Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3725 miejsce

Anna Komorowska: Czarny scenariusz się nie spełnił [WYWIAD]

Ponad trzy lata temu Anna Komorowska przygotowywała się do najbardziej czarnego scenariusza. Dziś Pierwsza Dama RP w rozmowie z Przemysławem Maksymem mówi, że czarna wizja się nie spełniła, a rola, jaką pełni, daje jej mnóstwo satysfakcji.

Anna Komorowska i Przemysław Maksym. / Fot. Piotr HerzogPrzemysław Maksym: Czuje się Pani spełniona, szczęśliwa w roli Pierwszej Damy?
Anna Komorowska:
Angażuję się w wiele projektów, zarówno tych wspólnych z mężem, jak i tych samodzielnych. Ta intensywność zadań wiąże się z obciążeniem czasowym i fizycznym, ale jest źródłem dużej satysfakcji.

A czy między Pani wyobrażeniami sprzed ponad trzech lat o tym, jak będą wyglądały Pani obowiązki, a dzisiejszą wiedzą na temat funkcjonowania Pierwszej Damy w naszej polskiej rzeczywistości jest ogromna przepaść czy mała dziura?
Z czasów słusznie już minionych mam takie nastawienie, że jak jest coś do zrobienia, jak jakieś zadanie jest przede mną, to zawsze zakładam najbardziej czarny scenariusz i do niego się przygotowuję. I tak też zrobiłam w tym wypadku. Okazało się, że ten wariant był mocno wyolbrzymiony.

Wygrały te dobre?
Tak, wygrały te dobre. Przygotowywałam się na wersję najtrudniejszą, ale okazało się, że ta czarna wizja się nie spełniła (śmiech). Można powiedzieć, że pozytywnie się rozczarowałam.

Nie wiem, czy takie skojarzenie jest słuszne, ale przed rozmową z Panią zastanawiałem się, czy obowiązki Pierwszej Damy można jakoś porównać do obowiązków mamy, która wychowała pięcioro dzieci.
W obu przypadkach do każdego zadania trzeba podejść z rozumem i sercem oraz starać się to robić jak najlepiej.

A brakuje Pani tego wolnego czasu, w którym może Pani wyjść na spacer bez obstawy BOR-u, spotkać się z przyjaciółmi, tak, żeby nikt Pani nie rozpoznał?
Takich szczegółów nie mogę Panu zdradzić (śmiech). Potrafię znaleźć chwile prywatności, choć na pewno chciałabym, żeby było ich więcej. Nie jest jednak tak, że mój czas wypełnia tylko praca. Co do „opieki” BOR-u - jest bardzo dyskretna i taktowna.

W Pani działalność są wpisane podróże z prezydentem, ale też takie, które sama Pani inicjuje. Można by wymienić ich bardzo wiele. Choćby ostatnio otworzyła Pani Centrum Kultury w Lublinie, inaugurowała rok szkolny w Puławach czy uczestniczyła w dożynkach prezydenckich w Spale. W trakcie takich wizyt spotyka się Pani z Polakami, którzy chwalą się swoimi osiągnięciami, dzielą się swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami. Co Pani dają te spotkania?
Utwierdzają mnie w przekonaniu, że w Polsce rozwija się bardzo dużo pożytecznych inicjatyw. My je za mało nagłaśniamy, za mało się nimi chwalimy i za mało jesteśmy z nich dumni. Bo to nie o to chodzi, żeby lukrować rzeczywistość, ale też nie należy jej malować czarnymi barwami. Są dobre i złe rzeczy. Wydaje mi się, że jeżeli będziemy mówili w większym stopniu o tych pozytywnych, nie rezygnując z mówienia także o tych negatywnych, które trzeba poprawić, to takie podejście będzie owocowało mobilizacją i będzie stanowiło przykład dla innych, bardziej wycofanych, szukających rozwiązań problemów, nie za bardzo wiedzących, jak sobie z nimi poradzić. Wielu ludzi, wiele organizacji jest chętnych do dzielenia się tymi przykładami, dobrymi praktykami.

Choćby tak jak Uniwersytety Trzeciego Wieku. Mobilizują one do działalności osoby starsze, które często są wycofane, a mogłyby przecież tak wiele dobrego robić.
I robią. Dają siebie sobie wzajemnie i jednocześnie potrafią też dać coś otoczeniu. To rzeczywiście jest fantastyczna inicjatywa, która w Polsce wyjątkowo dobrze się przyjęła i bardzo chętnie spotykam się ze studentkami i studentami Uniwersytetów Trzeciego Wieku, bo to dla mnie jest niezwykłym źródłem siły i pogody ducha.

Kiedyś uczyła Pani łaciny. Czy chciałaby Pani jeszcze usiąść za biurkiem pedagoga?
Już dawno nie pracuję jako nauczyciel łaciny, ale wspominam ten okres z dużym sentymentem. Kontakt z młodymi ludźmi zawsze dawał mi wiele satysfakcji.

A czego, Pani zdaniem, powinno się dziś życzyć nauczycielom, którzy w dobie cyfryzacji, komputeryzacji mają przed sobą trudne zadanie zachęcenia młodych ludzi do zdobywania wiedzy?
Życzyłabym nauczycielom, ale też rodzicom i uczniom, aby ta triada potrafiła w szkole czy w każdym innym miejscu znaleźć wspólny obszar działalności, gdzie będzie darzyła się zaufaniem i będzie potrafiła realizować to, co jest potrzebne, żeby wychowywać i kształcić młode pokolenie. To wszystko powinno odbywać się harmonijnie, żeby nie było lekceważenia nauczycieli, ale też ci nauczyciele powinni budować swój autorytet, rodzice powinni im w tym pomagać, bo tutaj chodzi o dobro ich dzieci. Nawet jeżeli pedagog jest w jakimś fragmencie nieidealny, to na pewno ma też swoje dobre strony i to przede wszystkim trzeba podkreślać.

Wspiera Pani z prezydentem rozwój czytelnictwa w Polsce. W ubiegłym roku Kancelaria Prezydenta zorganizowała Narodowe Czytanie „Pana Tadeusza”, w tym roku w całej Polsce czytaliśmy dzieła Fredry. To bardzo cenne akcje, szczególnie teraz, bo jak pokazuje badanie Biblioteki Narodowej we współpracy z TNS Polska, ponad połowa respondentów deklaruje, że w 2012 roku nie przeczytała ani jednej książki. Co w tej sytuacji należy jeszcze zrobić? Może ten tradycyjny kanon lektur, który nie zawsze pociąga dzieci i młodzież, należy zastąpić lekturami bardziej przystępnymi dla uczniów?
Tylko w takiej sytuacji trzeba byłoby sięgnąć do jeszcze bardziej pogłębionych badań, które odpowiedziałyby na pytanie, czy rzeczywiście zmiana kanonu lektur, o której Pan mówi, zwiększyłaby poziom czytelnictwa. Trzeba też zapytać, czy uczniowie nie czytają niektórych lektur, bo te są za trudne, czy też są inne tego powody. Nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć po inną książkę.

Jakie efekty przynoszą te akcje czytelnicze, o których wspomniałem? Dostaje Pani od Polaków w nie zaangażowanych odpowiedź, co o nich sądzą, jak się przyjęły?
W ubiegłym roku czytaliśmy „Pana Tadeusza”, w tym roku zachęcaliśmy do lektury dzieł Aleksandra Fredry. Podróżując po Polsce miałam okazję zobaczyć, jak lokalne społeczności angażują się w przygotowania do akcji „Narodowego Czytania”. Czytano Fredrę zarówno podczas kameralnych, jak i masowych spotkań. By w czytanie w jak największym stopniu zaangażować dzieci i młodzież, zorganizowano szereg imprez towarzyszących, np. warsztaty plastyczne. Każdy mógł się przyłączyć do tej akcji, tak jak chciał, jak mu w duszy zagrało, jakie były potrzeby. Okazuje się, że wśród Polaków różnych pokoleń jest ogromna chęć czytania.

I trzeba ją ciągle wspomagać.
Oczywiście. Będziemy się przygotowywać do czytania Sienkiewicza w przyszłym roku i tutaj też jest ogromne pole do zaangażowania różnych ludzi, środowisk - to nie jest przecież autor jednego dzieła. Każdy będzie mógł sobie wybrać utwór, który najbardziej lubi, który uważa za godny przeczytania, a do tej pory jeszcze tego nie zrobił.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Ciekawy wywiad, przemyślane pytania, dotykające różnych dziedzin życia, aktualnych wydarzeń. Gratuluję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo miło się czytało. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny wywiad! Gratuluję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pardon.
Powinno być
Pani Prezydentowa Anna Hrabina Komorowska.
O tym to już wszyscy zapomnieli z samymi zainteresowanymi włącznie , a tu majątki na Łotwie , bezprawnie zagrabione przez kołchozy czekają na prawowitych właścicieli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Serdecznie pozdrawiam wielce szanownych rodziców Pierwszej
Damy 3 RP . Poświęcili ogrom pracy w wychowaniu zięcia i w przygotowaniu go do działalność w podziemiu niepodległościowym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaiste, sympatyczny wywiad. Gratulacje dla Autora i Pani Prezydentowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysławie, serdecznie gratuluję tego wywiadu i życzę ci wielu przynajmniej takich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Przemku
Serdeczne gratulacje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.10.2013 13:13

Gratuluję Przemek :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet bardzo cieszy! Przemku, gratulacje. Bardzo dobry wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.