Facebook Google+ Twitter

Anwil szczęśliwie ograł Polpharmę

- To nie Anwil wygrał, to Polpharma przegrała - tak podsumował to spotkanie nowy szkoleniowiec ekipy ze Stargardu Gdańskiego, Adam Prabucki. Po zaciętym meczu Anwil pokonał Polpharmę 71:73.

Ze słowami trenera Polpharmy trudno się nie zgodzić. Gospodarze byli o włos od zwycięstwa, a Anwil raził nieskutecznością, zupełnie nie przypominając drużyny z czołówki tabeli. Początek spotkania zdecydowanie Gerrod Henderson był najskuteczniejszym graczem meczu. / Fot. Daniel Kurnależał do „kociewskich diabłów”. Gospodarze dość szybko wypracowali kilkupunktową przewagę. Zasługa w tym głównie Amerykanina w barwach Polpharmy, Hernola Hall’a, który zdobył w tej fazie gry 11 punktów.

Miejscowi nie wytrzymali jednak końcówki pierwszej odsłony, co skrzętnie wykorzystali koszykarze Anwilu. Głównie za sprawą Alana Danielsa, goście schodzili na koniec pierwszej kwarty z dwupunktowa stratą 19:17. Skuteczny pościg Anwil kontynuował również w kolejnej odsłonie. Celnie rzucał spod kosza Patrick Okafor, a trójkę zaliczył Łukasz Koszarek, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 21:26. Gospodarze nie oddali jednak pola gry gościom i po celnym rzucie debiutującego w biało-niebieskich barwach Chet’a Stachitasa, Polpharma prowadziła 33:32. Ostatecznie pierwszą połowę wygrali jednak goście 33:36. Obie drużyny były bardzo nieskuteczne, a jedynym wyróżniającym się graczem był Hall, który do przerwy zdobył 15 punktów.

Roztrwoniona przewaga gospodarzy


W drugiej połowie przebudził się Donald Copeland. Głównie dzięki jego postawie Polpharma omal nie wyszła na prowadzenie w trzeciej odsłonie (41:42), a w ostatniej kwarcie udało się uzyskać minimalną przewagę 55:54. Na 6 minut do końca gospodarze prowadzili już 6 punktami! Copeland miał już na koncie 18 punktów, a parkiet po piątym faulu opuścił Andrzej Pluta. Wiele więc wskazywało, że w Starogardzie dojdzie do sensacji. Jednak zdenerwowany trener Anwilu poprosił o czas, który odmienił grę tego zespołu. Po błędzie w obronie gospodarzyDonald Copeland poprowadził grę Polpharmy w drugiej połowie. / Fot. Daniel Kur punkty zdobył Gerrod Henderson, wyrównując stan meczu na 64:64, a na 50 sekund przed końcem meczu wyprowadził Anwil na prowadzenie 69:70. Nieudana akcja Polpharmy i punkty Okafora i Zagoraca przesądziły losy spotkania. Anwil szczęśliwie wygrał 71:73. Najskuteczniejszym graczem spotkania okazał się Henderson (23) w barwach Awnilu oraz Copeland (20) i Hall (21) spośród graczy Polpharmy.

Po meczu powiedzieli:


- Wiedziałem, że to będzie ciężki mecz dla nas z dwóch powodów. Po pierwsze to było pierwsze spotkanie po przerwie świątecznej, co odbiło się na postawie moich zawodników, po drugie Polpharma ma nowego trenera, a to motywuje koszykarzy do lepszej gry. Moi zawodnicy pokazali charakter, ale pochwalić ich mogę tylko za końcówkę spotkania - podsumował trener gości Ales Pipan.

- Błędy w obronie w końcówce, straty. Zabrakło nam szczęścia. Chcę podziękować moim zawodnikom za walkę, bo po tak krótkim czasie, tylko tego mogłem od nich oczekiwać - powiedział Adam Prabucki.

Składy i punkty


Polpharma: Hall (21), Copeland (20), Lubeck (11), Majewski (5), Stachitas (4), Leończyk (4), Zakrzewski (4), Kellogg (2)
Anwil: Henderson (23), Okafor (10), Dunn (8), Zagorac (8), Daniels (7), Koszarek (5), Petrović (5), Pluta (3), Wołoszyn (2), Grudziński (2)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Było blisko, ale Polpharma przespala srodek meczu. Z Anwilem trzeba cale spotkania zagrac dobrze, a nie tylko poczatek i koniec...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.