Facebook Google+ Twitter

Apoel w Lidze Mistrzów czyli cypryjski kopciuszek na salonach

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-03-24 11:59

Mistrz Cypru - Apoel Nikozja, wprawił w osłupienie kibiców futbolu w Europie, docierając do ćwierćfinału elitarnej Ligi Mistrzów. Czy to początek drogi do europejskiej czołówki dla klubów z maleńkiego Cypru?

Gdy przedstawiciele Apoelu Nikozja pojawili się w Nyonie na ceremonii losowania grup piłkarskiej Ligi Mistrzów, liczyli zapewne na rywali, którzy nie tyle pozwolą im na osiągnięcie sukcesu sportowego, ale dadzą możliwość na zarobienie dodatkowych pieniędzy z transmisji telewizyjnych ze spotkań z europejskimi potentatami.

Jedyną grupą, która zdawała się wierzyć, że mistrz Cypru może przebrnąć fazę grupową najtrudniejszych piłkarskich rozgrywek klubowych w Europie, wydawali się fanatyczni kibice Apoelu, którzy słyną z żywiołowego dopingu dla swoich ulubieńców. O sile "dwunastego zawodnika" Apoelu, przekonał się także mistrz Polski - Wisła Kraków, która w IV rundzie kwalifikacyjnej, po skromnym zwycięstwie 1:0 w Krakowie w rewanżu w Nikozji musiała przełknąć gorzką pigułkę, w postaci bolesnej porażki 1:3, która otworzyła piłkarzom Apelu bramę do upragnionej LM.

Gdy jednak podopieczni młodego, serbskiego szkoleniowca Ivana Jovanovica w pokonanym polu zostawili takie zespoły jak FC Porto czy Szachtar Donieck, a w 1/8 finału rozprawili się z bardzo dobrze radzącym sobie w rozgrywkach LM Olympique Lyon, dla sympatyków futbolu stało się jasne, że ambitni Cypryjczycy nie tylko potrafią grać w piłkę, ale także wygrywać z o wiele bardziej znanymi europejskimi firmami. FC Porto to przecież zwycięzca ubiegłorocznej edycji Ligi Europejskiej, Szachtar Donieck i Zenit St. Petersburg to systematycznie czyniące postępy kluby ze wschodniej Europy, które w niedługim czasie mogą stać się żelaznymi kandydatami do zwycięstwa w LM.

Prawdziwym ukoronowaniem występów w tegorocznej edycji LM dla wszystkich fanów futbolu na Cyprze, będzie ćwierćfinałowy pojedynek z niekwestionowanymi gigantami europejskiej piłki klubowej - Realem Madryt. Bez względu na wynik tej konfrontacji, zespół Apoelu Nikozja zostanie zapamiętany jako jedna z najbardziej zaskakujących, pozytywnych niespodzianek tegorocznej LM. Postawa Apoelu powinna także ostatecznie zamknąć usta wszystkim tym z Europejskiej Federacji Piłkarskiej, którzy twierdzą, że LM powinna stać się miejscem rywalizacji tylko dla najbogatszych klubów europejskich.
(Mariusz Kapusta)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.