Facebook Google+ Twitter

Apokryf Mendozy

W polskich księgarniach pojawiło się najnowsze dzieło Eduardo Mendozy "Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa". Książka lekka, przyjemna w czytaniu, a jednocześnie pełna kontekstów i odniesień do historii kultury. Literatura rozrywkowa z najwyższej półki.

 / Fot. Materiały dystrybutoraBohaterem najnowszej powieści hiszpańskiego autora jest Pomponiusz Flatus, obywatel rzymski, patrycjusz – wprawdzie ze stanu ekwickiego (czyli I kategorii), jednak mocno zubożały. Fizjolog, wykształcony humanista ze skłonnościami do filozofowania, utalentowany erudyta, podróżuje po świecie jako badacz natury. Jak sam mówi, zapuszcza się „w najdalsze zakątki Cesarstwa, a nawet poza jego granice, w poszukiwaniu wiedzy i pewności”.

Podróż Pomponiusza, opisana w najnowszym dziele autora „Przygody fryzjera damskiego”, miała na celu odnalezienie źródła, którego wody dają temu, kto się z nich napije, niograniczoną mądrość. Flatus wędruje od strumienia do strumienia, testując na sobie działanie przeróżnych wodopodobnych płynów. Ponieważ rzeki rzadko są czyste, bohater doznaje poważnych dolegliwości żołądkowych, spada z konia, trafia najpierw w ręce arabskich koczowników, a w końcu do Nazaretu.

W mieście Pomponiusz włóczy się bez celu, czekając na wyruszenie karawany, z którą mógłby kontynuować podróż, i zostaje zaczepiony przez dwunastoletniego chłopca o imieniu Jezus. Malec pragnie wynająć Flatusa jako prywatnego detektywa, który udowodni niewinność jego ojca Józefa, niesłusznie oskarżonego o zamordowanie lokalnego bogacza Epulona i skazanego na śmierć przez ukrzyżowanie (Józef jako jedyny cieśla w mieście, sam musi sobie ów krzyż przygotować). Rzymski patrycjusz z zamiłowania do prawdy, ale i z przyczyn finansowych, przystaje na propozycję. Tu zaczyna się główny wątek powieści, w którym Pomponiusz z Jezusem, niczym Sherlock Holmes i Watson próbują rozwikłać sprawę tajemniczego morderstwa.

Autor daje się poznać jako niezwykle oczytany znawca kultury i doskonały stylista. Tasuje apokryfami z wprawą godną wybitnych teologów i egzegetów. Język, jakim się posługuje, to piękne oszustwo – tak nikt nie mówi i z pewnością nie mówił w I wieku n.e. Kwiecisty, z przymrużeniem oka, stylizowany na mowę starożytnych filozofów, niezwykle dowcipny, czasem balansujący na granicy wulgarności (ale nigdy jej nieprzekraczający) styl stanowi o jakości "Niezwykłej podróży Pomponiusza Flatusa". Gdyby ta historia została opisana innym językiem, prawdopodobnie byłaby błaha i nieciekawa. Precyzyjnie stworzony sposób narracji, przywodzący na myśl połączenie „Pokarmów Ziemskich” Gide'a, klasycznych filozofów i Monty Pythona, pełni tutaj kluczową rolę.

Książka z pewnością spodoba się miłośnikom parodii, groteski i zabaw językowych. Fani porucznika Colombo i chandlerowskich zagadek również znajdą tu coś dla siebie, a dzięki nawiązaniom do historii kultury europejskiej (wręcz do jej źródeł), polski czytelnik poczuje się tu jak w domu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobra recenzja, krótko i konkretnie oddaje klimat książki.. i naprawdę zachęciła mnie, by ją przeczytać (a przynajmniej spróbować to zrobić) - a rzadko komu się to udaje:) Jakoś się jeszcze nie złożyło, żebym czytał Mendozę, więc tym bardziej sięgnę. I na koniec - koniecznie powinieneś pisać więcej książkowych recenzji (innych, jaka na razie, w Twoim dorobku nie zauważyłem:) Z przyjemnością przeczytam. Pozdrawiam! +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam wręcz Mendozę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.