Badacze i naukowcy zarzucają jej jednak wiele nieścisłości i małą dbałość o fakty historyczne.

Podjąłem niełatwą próbę ustalenia, co w "Apocalypto" jest fałszem a co prawdą.
Cywilizacja Majów zachwycała swą wiedzą i monumentalnymi budowlami wznoszonymi
na terenie dzisiejszego Meksyku, Gwatemali, Belize i Hondurasu, zaczęła chylić się ku upadkowi około 800 r. n.e. Archeologiczne dowody wskazują na liczne czynniki, które mogły spowodować jej upadek: wyniszczająca wojna, utrata szlaków handlowych, susza, choroby - te elementy istotnie mogły
się do niego przyczynić.
Jednakże przez upadkiem, Majowie sprawowali władzę nad regionem rządząc w dziesiątkach miast w tak zwanym okresie klasycznym (od 250 do 900) a w szczególności w jego końcowej fazie, w której zdaje się toczyć akcja filmu „Apocalypto” (choć nie podaje się tam żadnej daty).
Spośród wielu zarzutów historyków wybrałem kilka:
1. Główny bohater filmu, Łapa Jaguara, żyje w wiosce leżącej głęboko w dżungli. Jego głównym źródłem utrzymania, podobnie jak innych mieszkańców są polowania.
W rzeczywistości byłoby to w zasadzie niemożliwe, bowiem w czasie okresu klasycznego Majowie byli ludem rolniczym i nie było osady, w której nie uprawiano by ziemi. Polowali, ale dziczyzna stanowiła względnie niewielki procent ich diety, przeważały w niej produkty pochodzenia roślinnego. Mięso zaś uważane mogło być generalnie za pożywienie luksusowe.
2. Czy mieszkańcy wiosek Majów żyli w chatach wykonanych z patyków, jak widzimy w „Apocalypto”?
Choć domy zbudowane mogły być z kruchych materiałów, posiadały kamienne fundamenty. Wznoszone były często na oczyszczonych terenach i z pewnością nie w dzikiej dżungli. Działki uprawne były planowanymi i zarządzanymi przestrzeniami, gdzie uprawiano warzywa, owoce, rośliny lecznicze i hodowano zwierzęta domowe.
3. Łapa Jaguara zostaje brutalnie uprowadzony podczas zbrojnego najazdu mieszkańców dużego miasta na jego wioskę.
Najeźdźcy zamierzali pojmać jeńców złożyć ich w ofierze lub sprzedać.
Nie istnieją dowody na to, że niewinne kobiety oraz mężczyzn porywano z ich siedzib i oddawano w niewolę lub składano w ofierze. Jeńców, jak się zdaje, chwytano zwykle w czasie wojen pomiędzy państwami.
4. Łapa Jaguara i inni jeńcy zabrani zostają do miasta, o którego istnieniu wcześniej nie widzieli. W filmie przedstawione jest to tak, jakby w ogóle nie mieli oni bladego pojęcia o istnieniu miast.
W rzeczywistości byłoby to niemożliwe. W czasie klasycznego okresu osadnictwo Majów zakrojone było na tak szeroką skalę, że osady znajdowały się zwykle w odległości 10-20 km od większych miast z jedną lub kilkoma piramidami. Istniało duże poczucie politycznej przynależności do poszczególnych grup. Nawet niewielkie wsie znajdowały się w sąsiedztwie dużych miast i podlegały znajdującemu się w nich danemu centrum politycznemu.
5. Miasto pokazane jest w filmie zarówno jako skupisko bogactwa (z mieszkańcami noszącymi jadeitowe ozdoby), jak i biedy.
W rzeczywistości jednak jadeit zwykle zastrzeżony był dla rodzin królewskich, ale nawet król odwiedzając zubożałe osady, nosił fałszywe jadeitowe paciorki wykonane z malowanej ceramiki. Jadeit był symbolem królewskiej siły i zasobności. Dobra tego nie można odnaleźć w grobach zwyczajnych obywateli, archeolodzy bardzo rzadko znajdują jadeitową biżuterię również w grobach członków elity spoza kręgu rodziny królewskiej.
Nie są to rzecz jasna wszystkie nieścisłości historyczne jakie odnaleźć możemy w "Apocalypto". Mel Gibson znany jest z tego, że robiąc filmy historyczne mniejszą wagę przykłada do
historycznych faktów. Jest to powód dla którego Gibson stał się obiektem ostrej fali krytyki płynącej z różnych środowisk. Przeciwnicy mówią, że reżyser ukazał wysoko rozwiniętą cywilizację, jaką niewątpliwie byli Majowie jako stado półdzikich zabójców, którzy nie zajmowali się wcale naukami ścisłymi a jedynie zabijaniem i gwałceniem.
Jednak, pomimo tego – powiedzmy sobie wprost – fałszu historycznego oraz wszystkich słów krytyki, warto obejrzeć ten film. Według niektórych osób, które już to zrobiły, Gibsonowi w "Apocalypto" nie chodzi o w istocie o
Majów, a raczej o nas, ludzi żyjących w XXI wieku. O nasz sposób życia i myślenia. Film ten można rozumieć jak swego rodzaju przesłanie (oczywiście są to indywidualne odczucia widza i być może każdy z nas treści w nim zawarte odczyta inaczej), czy też ostrzeżenie. Upadek, jaki spotkał kulturę Majów może również spotkać współczesną cywilizację, jeżeli nie dokonamy poważnej weryfikacji naszego postępowania.
Na podstawie:
http://news.nationalgeographic.com/news/2006/12/061208-apocalypto-mel.html