Wiadomości24 > Wydarzenia > Media > Anonimowy bloger chce pokazać prawdziwe oblicze "Faktu"

Media

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Anonimowy bloger chce pokazać prawdziwe oblicze "Faktu"

2009-11-18 16:38, aktualizacja: 2009-11-18 16:38:46

4 50 2369 fakt prawo redakcja brukowiec

Bloger posługujący się pseudonimem Dawid, dawniej -jak pisze na swoim blogu - związany z tabloidem Fakt, planuje pokazać prawdziwe oblicze działania tej gazety.

screenshot strony Fakt / Fot. screenCelem uruchomienia blogu BrukowiecStory jest pokazanie prawdziwego działania redakcji Faktu oraz jej właściciela Axel Springer Polska - informuje Dawid.

Sam, jak pisze na swojej stronie, odkrył na czym polega polityka ASP i Faktu: "Dziś wiem, na czym to polega. Każde kółko tego mechanizmu jest wymieniane bardzo szybko na tańsze".

Dawid z redakcją Faktu, jak pisze na blogu, współpracował. "Kilka lat temu po raz pierwszy usłyszałem o Axel Springer. O niesamowitych umiejętnościach adaptacji tego koncernu. Tam, gdzie inni zwijają interes, wchodzi Axel i odnosi sukces. Tak mi powiedział kolega biznesmen. Uwierzyłem w ten geniusz biznesu" - możemy przeczytać na blogu.

Według relacji blogera sukces na rynku wydawnictwo zawdzięcza naruszeniom etyki dziennikarskiej. "Nic się nie dzieje? To kreujcie wydarzenia!" - wg Dawida tak mawiał redaktor naczelny do swoich dziennikarzy. "Czy na tym ma polegać współczesne dziennikarstwo?" - dodaje w innym wpisie.

Autor zjawisko te nazywa świadomym kreowaniem wydarzeń. Uważa, że sam fakt powstania tego tabloidu był ciosem w wolne media w Polsce.

Jak na razie Dawid nie opublikował żadnych dokładnych informacji o łamaniu praw dziennikarzy i podstawowych zasad etyki dziennikarskiej. Dawid planuje założyć Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Fakt. Apeluje, by osoby screenshot strony BrukowiecStory / Fot. screenpokrzywdzone przez ten tytuł zgłaszały się do niego.

Redakcji Pressseriwsu udało się nawiązać kontakt z blogerem. Wyjaśnia jej cel założenia stowarzyszenia. W pojedynkę trudno dochodzić swoich praw. Trudno udowodnić własne racje, bo często ewentualni świadkowie nadal pracują i nie zgodzą się na stawiennictwo w sądzie. Na swojej stronie dodaje, że "szykuje się zbiorowy pozew o mobbing".

"Nie odkrywam tu żadnej Ameryki, przynajmniej nie wobec tych, którzy zetknęli się z Faktem na swojej drodze zawodowej" - kończy.
Sortuj komentarze:

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 18.11.2009 23:25

I tu Panie Tadeuszu doszliśmy do sedna sprawy - i jednego wniosku- jak najwięcej gazet w necie małych , niedużych , niezależnych jak najwiecej prawdy zero manipulacji - to jest tzw. "dziennikarska anarchia" koniec zamiatania pod dywan włodzrzy , policji i prokuratury itd itd itd. tak funkcjinuje społeczeństwo świadome i obywatelskie.
A my dziś mamy jak to LECHU W, mówi "degrendolade" aż po media.

Livia Kolan

Livia Kolan 18.11.2009 23:25

U mnie na wykładach gazety typu Party są na porządku dziennym. Dlaczego? Bo są tanie. Przyznaję, że jeśli nie mam pod ręką książki, to z przyzwyczajenia czytam nawet reklamy na słupach.

W tej chwili nie jestem w stanie podać dokładnych danych. Większość prac Pracowni publikowana jest w serii wydawniczej Z Badań nad Czytelnictwem. Każdy może się z nimi zapoznać.

Hanna Sidorska

Hanna Sidorska 18.11.2009 23:29

Jakiś czas temu czytałam książkę pt. "Teresa", której autorem jest Steve Sem-Sandberg. Jest to biografia Urlike Meinhof, za swoją wojnę z koncernem Axel Springer przypłaciła wysoką cenę. Miejmy nadzieję, że pan Dawid nawet w połowie nie będzie musiał tak słono płacić, po za tym czasy inne i ekstremistów mało.
Jestem ciekawa, czy zarzuty przedstawiane przez blogera dotyczą tylko Faktu, czy również innych tytułów wydawanych przez Axel Springer Polska. Bajki z Faktu, każdy inteligentny człowiek potraktuje z przymrożeniem oka, inaczej ma się sprawa z takim czasopismem jak Newsweek czy Forbes, które swoją renomę mają wśród ludzi, którzy po Fakt w życiu by nie sięgnęli.

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 18.11.2009 23:40

Hanno kłamliwy koncern Axel Springer nawet w Polsce przegrywa procesy, tak było z informacjami na temat " Fundacji "Lux Veritatis" gdzie za paszkwile umieszczone w 2008 roku w Dzienniku przegrał proces.

Anna Krajewska

Anna Krajewska 18.11.2009 23:41

Pani Lvio twierdzę że takie badania są niewiarygodne. !!!!!!!!!Pracownia podaje- ,iż najbardziej poczytne są prace ,książki i czasopisma naukowe...hahaha.A dlaczego taki wynik?Ponieważ student kupuje tylko po to żeby wejść z danym opracowaniem na egzamin,,i zaliczyć.(a najlepiej otrzymać autograf).Ponieważ nikt o zdrowych zmysłach nie kupuje ot tak sobie takich naukowych gazet.Ale niektórzy muszą.

Takie badania należy przeprowadzić w gronie Pań które je sprzedają(kioski ).Ale wtedy wyniki byłyby szokujące.

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 18.11.2009 23:42

Ale wiadomości kłamliwe są przyswajane, nawet tutaj ktoś powoływał się na Dziennik i jego paszkwile atakując Ojca Rydzyka!

Anna Krajewska

Anna Krajewska 18.11.2009 23:51

Ale skoro istnieje taki Fakt --to zapewne jest takie zapotrzebowanie wśród społeczeństwa.Nie zwiększaliby nakładów żeby je palić w piecu .A taki koncern jak Axel Springer ma kasę na odszkodowania.

Czy można to nazwać dziennikarstwem?

Czy gdyby komuś z nas zaproponowano prace w takim koncernie za DUŻE PIENIĄDZE?-kto odmówi?

Praca to praca jak napisał Tadeusz ---nie ważne czy jest się hydraulikiem ,czy piekarzem.

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 18.11.2009 23:55

no nie, nie, bo to co robią dziennikarze to można nazwać prostytucją, fakt, też zawód, ale niech będzie karalna dezinformacja i to poprzez nagłaśnianie takich praktyk.

Norbert Sadowski

Norbert Sadowski 19.11.2009 00:22

prostytucja w Polsce nie jest karalna

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 19.11.2009 00:32

właśnie widzę.;-))))

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.