Jak to możliwe, że ten sam lek w jednej aptece może kosztować powyżej kilkunastu złotych, a w innej, mieszczącej się kilkanaście metrów dalej, 1/3 tej ceny? Przeczytajcie sami.
Wracając dziś z zakupów spotkałem sąsiada, mężczyznę w wieku ok. 55 lat, który wracał z apteki. Po przywitaniu się ze mną zaczął narzekać: "to kpina, co się dzieje. Byłem u lekarza, który przepisał mi nowy lek. W drodze powrotnej odwiedziłem trzy apteki. Ten sam specyfik różnił się ceną nawet o ponad 100 proc."
Zobacz także:
Artykuły
(257)
Galerie
(54)
Średnia ocen
(4.69)
Wiek: 29 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: "Już dziś organizuj sobie jutrzejsze wspomnienia" - Karol Kord "Radość i miłość są skrzydłami wielkich przedsięwzięć" - Johann Wolfgang Goethe
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Elżbieta Świączkowska 01.12.2009 23:30
Nie zgadzam się Adamie z Twoja wypowiedzią. Położenie apteki nie ma wpływu na ceny.Mała rodzinna apteka ma również dostęp do rabatów, które oferują producenci i hurtownie.Powstają tzw. grupy zakupowe, które negocjują specjalne rabaty dla niezwiązanych ze sobą podmiotów- aptek.
Leki , które przedstawiłeś w zestawieniu nie nalezą do grupy leków refundowanych- mogą się zatem różnic cenami.
Piotr Skrzypek 25.11.2009 11:42
Dodam, że są jeszcze apteki Internetowe gdzie ceny są często jeszcze o wiele niższe niż w tradycyjnych aptekach, nie będę podawał adresów, ale ja zamawiając np mleko oszczędzam 8 zł na puszcze: ~~30 zł w aptece za rogiem, ~~22 zł w aptece z netu z Krakowa - i do tego przy zamówieniu powyżej 150 zł wysyłka gratis - dziwne co?
Autor usunął profil 25.11.2009 10:16
Ważny problem, ale już sam tytuł tłumaczy wszystko...... Aptekarska "wolna amerykanka". 5* :-)) Marr
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1485)