Pozycja materiału w rankingach:
6 listopada skończy dopiero 21 lat, a już teraz jest uważana za jedną z największych gwiazd światowego tenisa. W najnowszy rankingu WTA, Anna Ivanovic zajmuje drugie miejsce, ale wszyscy eksperci są zgodni, że to tylko kwestia czasu, kiedy urodziwa Serbka stanie się numerem jeden.
W styczniu 2005 roku, Ivanovic wygrała swój pierwszy turniej WTA - Richard Luton Properties International - rozgrywany w stolicy Australii, Canberrze. W finale rozprawiła się gładko z Węgierką Melindą Czink [7:5, 6:1], a od organizatorów odebrała czek na sumę 110 tysięcy dolarów. W swoim debiucie w Australian Open doszła do trzeciej rundy, pokonując po drodze takie zawodniczki, jak: Iveta Benesova i Maria Kirilenko, ulegając dopiero faworyzowanej Amelie Mauresmo. Urodziwa Serbka zaprezentowała się również polskim kibicom, biorąc udział w turnieju J&S Cup, odbywającym się na kortach Warszawianki. W Warszawie, Anna oczarowała wszystkich nie tylko swą niebywałą urodą, ale także bezkompromisową grą, która zaprowadziła ją aż do półfinału, gdzie musiała uznać wyższość późniejszej triumfatorki tych zawodów, Justine Henin-Hardenne. W Roland Garros 2005, w swoim drugim zawodowym starcie w imprezie wielkoszlemowej, osiągnęła ćwierćfinał. Po drodze ograła swoją pogromczynię z Sydney - Amelie Mauresmo oraz będącą w życiowej formie Włoszkę, Francescę Schiavone. Przez władze WTA została uhonorowana nagrodą dla zawodniczki, która w 2005 roku osiągnęła największe postępy.
Ivanovic należy do wąskiego grona tenisistek, które w czasie zawodów nie stronią od kamer i blasku fleszy. Anna nie przez przypadek została dwukrotnie wybrana najseksowniejszą tenisistką świata, a jej oficjalną stronę internetową (http://www.anaivanovic.com/) odwiedza co dziennie kilkadziesiąt tysięcy osób. Niektórzy dziennikarze zaczęli nawet spekulować, że piękna Serbka może podzielić los Anny Kurnikowej, która tenisowe korty zamieniła na wybiegi mody! Jednak „Anci” twardo stąpa po ziemi i dalej z rozbrajającym uśmiechem na twarzy powtarza w licznych prasowych wywiadach zdanie, które pierwszy raz wypowiedziała mając 5 lat: „Tenis to sport, który kocham”.Zobacz także:
Artykuły
(63)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 27 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz sportowy i niepoprawny optymista.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Szlaga 22.04.2008 21:33
Anna po polsku, a Ana po serbsku. Specjalnie pisałem raz Anna, a raz Ana, aby całości nadać nieco kolorytu.
Adam Baranowski 22.04.2008 20:44
Ana czy Anna? Bo raz piszesz tak, a raz tak.
Tak po za tym, to moja ulubienica w cyklu WTA. Kiedyś dopingowałem Martine Hingis.
Paweł Kaleski 22.04.2008 20:37
Henin to też człowiek, więc od czasu do czasu musi przegrać
Rafał Szlaga 22.04.2008 18:14
Teraz tylko należy zadać sobie pytanie: Kiedy w końcu wygra z Henin? Ivanovic lepiej radzi sobie na kortach twardych, więc na French Open (nawierzchnia ziemna) może być jej trudno pokonać Belgijkę, ale na pewno nie jest to niemożliwe.
Paweł Kaleski 22.04.2008 17:51
Ach i och!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Na pewno już teraz więcej osiągnęła od Kurnikowej, zatem nie ma co gdybać. No. 1 i już!
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +616)