Pozycja materiału w rankingach:
30-go listopada na łamach Gazety Wyborczej ukazał się zaskakujący w swych wnioskach artykuł Piotra Moszyńskiego.
Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 30 | Miejscowość: Łódź/Arnhem | Kraj: Polska/Holandia
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewelina Szczepaniak 17.12.2010 14:19
Panie Jerzy, przeczytałam Pański komentarz pod moim art. "Aparatczyki w służbie III RP" - "Pani Ewelino, a jak to było z sędzią Kryże?". To się nazywa z angielska "whataboutyzm" (tłum. acoztym). Autorem tej nazwy jest brytyjski korespondent The Economist, który specjalizuje się w kwestiach Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej. Jego zdaniem, tę technikę dyskusji do doskonałości doprowadzili sowieci, a dziś dalej chętnie korzysta z niej Kreml. Wygląda to tak, jeśli Rosji wytknie się jakiś czarny niechlubny fragment z ich historii, np. pakt Mołotow-Ribbentrop, to oni w odpowiedzi mówią "no tak, ale Francuzi tez mieli rząd Vichy". W ten sposób rzeczowa dyskusja zostaje zepchnięta na boczny tor i zastąpiona wyliczanką i konkursem, kto pamięta więcej faktów historycznych. Zgadzam się, prawica po 1990 ma wiele na sumieniu, ale jak to już napisałam blado wypada pod tym względem przy tzw. liberało-socjalistach, a bulwersujące jest to, że dziś znajdują się taki naśladowcy bredni Michnika i piszą, że to jest sukces, że "udało się ich wprząść w szczytną ideę własnych celów" czyli budowy III RP.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz,
Maciej Siwiński 13.12.2010 14:09
Ja tylko w kwestii ostatniego akapitu. Wszyscy (no może nie wszyscy) podniecają się niestosownością zaproszenia gen. Jaruzelskiego do konsultacji przez Pana Prezydenta Komorowskiego. A może tu nie chodzi o Jaruzelskiego tylko o tych prawie 50 % Polaków, którzy wprowadzenie stanu wojennego uznają za uzasadnione... Często są to właśnie ci, którzy nie uczestniczą w wyborachm nie współdecydują o losach kraju. Cza zaproszenie Jaruzelskiego nie jest dowodem, że Prezydent nie chce dzielić społeczewństwa, zwłaszcza w sprawach zasadniczych ?
Jerzy Makieła 10.12.2010 05:48
Pani Ewelino, a jak to było z sędzią Kryże?
Pani Helenka 09.12.2010 09:23
Świetny materiał, ja też nie raz się ubawię jak czytam te wypociny w GW. Do jakich on wniosków potrafią dojść! A spróbuj się tylko z Michnikiem nie zgodzić, to czeka cię wieczne potępienie i wytknięcie palcem, jako wroga demokracji i niebezpiecznego nacjonalistę :)
Jerzy Konopka 06.12.2010 23:28
Decyzja zaproszenia gen. Jaruzelskiego na obrady RBN może nie jest taka zagadkowa .Fakt że stało się to tuż przed wizytą prezydenta Rosji świadczy że ma to ścisły związek.
Może jest tak że Komorowski i jego otoczenie spostrzegają Rosję jako kraj w głębokim komunizmie kultywującą pamięć Lenina, Stalina, Breżniewa i chcąc znaleźć łącznika miedzy dwoma światami wybrali człowieka który jak nikt inny nadaje się do tej roli.
Stefan Kap 06.12.2010 17:01
Marzenia zamiast twardej rzeczywistości - tak odebrałem wywody autorki. Pisze: najpierw nie chcieli NATO, ważniejsze dla nich było EWG. I trzeba przyznać, że mieli nosa. Wszak widzimy, co dzieje się dzisiaj z NATO. Nie można przecież wykluczyć, że właśnie Rosja grać będzie w tej zbrojnej organizacji czołową rolę. Już gra ważną. I dalej: w gospodarce troszczyli się tylko o to, by nie było bezrobocia. A ci dzisiejsi się o to nie troszczą? Czy rzeczywiście tylko o bombkach na choinkę myślą? Prawdopodobnie. Może dlatego tak niewielu z nas, bo zaledwie około 30 %, bierze udział w imprezach, tzw obywatelskich, które ci nowi organizują. A więc nie za bardzo z tej III RP większość z nas jest najwidoczniej zadowolona. Może jednak należało bardziej korzystać z doświadczeń owych aparatczyków?
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +221)