Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36834 miejsce

Antyreklama na czterech kółkach - klient oskarża znaną markę

Tego samochodu nie sposób nie zauważyć na ul. Świętokrzyskiej w Warszawie. Uwagę przechodniów przykuwa pojazd okryty ogromnym transparentem, z tekstem krytykującym markę Kia.

Samochód pana Stanisława, róg Jasnej i Świętokrzyskiej / Fot. Fot. Tomasz Żółciak- W serwisie KIA Motors zamontowano mi starą, zużytą tarczę sprzęgła (zapłaciłem za nową) - taki komunikat można przeczytać mijając Kię Carnival pana Stanisława. Widoczny jest też podpis właściciela auta i numer telefonu. Za wszystkim - jak twierdzi właściciel auta - kryje się duży konflikt na linii klient - autoryzowany serwis.

Pan Stanisław twierdzi, że w autoryzowanym serwisie Kia przy ul. Wysockiego w Warszawie oszukano go, montując starą, zużytą tarczę sprzęgła, mimo że na fakturze wystawionej na 500 zł stwierdzono wymianę części na nową. Zorientował się, gdy poinformował go o tym pracownik prywatnego warsztatu samochodowego.

Właściciel auta uważa, że fuszerka jest w serwisie Kii na porządku dziennym - według niego w podobny sposób oszukano go przy wymianie klocków hamulcowych. Miał wtedy usłyszeć od jednego z pracowników serwisu: - Panie, to robił człowiek, który w ogóle się na tym nie znał!

Pan Stanisław wielokrotnie wysyłał pisma do Kia Motors, jednak tylko na niektóre z nich otrzymał odpowiedź. Na pytanie, dlaczego nie zdecydował się wkroczyć na drogę sądową, odpowiedział, że i tak nie miałby szans w procesowaniu się z wielkim koncernem. Postanowił więc "poinformować ludzi o problemie" wywieszając wartą 300 zł płachtę na swoim Carnivalu.

Jak się okazało, bohater tej historii jest doskonale znany w serwisie Kia przy ul. Wysockiego. Gdy tylko powiedziałem, że przygotowuję artykuł na temat pana, który serwisuje tam auto, nie musiałem nawet podawać jego danych. Adam Maciejewski, szef działu serwisu Car-Droom, stwierdził: - Problemy z panem Stanisławem zaczęły się pod koniec 2004 roku. Sugerował również, że klient kompletnie mija się z prawdą. Maciejewski podkreślał, że serwis pracuje na swoją renomę od 8 lat i na takie przewinienia, jako autoryzowany przedstawiciel Kia Motors, nie mógłby sobie pozwolić. Twierdzi również, że tarcza była nowa, ale zwyczajnie zużyła się po intensywnej eksploatacji.

Maciejewski wspomniał, że wcześniej pan Stanisław w nieautoryzowanym serwisie zamontował instalację gazową w swoim aucie, która - jak się potem okazało - zrobiona została w sposób nieprofesjonalny. Zdaniem przedstawiciela serwisu Car-Droom doprowadziło to do uszkodzeń w silniku (odłamki, które podczas wiercenia otworów dostały się do kolektora, uszkodziły m.in. tłoki). Naprawa w autoryzowanym serwisie Kii kosztowała, bagatela, ponad 2000 zł. Uważa, że być może to jest główny powód, dla którego pan Stanisław przysparza serwisowi kłopotów. Wszystkie zarzuty ze strony pana Stanisława wydają się panu Maciejewskiemu absurdalne.

Podobnie zresztą myśli posiadacz feralnej Kii, jeśli chodzi o argumenty serwisanta. Oficjalnie chodzi o oczernienie przedstawiciela Kia Motors za zamontowanie zużytej tarczy sprzęgła: - Tylko na to mam obecnie papiery - mówi pan Stanisław.

Instalacja gazowa jest oddzielną kwestią, o której faktycznie właściciel Carnivala nie wspomina na banerze.
Na pytanie, jak długo ma zamiar jeszcze walczyć z nieuczciwym, jego zdaniem, serwisem, odpowiada: - Tak długo jak będzie trzeba. Dopóki starczy mi sił i pieniędzy.

Konflikt ciągnie się już od ponad dwóch lat i nic nie wskazuje na to, by miał się szybko skończyć - obie strony rzucają wzajemne oskarżenia, wciąż nie mogąc dojść do porozumienia. Która ze stron mija się z prawdą?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Serwisy i warsztaty słyną z takich podmian powinni dawać starą zużytą część właścicielowi bo to jego własność a jest z tym różnie.
mechanicy też różni bywają bardziej uczciwi i mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to jest przykład na to jaką siłę mają konsumenci (obojętnie czy mają rację czy nie)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Ciekawe, kto ma rację?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby Pan Stanisław pojechał do rzeczoznawcy PZM, on potrafiłby ocenić czy tarcza która została wymieniona była stara czy nie. Tarczę sprzęgła nie wymienia się tak często, tak więc ... Daje (+) za fajny artykuł, kolejny plus chciałbym przyznać za umiejętność w znalezieniu się we właściwym miejscu i we właściwym czasie ;) Niestety nie mogę ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na żółte (pomarańczowe) nie trzeba mieć. Poza tym samochód nie porusza się z kogutem po drogach, a po prostu sobie stoi na chodniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

p. Stanisław ma pozwolenie na koguta?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.