Facebook Google+ Twitter

Antyfan. Czyli jak obrzydzić ludziom innych?

Jakie są granice między wolnością słowa a obrażaniem inny? Z kąt tyle "hejterów"?

Jażdy ma swoje upodobania. Lubimy je wyrażać. Pewnie dlatego na sporej części stron internetowych możemy już dostrzec Facebóók'owego "lajka". Wypowiadanie się na temat czegoś co lubimy sprawia nam przyjemność. Mnożą się więc strony fanklubów... i ich przeciwników.
Powiem od razu co mam na myśli pisząc o antyfanach. Mam na myśli nie ludzi którzy zwyczajnie czegoś nie lubią. Każdy ma do tego prawo. Mam na myśli ludzi którzy wchodzą na strony fanów czy też strony z informacjami na temat "objektu wielbienia" i piszą jakie to wszystko beznadziejne głupie i jacy ci fani zidiociali bo coś lubią... i to znaczy że są definicją głupoty. Oczywiście nie podają przy tym konkretnych argumentów. Dla nich ich opinia to fakt! "Lubisz B – jesteś różową gimnazjalistką bez gustu o IQ krewetki albo gejem"

Wszystko to jest do kitu!

Często wypowiadam się na forach. Bo lubię. Bo mam własne zdanie. Jednym z takich miejsc jest portal www.filmweb.pl Jest to miejsce gdzie każdy maniak filmu może wyrazić swoje zdanie na temat filmu, aktora itd. No więc odwiedzam swoją ulubioną stronę i sprawdzam co nowego w świecie filmu. Klikam w film o tytule Z w którym główną rolę gra aktor RP i aktorka KS. W jednym z wątków dziewczyna (22lata)pisze że to najlepszy film jaki kiedykolwiek widziała. A w odpowiedzi ktoś pisze
"Ależ Cię życie pokarało...
Albo starzy skrzywdzili...
W tym wieku to podchodzi pod patologię. "
Wchodzę na profil aktora RP i czytam
"Nienawidzę go! To najgorszy aktor wszech czasów (według mnie)! Niektóre nastolatki kochają go, ale ja nie wiem za co :/ "
Wchodzę na jakiś tam film w którym ma grać KS i czytam
"Gdyby nie KS może bym obejrzal"
Wchodzę na profil młodego piosenkarza JB
"Jego fani to zwykłe dzieciaki. Nie zazdroszczę temu B niczego, bo niby czego mam mu zazdrościć ? Tego, że jest ciotą ? Tego, że nie umie śpiewać ? Tego, że robi z siebie pedała ? Dla mnie on powinien szorować kible a nie brać się za muzykę. JB, TH, HM to zwykłe pomyłki muzyczne, które robią muzykę dla idiotów. Wole posłuchać sobie ulicznego polskiego rapu, który ma przekaz, a nie jakiegoś pokemona z gej burdelu."
A w odpowiedzi
"fani P to zwykłe buraki,nawet nick muszą pisać caps-lockiem zeby sie wyróżnić,zeby cos wykrzyczeć.JB jest młody i wszystko przed nim,P to stary cap który skłócił polską scene HH. "

I mniej więcej tak wygląda kulturalna i rzeczowa argumentacja...
Z czego to wynika? Usiłuję zrozumieć.

O granicy wolnoci słowa.
Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Jakiekolwiek by nie było. Nikomu tego prawa nie odbieram – dopóki ktoś nie obraża innych za ich poglądy tym samym im te prawo odbierając.
Można komuś książkę/film/aktora/muzyka polecić lub odradzić. Ale wyzywając kogoś lub fanów czegoś od "bezmózgów", "pedałów", "głupich nastolatek bez gustu" itd jedynie pokazuje się brak szacunku do innych. A brak szacunku powinien być tępiony bo zagraża wolności słowa. To poniżanie innych tylko dlatego że coś lubią jest tak samo szkodliwe jak potępianie kogoś kto jest innego wyznania. Bo tego że "moje zdanie jest moje a to znaczy że lepsze, a ty jesteś gorszy bo myślisz inaczej".

Dlaczego tylu "Hejterów"?

"Hate" z ang znaczy "nienawidzić". Czemu tyle tej "nienawiści"? Coś staje się modne. Zyskuje fanów. Fanów jest dużo, zwłaszcza wśród nastolatek. Kilku ludzi stwierdza że chce pokazać że są inni i nie myślą stereotypowo więc "hejtują" to co inni uważają za fajne.
Przykład. Wychodzi film o Dżonnym. Historia Dżonnego jest oryginalna i odstaje od schematów ale jest przyjemna i lekka. Dżonego gra młody aktor. Na 100 widzów 99 lubi film. Ale 1 na 100 nie. Więc co robi ten 1? Wchodzi na tematy o filmie i o Dżonym i pisze jaki to film jest taki i owaki i że zabija wszystkie dotychczasowe wartości. Aktor grający Dżonego to wszelkie dno. Wszystkie filmy z nim będą beznadziejne i trzeba wszystkim o tym powiedzieć za nim jeszcze powstaną. Każdy kto lubi aktora grającego Dżonego nie myśli samodzielnie, nie ma gustu i podąża za tłumem. Żeby było ciekawiej to okazuje się że ten 1 nawet nie oglądał filmu ale skoro wszystkie jego koleżanki oglądały i strasznie im się podobał to na pewno jest beznadziejny!.

Po co to wszystko? Nie wiem. Nie rozumiem. Nie "hejtuje".
Może mi ktoś wytłumaczy po co zaśmiecać fora dla fanów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.05.2012 07:30

"Z kąt"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.