Facebook Google+ Twitter

Apel o sprawiedliwość w procesie kirgiskiego obrońcy praw człowieka

Według ostatnich ustaleń sądu, 6 września miała zostać wznowiona rozprawa przeciwko Azimjanowi Askarovowi, uzbeckiemu obrońcy praw człowieka, oskarżonemu o udział w czerwcowych walkach etnicznych, do których doszło w południowym Kirgistanie.

 / Fot. zrzut ekranu z serwisu Central AsiaKiedy 10 czerwca tego roku atakiem na uzbecką dzielnicę Czeriomuszki w mieście Osz, rozpoczęły się krwawe starcia między Uzbekami i Kirgizami, szybko rozprzestrzeniające się po całym obwodzie oszyńskim i dżelalabadzkim, Azimjan Askarov przystąpił do filmowania dziejących się mordów i grabieży. Tym zajmuje się na co dzień, jako dyrektor organizacji Vozdukh, która od lat dokumentuje warunki panujące w kirgiskich więzieniach oraz przypadki łamania praw człowieka przez tamtejszych funkcjonariuszy policji i strażników więziennych. Uzbecko-kirgiskie walki toczyły się przez cztery kolejne dni, przynosząc śmierć 893 osobom (według oficjalnych danych kirgiskich władz) i zmuszając do opuszczenia swoich domostw setki tysięcy ludzi.

Do ofiar tych wydarzeń zaliczyć można również Askarova, który 15 czerwca został aresztowany we własnym domu w Bazar-Kurgan, pod zarzutem uczestnictwa w walkach z Kirgizami. Wydaje się, że etniczne zamieszki zostały wykorzystane przez policję, jako pretekst do pozbycia się lidera "niewygodnej" organizacji, monitorującej wszelkie uchybienia w pracy funkcjonariuszy ochrony bezpieczeństwa. Rodzina aresztowanego wyznaje, że dwukrotnie rewidowano jego dom w poszukiwaniu sprzętu filmowego. Ostatecznie Askarov usłyszał osiem zarzutów, m.in.: branie zakładników, nawoływanie do etnicznej nienawiści, organizowanie masowych zamieszek i uczestniczenie w nich, współudział w morderstwie. Zarzuca mu się również branie udziału w atakach na policję dokonywanych przez Uzbeków w Bazar-Kurgan.

Pierwsza rozprawa odbyła się 2 września w Nooken, leżącym w odwodzie dżelalabadzkim, 10 kilometrów od Bazar-Kurgan. Askarov nie przyznał się wówczas do winy. Natomiast niezależni obserwatorzy tego procesu, zaobserwowali niepokojące incydenty, stawiające pod znakiem zapytania jego prawidłowy przebieg i sprawiedliwy wyrok. Obrońca Askarova, Nurbek Toktakunov, od ponad dwóch miesięcy zastraszany jest przez rodziny policjantów, którzy zginęli w czerwcowych walkach. 21 lipca tłum kobiet i mężczyzn otoczył Toktakunova przed wejściem do prokuratury, grożąc mu i jednocześnie żądając ustąpienia z funkcji obrońcy Askarova. Podobne zajścia miały miejsce 2 i 3 sierpnia, podczas spotkania prawnika z władzami miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.