Facebook Google+ Twitter

Apple i twórcy aplikacji Hipstamatic ukradli zdjęcie polskiego fotografa?

W internetowym sklepie Apple'a pojawiło się zdjęcie autorstwa polskiego fotografa Wiktora Franko. Jak się okazało, wykorzystane bez jego wiedzy i zgody. Fotografia reklamowała przeznaczoną na iPhone'a aplikację Oggl, którą stworzyła firma Hipstamatic.

 / Fot. Wiktor FrankoO tym, że w sklepie internetowym Apple'a pojawiło się czarno - białe zdjęcie przedstawiające dziewczynę w kombinezonie kosmicznym, Wiktor Franko dowiedział się przez przypadek. Jak mówi w rozmowie z wyborczą.pl "znajomy podesłał mi link do sklepu Apple'a, a ja osłupiałem, gdy w niego wszedłem".

Zdjęcie znalazło się w ofercie sklepu iTunes, ponieważ zostało wykorzystane do promocji aplikacji Oggl stworzonej przez zespół Hipstamatic. To program przygotowany z myślą o systemie operacyjnym iOS - dlatego znalazło się w sklepie internetowym Apple'a.

Sam zainteresowany na swoim Facebook'u tak opisuje całą sytuację: "Ponad pół roku temu dowiedziałem się, że zdjęcie mojego autorstwa zostało wykorzystane przez Apple Store na swojej stronie internetowej w ramach reklamy nowego produktu - aplikacji Oggl, producenta Hipstamatic. Stało się to bez mojej zgody, a ponadto nikt nie poinformował mnie, że moja praca została wykorzystana przez jednego z największych producentów oprogramowania i sprzętu na świecie. Do dnia dzisiejszego, pomimo wymiany wiadomości e-mail, Apple Inc. ani Hipstamatic LLC nie podjęli żadnych działań, aby rozwiązać sprawę polubownie."

Apple przyjął 4 miliony zamówień na nowe iPhone'y w ciągu 24 godzin. To rekord


Wiktor Franko zdecydował się poprosić o wsparcie prawnika. Wraz z nim zwrócił się do Apple i firmy Hipstamatic domagając się niezwłocznego usunięcia zdjęcia, a także wypłacenia stosownego odszkodowania. Światowy gigant odpowiedział na zarzuty fotografa przekazując pismo do Hipstamatic, a ten zdjęcie usunął i w żaden sposób nie odniósł się do kwestii odszkodowania. W związku z tym fotograf postanowił nagłosić sprawę na Facebook'u.

Winny Apple czy Hipstamatic?

Sprawą skradzionej fotografii zainteresował się prawnik Jakub Kralka i na łamach Spider's web'a przeanalizował całą sytuację z prawnego punktu widzenia.

Zdaniem prawnika roszczenia Wiktora Franko są w pełni uzasadnione. Adresaci roszczenia - to już kwestia problematyczna. Niewątpliwie winę ponosi firma Hipstamatic, która bez wiedzy i zgody autora wykorzystała jego pracę. Jeśli chodzi o Apple - firma uwolniła się od odpowiedzialności prawnej w chwili usunięcia zdjęcia z iTunes, działając w ramach procedury notice&takedown. Zgodnie z treścią tej konstrukcji "przechowujący dane usługodawca nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych".

Wiktor Franko zapytany jakie dalsze kroki zamierza podjąć wobec firmy Hipstamatic odpowiedział: "W tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

@Pani Jolanto, Jolu, wszystko jak Pani napisała, ale szkoda, że zdjęcie zdjęto. Tego bym akurat nie chciała. Wprost przeciwnie, wzięli, niech mają, świetnie, tylko by kasę dali. ;) sprawa polubownie do omówienia. Ale...ale. jest drugie dno. Dzięki tej awanturze reklama rośnie. Dla wszystkich....Nie ważne co mówią, ważne aby mówili...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Basiu - ma Pani rację, ja też byłabym dumna. Ba, przypuszczam nawet, że większość innych osób również była by dumna. Ale życie nie jest w zakresie praw autorskich aż tak bardzo proste, jakby mogło by się to wydawać. Jestem przekonana, że swoje małe pięć Pan Wiktor ma już za sobą, bo fotografia jak Pani zauważyła "obleciała świat" i przyczyniła się do milionowych zysków dla firmy bez respektowania praw jej autora. A przecież ‘biorca” fotografii doskonale wiedział skąd ją wziął i znał doskonale międzynarodowe prawo autorskie, bo nie jest kimś przypadkowym, anonimowym.

Jestem przekonana, że Pan Wiktor byłby również dumny, gdyby sprawy potoczyły się wedle Pani sugestii - czyli wpisania jego nazwiska przy fotografii i udział finansowy z jej wykorzystania.

W tym cały problem, że tak się nie stało, a autor zdjęcia stanął przed prawnym wyzwaniem. Dużym wyzwaniem. Trzymam kciuki, za powodzenie misji i życzę by się powiodła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam byłabym dumna, że moja fotka obleciała świat. Szybko świat zapomni o Panu Wiktorze i jego fotografii. Szkoda. Domagałabym się wpisania mojego autorstwa oraz stosownego wynagrodzenia, jakie w takim przypadku się normalnie należy. Ot. i tyle. Byłaby sława i chwała i pieniądze, a tak będzie niesmak i szybkie zapomnienie aczkolwiek z kasą na osłodę..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.