Facebook Google+ Twitter

Antidotum na bezrobocie w Słupsku?

Słupski urząd pracy wprowadza nowe sposoby walki z bezrobociem. Karta aktywności zawodowej ma nakłonić zarejestrowanych bezrobotnych do większej aktywności na lokalnym rynku pracy. Twórcy programu już teraz zapewniają o powodzeniu projektu.

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Słupsku było zarejestrowanych pod koniec czerwca ponad 5 tys. osób bezrobotnych, z czego ponad 3 tys. stanowią długotrwale bezrobotni. Tamtejszy Urząd Pracy boryka się więc z największym problemem, a zarazem wyzwaniem stojącym przed urzędami pracy w całej Polsce. Aktywizacja trwale bezrobotnych jest najtrudniejszym procesem związanym z powrotami na rynek pracy. Im dłużej osoba bezrobotna pozostaje bez pracy, tym większe prawdopodobieństwo, że tej pracy w ogóle nie będzie chciała szukać. Czy słupski pośredniak znalazł antidotum na jeden z głównych problemów, z którym polska polityka rynku pracy nie może sobie poradzić od wielu lat?

Nowatorski Słupsk?

Programy autorskie powiatowych urzędów pracy nie są żadną nowością na rynku pracy. Osoby odpowiedzialne za lokalne programy rynku pracy, znajdują się, a przynajmniej powinny się znajdować w każdym urzędzie. Specyfika lokalnych rynków pracy i ich analiza pozwala na lepszą organizację ofert pracy. To do nich dostosowywane są bowiem instrumenty mające zaktywizować bezrobotnych. Powszechnie stosowane aktywne formy aktywizacji takie jak przekwalifikowania czy szkolenia, muszą być dostosowane do oczekiwań pracodawców na rynku. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy z wszystkich tych propozycji nie chcą skorzystać bezrobotni, a ich jedyną formą aktywności jest comiesięczna wizyta w pośredniaku i odhaczenie się na liście. Karta "skazuje" słupskich bezrobotnych na wyjście z domów i poszukiwanie pracy u lokalnych pracodawców.

Od pracodawcy do pracodawcy...

Tysiąc bezrobotnych objętych programem karty aktywności zawodowej musi w ciągu kilku dni uzyskać potwierdzenie wizyt u pięciu pracodawców i opisać na karcie ich efekt. Wypełnione karty należy przynosić do urzędu. Tam urzędnicy czytając uwagi pracodawców, kierują bezrobotnych na kursy dokształcania czy przekwalifikowania. Osoby, które nie miały przez długi czas do czynienia z pracodawcami uczą się nie tylko umiejętności interpersonalnych, ale przede wszystkim zmieniają swój dotychczasowy tryb funkcjonowania zarówno na rynku pracy jak i we własnym środowisku. Wszelkie przejawy aktywności, którymi taka osoba się wykazuje, jest pierwszym stopniem do tego by wyjść z tzw. zawodowego bezrobocia.

Efekty programu

Jak zapewniają autorzy projektu, efekty są widoczne już dzisiaj. - Dziś liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędzie zmniejszyła się o tysiąc - mówi w wywiadzie dla GW Małgorzata Furtak, kierownik działu usług rynku pracy w PUP w Słupsku. Sukces słupskiego pośredniaka, to oczywiście zasługa programu i ich twórców. Nie należy jednak zapominać, że jego powodzenie zapewnili sami bezrobotni, którzy czasami po kilku latach bez pracy, postanowili zmierzyć się wyzwaniami rynku pracy, który zmienia się z roku na rok. Pozostali bezrobotni ze Słupska, którzy nadal "kombinują" jakby tu wymigać się od pracy, nie mogą już czuć się bezkarni. Do ich drzwi już niedługo zapuka pracodawca, szkoda marnować takiej szansy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

El Ninia
  • El Ninia
  • 15.03.2011 14:14

Zmniejszyła się liczba bezrobotnych, bo się wkur...i, że ktoś bierze pieniądze za to, że oni sobie szukają pracy i przestali chodzić do pośredniaka. Zamiast przedstawić bezrobotnemu konkretną ofertę pracy to wymyślają jakby tu wyciągnąć od państwa pieniądze za tzw "programy aktywizacyjne"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.