieka i są poddane jego woli(…)bycie mężczyzną albo kobietą nie daje się tak łatwo sklasyfikować. Są na przykład ludzie, którzy przekonani, że urodzili się w niewłaściwym ciele, postanawiają to w jakimś momencie "naprawić".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

A propos piaskownicy, to sam Rafale rozpocząłeś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panem Łukaszem, że ta pani kiedyś była mężczyzną. A zwłaszcza jeżeli SĄD tę zmianę "przyklepał" - jest święte, wszak tutaj na ziemi sąd jest naszym "Najwyższym"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowo klucz: BYŁA. Dalszej dyskusji o semantyce nie planuję. Proponuję tylko nie robić piaskownicy z komentarzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No brawo panie Rafale, to polece tu już w tym miejscu sprawę komentarzy Łukasza Brzezickiego pod artykułem link gdzie opisywał poseł Pawłowicz określeniami męskimi. Redakcja wyraża na to zgodę, więc łaskawie niech pan odblokuje mój komentarz bo mija się pan z linią redakcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok Rafale, ale nikt nie zmieni tego, że Anna Grodzka była kiedyś Krzysztofem Bęgowskim, aparatczykiem PRL. Czy usuniesz ten komentarz dlatego, że jest tu nazwisko Bęgowski?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy się komuś to podoba czy nie, sąd określił tożsamość Anny Grodzkiej. Wszelkie komentarze o prześmiewczym charakterze i podważające status quo określone sądownie będą kasowane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ostatnich wyborach startowało znacznie więcej partii, niektóre tylko w jednym, dwóch okręgach. By zarejestrować KW w danym okręgu wystarczy zebrać odpowiednią liczbę głosów z danego terenu. By w całym kraju, potrzeba uzyskać tyle podpisów w przynajmniej połowie z wszystkich okręgów wyborczych. KNP to zrobił, jednak PKW zakwestionowała część z nich i stąd ten problem. Ale sam start w wyborach miał miejsce. I jak na mniej niż połowę okręgów, wynik ponad 2 proc. był całkiem niezły. Ale to już za nami.

Co do narkotyków. To tutaj już zachodzi pytanie o to, jak definiujemy narkomanie. Zresztą dozwolone są inne używki, jak papierosy czy alkohol. Do nich ludzie po prostu przywykli i nie kojarzą się tak negatywnie. Oczywiście mowa tylko o miękkich narkotykach, bo co do innych to nikt (no z małymi wyjątkami) nie popiera. Część z badaczy twierdzi, że marihuana jest mniej szkodliwa niż tytoń.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.07.2013 14:37

Ok, nie interesowałem się KNP, moi znajomi mówili mi, że zagłosują na Palikota, bo jest świeży, a Korwin nie ma komitetu.

Wydaje mi się, że nieodpowiednim jest przykrywanie legalizacji narkotyków kwestiami gospodarczymi. Jak prawica, która dzieli ludzi na zboczonych i niezboczonych może przyklaskiwać promowaniu narkomanii, tego nie zrozumiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem startował, tylko nie miał zarejestrowanych list w całym kraju. Komitet wyborczy był, w blisko połowie okręgów wyborczych. Inną kwestią jest zachowanie sądu. Może to przypadek, może nie...

Legalizacja marihuany to tylko jeden z wielu postulatów KNP, zresztą motywowany mocno przez duże wpływy do budżetu. Korwin to przede wszystkim liberalne rozwiązania w gospodarce (niektóre, moim zdaniem, zbyt daleko idące). Patrząc na socjalizm jakim kieruje się UE, z chęcią postawiłbym na solidną liberalną gospodarkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.07.2013 14:16

KNP nie startował w wyborach bo nie mieli utworzonego komitetu wyborczego. Wyborców KNP przejął (niechcący) tworzący się Ruch Palikota.

Obecnie Korwin-Mikke uczestniczy w pochodach, promujących zdrowe ćpanie, czyli marihuanę na własny użytek. Pod rękę z Palikotem. Chcesz oddać jemu władanie tym krajem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.