Pozycja materiału w rankingach:
Człowiek to taka istota, która realizuje się na różne sposoby. Jedni gromadzą różne, materialne dobra, z którym potem nie wiadomo co zrobić. Inni natomiast wzbogacają swój stan posiadania wykorzystując uzdolnienia (także artystyczne) dane im przez naturę. Z pewnością mogę siebie zaliczyć do tych drugich. Ale do rzeczy...
O mojej wieloletniej przygodzie z tkaniną artystyczną nie będę się rozwodzić, bo to temat już ograny. Piętnaście lat mojego obcowania z tą dziedziną sztuk plastycznych to kawał czasu. Sześć wystaw, które danym mi było popełnić w ciągu ostatniego piętnastolecia to podobno całkiem niezły dorobek twórczy, ale przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia...

Zobacz także:
Artykuły
(184)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magdalena Wróbel 22.04.2010 22:17
No my nie mamy aniołów od Pani Ewy ( A wielka szkoda) ale w naszym pokoju jest ich wiele... I mam nadzieję że czuwają nad nami...
Ewa Łazowska 22.04.2010 22:14
Anioły są po to, by czuwały i mam nadzieję, że wywiązują się ze swojego zadania. :) Pozdrowionka - Elżuniu.
Ewa Łazowska 22.04.2010 22:12
Ale mnie zaskoczyłaś, Beatko. Powiem więcej. Wyrwałaś mnie z odrętwienia intelektualnego. Kochana! Pisz co Ci serce dyktuje. Uważam jednak, że książeczka nie jest poważna, więc i Twoja recenzja też chyba powinna być niepoważna. Pozdrawiam!
Elżbieta Świączkowska 22.04.2010 22:09
a ja od Ewy mam anioły - i siedzą -wiszą ze mną codziennie:)))) i wszyscy jak wchodzą to mówią " łooooł- jakie łaaaaadne:)
Ewa Łazowska 07.02.2010 11:55
Ponieważ sporo we mnie przewrotności - Jadwigo, ale i także autoironii - Twoje słowa skomentuję tak:
Epitafium - czyli życzenie pośmiertne
Tu leży dobry człowiek,
Co ludziom spędza sen z powiek.
I mimo, że w trumnie już leży,
włos mu na głowie się jeży.
Niech nigdy nie zazna spokoju
w tym cmentarnym wystroju.
No i niech jeszcze pod głową
zamiast pierza ma płytę chodnikową.
I te cholerne koty niech weźmie ze sobą do grobu,
bo nic tak żyjących nie wkurza jak odór kociego smrodu.
Pozdrawiam - "redachtórka" od kotów.
Jadwiga Kowalczyk 07.02.2010 06:35
Ewo - żadna uparta praca, bez iskry Bożej nie da takich efektów. Masz te cudowne "bajdurki" poprostu zaprogramowane w głowie i w rękach.
Twoja twórczość emanuje nieprzebranymi zasobami życzliwosci do świata i ludzi.
Trzeba być bardzo dobrym człowiekiem, żeby tak jak Ty, na świat patrzeć. :)
Małgorzata Najda 06.02.2010 23:31
Pani Ewo, doceniam w takim razie również upór i jeszcze bardziej pracę nad sobą - to raczej rzadko spotykana cecha.
Ewa Łazowska 06.02.2010 21:15
Danusiu! Jestem tylko skromną wyrobniczką sztuk i plotę co mi ślina na język przyniesie, ale nie ukrywam, że Twoje słowa to plaster miodu na moje serce. Pozdrawiam!
Poznań w porannym słońcu [Zdjęcia]
(odsłon: +411)