Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4953 miejsce

Anna Grodzka jak "Elefant man". Migalski będzie miał proces?

Czy Markowi Migalskiemu grozi proces ze strony Anny Grodzkiej? Tomasz Terlikowski już czeka na rozprawę.

Sonda

Marek Migalski:

 / Fot. .Katolik Tomasz Terlikowski za notoryczne określanie Anny Grodzkiej na swoim poświęconym portalu mianem mężczyzny doczekał się procesu wytoczonego przez urażoną posłankę. Zapowiedziała, że spotka to każdego, kto będzie próbował postponować jej osobę wpisami sugerującymi, że nie jest kobietą. Czy to samo czeka europosła Marka Migalskiego?

Pan europoseł na Twitterze zamieścił taką oto notkę: „Dlaczego Isia gra z jakimś amerykańskim Grodzkim. To niesprawiedliwe!”. Na głosy oburzenia odpowiadał kpinami nie na temat. Od kiedy zadałem mu pytanie kogo miał na myśli pisząc o jakimś Grodzkim, milczy. Usunie wpis? Przeprosi? Czy też musi spodziewać się podobnie jak Terlikowski procesu?

Przypadek Anny Grodzkiej, jakkolwiek nieporównywalny z medycznego punktu widzenia, przypomina od strony socjologicznej historię Josepha Carey’a Merricka z czasów wiktoriańskiej Anglii. Jego historię przedstawił David Lynch w słynnym „Elefant Man” z Antony Hopkinsem w jednej z głównych ról. Z powodu straszliwych deformacji ciała spowodowanych dziedziczną chorobą, zwaną dziś zespołem Proteusza, Merick w dziewiętnastowiecznej Anglii był obiektem drwin, ataków, szyderstw, ostracyzmu i często musiał uciekać przed chcącą go ukamienować gawiedzią. Występował w cyrku objazdowym jako „dziwo”, a podczas jednego z incydentów na dworcu kolejowym, gdy wzięto go za potwora o mało nie stracił życia.

Ostatecznie Merrickiem zaopiekował się lekarz – Frederick Traves, a pieczę nad jego losem objęła Królowa Wiktoria, a Merick, który okazał się osobą nad wyraz wrażliwą i inteligentną stał się ozdobą wiktoriańskich salonów.

Warto przypomnieć historię Człowieka Słonia, bo dziś Polska pod względem tolerancji dla osób, nazwijmy to – odmiennych niż my, przypomina jako żywo wiktoriańską Anglię – ze swoją gawiedzią urządzającą lincze, oceniającą ludzi po wyglądzie i biorącą do ręki kamień przy pierwszej nadarzającej się okazji, gdy można bliźniemu dołożyć. Ścigają Grodzką gdzie mogą, jak kiedyś tłum Londynu, a że kamień dziś nie ujdzie – robią to w internecie, tak jak katolik Tomasz „ekskomunika” Terlikowski, czy teraz doktor nauk politycznych Marek Migalski – ludzie, od których można wymagać, jeśli nie wysokich lotów (bo to nie wszystkim jest dane), to przynajmniej kultury, której można się przecież wyuczyć.

W ślad za nimi idą ludzie z kamieniami, którzy na słowo „potwór” gotowi są wziąć kamień do ręki i wymierzyć go w stronę drugiego człowieka, którego uznają za innego niż oni sami. O jakiejkolwiek refleksji nie może być oczywiście mowy, więc nie ma tu tym bardziej wiedzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

antypalikot
  • antypalikot
  • 15.07.2012 02:32

Cała prawda o tow. Grodzkiej
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1022941,title,Wielka-mistyfikacja,wid,14727069,wiadomosc.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
chech
  • chech
  • 11.07.2012 18:54

Intelekt tych panów jest porażający. Wyobrażam sobie jak Terlikowski i Migalski siedzą w domowych pieleszach i opowiadają swoim dzieciom o szacunku do innego człowieka, tolerancji i wrażliwości. Zamknijcie oczy i wyobraźcie to sobie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek
  • antek
  • 10.07.2012 14:57

mnie uczono, że tolerancja, to z łaciny "znoszenie z bólem".
Coś mi się zdaje, że innych tego nie uczono...

Dla niektórych, to poglądowe dawanie d...y, czyli potakiwanie na wszelakie "nowości", dla drugich tolerancja dotyczy tylko tylko swoich poglądów. Ech...

A mnie się wydaje, że czasem wystarczy przemilczeć inność, czy idiotyzm innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cukier krzepi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rowerek
  • rowerek
  • 09.07.2012 18:22

To nie prawda, pani Anna tańczy bardzo lekko,sam widziałem jak tańczyli z Palikotem,a pięknie śpiewał dla nich ślicznie przebrany homoseksualista.

Komentarz został ukrytyrozwiń
janprzecz1@poczta.onet.pl
  • janprzecz1@poczta.onet.pl
  • 09.07.2012 18:21

Zgadzam się z autorem ale... najpierw wyliczanka; Dość dawno spotkałem się z powiedzeniem - o mnie mogą mówić byle jak i byle co, aby mówili dużo i głośno. "Pan" dr nauk wszelakich prawdopodobnie opanował techniki manipulacji słowem i te techniki stosuje dla swojej krótkowzrocznej korzyści. Jakiekolwiek epitety pod jego adresem mijają się z celem(naszym) a stają się pożywką dla niego gdyż mówi się o nim dużo i głośno. Ten drugi "pan" drogą negowania niepodważalnych faktów wspiera ludzi nietolerancyjnych i niekulturalnych. Co do naszej polskiej otwartości, światłości itd to jesteśmy takim samym społeczeństwem jak wszystkie inne a to oznacza, że jest u nas miejsce dla światłych i kołtunów jak wszędzie. Nazwisk "panów", o których jest moja wypowiedź celowo nie wymieniam aby nie czuli się dumni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 09.07.2012 15:33

Terlikowski i Migalski to panowie z jednego środowiska. Obydwoje zasługują na potępienie i surowe kary. Aż brak słów na takie chamskie teksty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Autorze - " Coś,....wydaje się nie do ogarnięcia dziś w Polsce, która rzekomo znana jest ze swojej tolerancji."

RZEKOMO - jesteśmy pod wieloma względami rzekomo nowocześni, europejscy, światli, wykształceni, tolerancyjni, inteligentni - wszystko to RZEKOMO.
W związku z czym Polska współczesna nie jest znana z tolerancji - pojęcie to przeszło do legendy z czasów inkwizycji, która w Polsce zebrała mniejsze, niż gdzie indziej, żniwo, bo dała schronienie Żydom i maronom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.