Facebook Google+ Twitter

Anna Politkowska "Tylko prawda". Krótkie omówienie książki

7 października minęła piąta rocznica tragicznej śmierci Anny Politkowskiej - wybitnej dziennikarki rosyjskiej i bojowniczki o prawa człowieka. Anna Politkowska została zamordowana na klatce schodowej, gdy wracała z zakupami do domu. Nieustalony dotąd sprawca mordu, oddał w kierunku Politkowskiej pięć strzałów w głowę. Morderstwo zostało dokonane w 54. rocznicę urodzin Putina. Książka, będąca zbiorem najlepszych artykułów i reportaży autorstwa Anny Politkowskiej, daje w pewnym sensie odpowiedź na pytanie, dlaczego dziennikarka musiała zginąć.

Lektura licząca 535 stron, będąca zbiorem najlepszych artykułów i reportaży autorstwa Anny Politkowskiej, z pewnością nie należy do łatwych i to z kilku powodów. Jako korespondent wojenny, w czasie pierwszej i drugiej wojny czeczeńskiej, Politkowska relacjonowała potworności tych wojen. Potworności o jakich zwykłemu zjadaczowi chleba nawet się nie śni. W swoich relacjach z czeczeńskiego frontu nie ograniczała się jedynie do suchych faktów, stanowiących dowody masowego mordowania czeczeńskiej ludności cywilnej (także kobiet, starców i dzieci) przez oddziały wojsk rosyjskich, ale także miała odwagę odnosić się krytycznie do tych Czeczenów, którzy podejmowali współpracę polityczną ze stroną rosyjską.

"Anna pisała o torturach, morderstwach i porwaniach w Czeczenii" - napisał po śmierci Politkowskiej Wiaczesław Izmaiłow (korespondent wojenny "Nowej Gaziety"). "Tych potwornych czynów dopuszczali się przedstawiciele wszystkich agencji bezpieczeństwa: Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Głównego Zarządu Wywiadowczego, a także kadyrowcy, bajsarowcy, jamadajewcy i bojownicy. Rewelacje /.../ Anny dyskredytowały świeżo ogłoszonych "Bohaterów Rosji", i uderzały w żyjącego "Bohatera" Ramzana Kadyrowa (...). W ten sposób Anna ugodziła go - jak to się mówi nie w brew, lecz prosto w oczy" - pisze Izmaiłow.

Jak pisze w książce sama Politkowska - wielokrotnie grożono jej śmiercią, w czym szczególnie celował niejaki "Kadet", któremu autorka poświęciła kilka artykułów. W roku 2001, w obawie przed całkiem realnym zamachem na jej życie, ukrywała się przez jakiś czas w Austrii.

Anna Politowska jako ekspert od spraw czeczeńskich była negocjatorem w czasie ataku czeczeńskich terrorystów na moskiewski teatr, wystawiający musical Nord-Ost. Swoje przeżycia i efekty owych negocjacji z Czeczenami opisuje Politkowska na kilku stronach książki.

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ile jest niesprawiedliwości na tym świecie i jak trudno pokazać ludziom prawdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zostawiam gwiazdki i pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.