Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

144581 miejsce

Apel: Miasta Lubuskiego potrzebują połączenia ze stolicą regionu

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-09-16 15:47

Tą stolicą regionu znów jest, co zmartwi może polskich nacjonalistów, Berlin. Przynajmniej jest on stolicą regionu dla lokalnej bohemy i intelektualistów. Połaczenia komunikacyjnego z nim jednak de facto nie ma, a jesli, to jest to 40 km/h.

Szanowni Państwo,
Jest skandalem aby największe miasta regionu- Zielona Góra, Gorzów, Żary/Żagań, nie miały połączenia ze stolicą tego regionu. Bo taką stolica, przynajmniej dla tutejszej inteligencji, dla części tutejszej kadry zarządzającej przedsiębiorstw, dla tutejszej bohemy artystycznej, jest 4,5 –milionowa aglomeracja Berlina. Ongiś odległa o 60 minut jazdy pociągiem, dziś o 3,5, a nawet 4 godziny takiej podróży.

Berlin, jak każda duża aglomeracja, walczy z motoryzacją indywidualną i do centrum miasta samochodem wybierają się zapewne jedynie hydraulicy i dostawcy, bo korki i ogromna liczba np. skrzyżowań z sygnalizacją świetlną skutecznie do wykorzystania samochodu osobowego zniechęca. Lokalna ludność podróżuje masowo transportem zbiorowym.

Tymczasem mieszkańcy woj. Lubuskiego w większości tego zrobić nie mogą. Na trasie Berlin- Zielona Góra (140 km) zaplanowano dwie przesiadki, na które stracić można 40 minut. Zresztą wyszukiwarka połączeń na 5 możliwych połączeń między tymi miastami aż trzy podaje dużo dłuższą trasą przez Kostrzyn. Jedynie dwa połączenia na dobę są możliwe przez Rzepin i Frankfurt nad Odrą, czyli najkrótszą trasą.

Proszę Państwa. Przed II wojna światową infrastruktura kolejowa pozwalała by do Berlina pociąg z Zielonej Góry dotarł w ok. godzinę i 10 minut trasą przez Bieniów i Lubsko, którą ongiś pędziły superekspresy „Fliegender Schlesier” łączące Berlin z Wrocławiem w 2 godz. 39 minut. Tutejsze „elity polityczne” pozwoliły by tory na tej linii rozkradziono razem z wiaduktami, a dworzec w Lubsku- spalono i rozkradziono dla cegieł.

Proszę Państwa. Województwo lubuskie oferuje fatalną infrastrukturę i jakość życia, nieodpowiadającą w najmniejszym stopniu wymogom pracowników tzw. „klasy twórczej”. Nie poprawi się to w przeciągu następnych trzech dekad. Możliwe jest jednak by tacy managerowie czy kadra zarządzająca mieszkała i korzystała z infrastruktury i oferty kulturalnej naszego zachodniego sąsiada, i docierała do miejsc pracy po polskiej stronie. To jednak wymaga „infrastruktury transportowej” i „oferty przewozowej”.

Od 2010 roku, a więc za 110 dni, liberalizowany jest rynek przewozowy na kolejach w relacjach międzynarodowych. Samorząd tutejszy mógłby chociaż raz coś zrobić dla nielicznych żyjących tu jeszcze osób o wyższym wykształceniu, kwalifikacjach, kompetencjach, i sprawić by przełamano monopol jednej z najbardziej archaicznych i zacofanych technologicznie firm przewozowych w Europie- PKP Przewozy Regionalne, która to firma jest gospodarczym zombie, wielokrotnie

zbankrutowanym, a decyzją polityczną podtrzymywanym przy życiu.
Samorząd jest w niewielkim stopniu współwłaścicielem tej firmy. Powinien jednak machnąć na nią ręką, tak jak zrobiły to władze Dolnego Śląska tworząc własne Koleje Dolnośląskie. Powinno się za pomocą innych przewoźników zapewnić tutejszej ludności przynajmniej dojazd do stolicy tego regionu, tak by możliwe były podróże biznesowe w czasie 2 godzin z Zielonej Góry do Berlina (połowa linii w tej relacji jest dostosowana do prędkości 160 km/h). Do czego uprzejmie wzywam.
Adam Fularz,
Ekonomista,
Klub Lubuski, Zieloni Lubuscy.

Źródło apelu:
http://zielonagora.blogspot.com/2009/09/o-poaczenie-do-stolicy-regionu.html
A F

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.