Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Apel: Zwierzęta to nie zabawki

Pozycja materiału w rankingach:

11144 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 36pkt

Oceń:

Apel: Zwierzęta to nie zabawki


W okresie poświątecznym można natknąć się na akty przemocy i okrucieństwa - pozostawianie psów przywiązanych do drzew czy porzucanie ich ze związanymi łapami w rowach.

Moja psinka - również ze schroniska dla psów / Fot. Martyna GiszczakChoć pracownicy schronisk dla psów starają się uczulać ludzi na to, że zwierzęta nie są zabawkami, wiele osób bierze do siebie szczeniaki, wręczane następnie dzieciom w prezencie gwiazdkowym. W niektórych przypadkach taki zakup kończy się tragicznie. Dziecko nudzi się zwierzakiem. Rodzice nie wiedzą co zrobić. Do schroniska nie oddadzą, bo to wstyd. Więc jakie jest wyjście? Ojciec bierze psa, związuje go i po drodze wyrzuca - na zimno, śnieg i wiatr. W nocy białe płatki pokrywają puchowym kocem już tylko zwłoki zamarzniętego zwierzaka.

Tak dzieje się w całej Polsce i poza nią. Dowodami tych czynów są między innymi komentarze wielu osób będących w temacie porzucania psów, zwłaszcza pracowników schronisk. - Zwierzęta najczęściej wyrzucane są na ulicę, a mrozy są groźne. To straszne, jak ludzie potrafią być okrutni - mówi Zyta Rybowicz, pracownik schroniska w miejscowości Kożuszki-Parcel pod Sochaczewem. - Pies urośnie za duży lub ma nie taką sierść, jak powinien i zostaje wyrzucony na śnieg.

- Pierwszego dnia świąt w koleinie drogi koło mojej posesji znalazłem psiaka - opowiada pan Rajmund Zakrzewski z Malborka, wybawca porzuconego zwierzęcia. - Wyglądał, jakby ktoś wyrzucił go z samochodu. Jęczał, poszczekiwał. Widać było, że cierpiał". Trudno oszacować, ile psów jest porzucanych każdego roku, wiadomo tylko, że są to ogromne liczby zwierząt.

Na początku grudnia niedaleko Ciechanowa miało miejsce dramatyczne wydarzenie. Pewna kobieta jadąc drogą zobaczyła w rowie jakiś kształt. Zaniepokojona, zatrzymała się - i całe szczęście. Znalazła zawiązany worek, a w nim ledwo żywą suczkę mieszańca wilczura. Tej osobie udało się odratować psa. Pomoc niestety nie zawsze nadchodzi.

Pamiętajmy, że psy to nie są zabawki i nie można ich wyrzucić, kiedy się znudzą. Trzymając w domu istotę, która przywiązuje się do człowieka, bierzemy na siebie odpowiedzialność kończącą się dopiero w momencie śmierci - zwierzęcia lub jego właściciela. Pies jest najlepszym przyjacielem, który kocha nas, wybacza nam wszystko, co złe, a w zamian za bezgraniczne uczucia oczekuje tylko odrobiny czułości i miski świeżej karmy. To naprawdę bardzo niewiele!

Ludzie, nauczcie się kochać zwierzęta, bo kiedyś tylko to wam pozostanie. Jeżeli już sytuacja wymaga pozbycia się pupila, oddajcie go w bezpieczne ręce schroniska czy przyjaciół. Zwierzęta też mają uczucia, też odczuwają zimno i głód. Pamiętajmy jednak także o skutkach, jakie czasem może nieść za sobą oddanie psa do schroniska. Za przykład możemy tu podać niedawną głośną sprawę - młodzi ludzie wzięli do siebie psa, którego następnie zmusili do biegu za samochodem, tym samym uśmiercając go w bestialski sposób.

Jeśli zatem nie mamy dość odpowiedzialności i rozumu, żeby wytrwać przy nim jego całe życie, najlepiej po prostu nie brać psa ze schroniska. Nie bądźcie nieczuli na los zwierząt pozbawionych domów.
Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

henryk burkot

henryk burkot 26.03.2011 13:59

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 24

wspaniała akcja.PSY ZE SCHRONISKA MOCNIEJ KOCHAJĄ WIEM BO MAM JUŻ DRUGIEGO PSA ZE SCHRONISKA.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa

Ewa 21.01.2011 20:25

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 40

Mieszkam na wsi daleko od miasta, ale bardzo często wyrzucane są tu psy z samochodów. W kwietniu 2010r. błąkała się wychudzona, w wieku ok.2mieś. suczka o niebieskich oczkach.Ponieważ mieliśmy już 3 psy więc prosiłam wójta gminy aby ją zabrali do schroniska. Ale ani gmina, ani lek.wet, nawet policja nie zareagowali na moje zgłoszenie. Każdy odsyłał do kogo innego.Więc sunia została, a że zagryza kury sąsiadom to stoi na uwięzi ale żyje i ma się dobrze.Może doczeka się kojca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 15.01.2011 09:57

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 42

Dobry tekst. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Łyk 15.01.2011 09:27

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 43

Małgosiu, takie schroniska jak w Opolu są wyjątkami w PL, procedury o jakich pisałem powinna regulowac ustawa a nie nastawienie pracowników schronisk.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aneta

Aneta 14.01.2011 21:17

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 44

"Toteż pisanie o wdzięczności względem koni, jest ich nieuzasadnionym antropomorfizowaniem, jest porównywalne do wdzięczności względem młotków czy kół, które są takimi samymi narzędziami dla człowieka jak konie" Jest to cytat jednego z komentatorów pod innym artykułem. Skoro są ludzie prezentujący taką mentalność to nie dziwmy się, że pies czy kot mogą być zabawką, jako że narzędziem być nie mogą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
maria czerwinska

maria czerwinska 14.01.2011 18:27

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 44

artykuł świetny. Zwierzęta choć nie mówią - podobnie czują jak ludzie. Nie bądżmy bezduszni!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Musiałek 14.01.2011 14:58

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 38

Panie Macieju, zanim ja wzięłam Kajtka ze schroniska w Opolu, w domu odwiedziło mnie dwoje pracowników schroniska i przeprowadziło ze mną szczegółowy wywiad. Pytania były począwszy od tego czy kiedykolwiek miałam psa, aż po pytanie czy mieszkanie, w którym mieszkam, jest własnościowe czy wynajmowane: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 14.01.2011 14:41

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 45

Więcej takich artykułów !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Łyk 14.01.2011 11:57

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 39

Gdzieś kiedyś czytałem, że w jakimś kraju zabranie psa ze schroniska to nie jest taka prosta sprawa. Procedury są podobne do tych z przypadku adopcji dziecka. Przyszły właściciel musi pokazać jakie ma warunki lokalowe, po otrzymaniu zwierzaka jest raz na pół roku chyba kontrolowany, zazwyczaj w miejscu swojego zamieszkania. Oddanie psa komuś innemu musi być udokumentowane. Takie przepisy powinny być też w Polsce, tyle że kto się w naszym pięknym kraju, a konkretnie przy ul. Wiejskiej w Warszawie, przejmuje losem psiaków

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 14.01.2011 09:53

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 51

Martyno! Podpisuję się pod treścią Twojego tekstu. Oby Twój apel nie był tylko wołaniem na puszczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama

Zobacz także:

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.