Facebook Google+ Twitter

Apetyt rośnie w miarę jedzenia - czyli bajdurki pleciugowate

Człowiek to taka istota, która realizuje się na różne sposoby. Jedni gromadzą różne, materialne dobra, z którym potem nie wiadomo co zrobić. Inni natomiast wzbogacają swój stan posiadania wykorzystując uzdolnienia (także artystyczne) dane im przez naturę. Z pewnością mogę siebie zaliczyć do tych drugich. Ale do rzeczy...

"Wierzba śpiewająca II" - pastel / Fot. Ewa ŁazowskaO mojej wieloletniej przygodzie z tkaniną artystyczną nie będę się rozwodzić, bo to temat już ograny. Piętnaście lat mojego obcowania z tą dziedziną sztuk plastycznych to kawał czasu. Sześć wystaw, które danym mi było popełnić w ciągu ostatniego piętnastolecia to podobno całkiem niezły dorobek twórczy, ale przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia...

Nie samym tworzeniem tkanin unikatowych człowiek jednak żyje, więc z czasem zaczęłam się rozglądać za wyrażaniem mojego osobistego widzenia świata w inny sposób. Zaczęłam pisać wierszydełka pleciugowate - adresowane nie tylko dla dzieci małych, ale także i dla dzieci całkiem dorosłych. Ktoś mógłby zapytać - i co z tego pisania wynika? Ano to, że pisanie do szuflady zupełnie nie leży w mojej naturze. Postanowiłam zatem "coś" z wierszydełkami pleciugowatymi zrobić. I zrobiłam. W tych dniach ukazuje się książeczka pt. "Bajdurki ciotki Pleciugi dla dzieci dużych i małych" ilustrowana moimi "paintowymi" obrazkami. Niektóre z wierszydełek znane są czytelnikom - choćby z publikacji w Wiadomościach 24. Inne (w tomiku ukaże się ich 28) - zostały wyciągnięte z szuflady i otrzepane z wieloletniej warstwy kurzu (np. "Wiking", "Sny pana Chagalla", czy chociażby "Hymn świeczek")."Chór świeczek" / Fot. Ewa Łazowska

I to właściwie tyle - co chciałam powiedzieć w kwestii mojej osobistej samorealizacji za pomocą pisania, rysowania, że już nie wspomnę o tkaninach. I jeszcze jedna ważna informacja. Podobno wydawca książeczki zatrzymał sobie jeden egzemplarz "Bajdurek... " w charakterze... rozśmieszacza. Czyż mogłam w najśmielszych marzeniach spodziewać się aż takiego komplementu? W życiu!
"Wierzba śpiewająca" / Fot. Ewa Łazowska

Hobby czyli konik

Zosia ma kota, Józek psa, wuj Leon nad staw z wędką gna,
ciocia dywany ciągle tka - bo każdy swoje hobby ma.
Kwiatki hoduje ten i ów, lub zgłębia wciąż teorię snów.
Ktoś tam buduje domki z kart - bo cóż bez domu człowiek wart?
I ja też swego bzika mam. Tym bzikiem jest - powiadam wam
- mój bardzo kolorowy świat, złożony z bajek oraz szmat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Gratuluję! Urocze, miłe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

No my nie mamy aniołów od Pani Ewy ( A wielka szkoda) ale w naszym pokoju jest ich wiele... I mam nadzieję że czuwają nad nami...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anioły są po to, by czuwały i mam nadzieję, że wywiązują się ze swojego zadania. :) Pozdrowionka - Elżuniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale mnie zaskoczyłaś, Beatko. Powiem więcej. Wyrwałaś mnie z odrętwienia intelektualnego. Kochana! Pisz co Ci serce dyktuje. Uważam jednak, że książeczka nie jest poważna, więc i Twoja recenzja też chyba powinna być niepoważna. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja od Ewy mam anioły - i siedzą -wiszą ze mną codziennie:)))) i wszyscy jak wchodzą to mówią " łooooł- jakie łaaaaadne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

LOL !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ sporo we mnie przewrotności - Jadwigo, ale i także autoironii - Twoje słowa skomentuję tak:
Epitafium - czyli życzenie pośmiertne

Tu leży dobry człowiek,
Co ludziom spędza sen z powiek.
I mimo, że w trumnie już leży,
włos mu na głowie się jeży.
Niech nigdy nie zazna spokoju
w tym cmentarnym wystroju.
No i niech jeszcze pod głową
zamiast pierza ma płytę chodnikową.
I te cholerne koty niech weźmie ze sobą do grobu,
bo nic tak żyjących nie wkurza jak odór kociego smrodu.

Pozdrawiam - "redachtórka" od kotów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo - żadna uparta praca, bez iskry Bożej nie da takich efektów. Masz te cudowne "bajdurki" poprostu zaprogramowane w głowie i w rękach.
Twoja twórczość emanuje nieprzebranymi zasobami życzliwosci do świata i ludzi.
Trzeba być bardzo dobrym człowiekiem, żeby tak jak Ty, na świat patrzeć. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, doceniam w takim razie również upór i jeszcze bardziej pracę nad sobą - to raczej rzadko spotykana cecha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Danusiu! Jestem tylko skromną wyrobniczką sztuk i plotę co mi ślina na język przyniesie, ale nie ukrywam, że Twoje słowa to plaster miodu na moje serce. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.