Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19000 miejsce

Arabska Wiosna Ludów. Raport (część 1.)

Na przełomie roku 2010 i 2011 aż w 18 krajach arabskich doszło do przypadków masowego oraz lokalnego obywatelskiego nieposłuszeństwa wymierzonego we władze. Autorytarni dyktatorzy w Tunezji i Egipcie musieli poddać się woli tłumu i ustąpić z piastowanych stanowisk.

Obecne wydarzenia w wielu krajach świata arabskiego śmiało można porównać do tych sprzed ponad 20 lat w Europie Wschodniej. Jednak na razie nie nabrały one tak masowego charakteru jak jesień ludów z 1989 r. Bilans obywatelskiego nieposłuszeństwa na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej prezentuje się następująco: w 2 krajach (Tunezja i Egipt) ogólnokrajowe demonstracje doprowadziły do dymisji głowy państwa, a w jednym państwie doszło do zmiany rządu (Jordania). Natomiast w sumie na przełomie 2010 i 2011 r. w 18 krajach arabskich doszło do protestów, mniejszych lub większych oraz przypadków samospalenia przeciwko złej sytuacji gospodarczej i braku swobód politycznych.

Algieria
Początek protestów: 29 grudnia 2010 r.
Powód wystąpień: podwyżki cen żywności, autorytarne rządy w kraju
Ofiary zamieszek: 8 zabitych, ponad 820 rannych

Manifestacja antyrządowa w Algierii / Fot. Djamel Boussouh, CCWarto zaznaczyć, że w Algierii od ponad 19 lat trwa stan wyjątkowy, co daje władzom bardzo szerokie pole do inwigilacji obywateli czy łamania podstawowych praw człowieka. Obecny prezydent tego kraju, Abdelaziz Buteflika, rządzi krajem nieprzerwanie od 1999 r., kiedy w wyborach prezydenckich był jedynym kandydatem (opozycja wycofała się z wyborów i zarzuciła władzom oszustwa wyborcze). Potem został jeszcze dwukrotnie wybrany na urząd głowy państwa ale nie zapewnił on kontrkandydatom równych szans na zwycięstwo z nim. Algieria, jeszcze prawie 20 lat temu walcząca z terroryzmem islamskim podczas wojny domowej, dziś nie ma dużych problemów z ekstremistami, ale sytuacja ekonomiczna kraju jest coraz gorsza. I to ona stała się głównym powodem wybuchu protestów. Pierwszy z nich miał miejsce 29 grudnia 2010 r. w stolicy kraju, Algierze, interweniowała wówczas policja. W wyniku zamieszek 53 osoby zostały ranne. Zapowiedz wprowadzenia 30 proc. podwyżki na żywność wywołała rozszerzenie się fali demonstracji. Doszło również do przypadków samospaleń. Opozycja wezwała również władze Algierii do natychmiastowego zniesienia stanu wyjątkowego. Dymisja prezydenta Egiptu spowodowała jeszcze większe protesty, podczas których obywatele domagali się odwołania Abdelaziza Buteflika. Opozycja zapowiedziała, że będzie organizować masowe demonstracje do momentu dymisji znienawidzonego prezydenta i poprawy sytuacji w kraju.

Arabia Saudyjska
Początek protestów: 29 stycznia 2011 r.
Powód wystąpień: autorytarne rządy w kraju, brak swobód obywatelskich
Ofiary zamieszek: 3 zabitych, wielu rannych

Flaga Arabii Saudyjskiej wpisana w kontury kraju / Fot. Fry1989, CCArabia Saudyjska od momentu powstania, czyli od 1932 r. nie była świadkiem protestów ani żadnych innych form obywatelskiego nieposłuszeństwa. W tym kraju, będącym jedną z niewielu monarchii absolutnych na świecie, podstawowe prawa człowieka a zwłaszcza kobiet są łamane prawie na każdym kroku z powodu Wahhabizmu, oficjalnej doktryny religijnej w Arabii. Kobiety muszą okrywać ciała od szyi aż po kostki, a kradzież jest karana amputacją dłoni. Mimo dobrej sytuacji ekonomicznej kraju, wciąż wiele osób nie może znaleźć pracy.

21 stycznia 2011 r., nieznany z imienia 65-letni mężczyzna podpalił się na znak protestu przeciwko obecnej sytuacji w Arabii Saudyjskiej. Było to o tyle ważne wydarzenie, że w opinii znawców tamtego rejonu, była to prawdopodobnie pierwsza próba samospalenia w historii królestwa. Następnie w mieście Dżudda około 100 demonstrantów protestowało przeciwko złej infrastrukturze, która doprowadziła do śmiertelnej powodzi. Policja zareagowała błyskawicznie - po 15 minutach od rozpoczęcia protestu doszło do jego rozpędzenia. Aresztowanych zostało ponad 30 osób. Natomiast 10 lutego br. swoją działalność rozpoczęła Islamska Partia Umma, pierwsza w historii Arabii Saudyjskiej partia polityczna (jakakolwiek działalność polityczna w królestwie jest zakazana). Nie można jednoznacznie określić jak będą się rozwijać protesty w Arabii ale już teraz można powiedzieć, że o choć najmniejsze zmiany będzie najtrudniej właśnie tutaj.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jan
  • Jan
  • 23.02.2011 18:41

Ziarno zostało zasiane dni tych bandyckich reżimów są już policzone.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Łukasz
  • Łukasz
  • 22.02.2011 18:49

Dopóki kraje arabskie nie rozdzielą spraw religijnych od państwowych to trudno będzie nawet marzyć o szybkim rozwoju gospodarczym i demokracji. Głównym hamulcem rozwoju jest bowiem niestety Islam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący wydaje się skład narodowościowy ''buntowników'' Są tą w głównej mierze gastarbeiterzy z ubogich krajów. Przypomina to sytuacje z Libanu który świetnie egzystował dopóki Palestyńczycy nie zaczęli domagać się praw politycznych. Widzę tu także macki ''Wielkiego Brata'' miłującego pokój. Ceny ropy w góre surowce inne też i już skarbiec Kremla zaczyna puchnąć.Kto tego nie rozumie ten nie ma pojęcia o Polityce.. Ci którzy tak płaczą nad losem Egipcjan zapraszam w podróż czasie do Hurgady i Shar am Sheik 30 lat temu nie było tam nic.Mubarak zrozumiał ze same Piramidy nie wystarczą i stworzył świetny przemysł turystyczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 19.02.2011 22:38

http://www.youtube.com/watch?v=Zu-VuIiwfD0&feature=player_embedded#at=31

Komentarz został ukrytyrozwiń
cichy
  • cichy
  • 19.02.2011 18:14

Pan Kap dalej bawi się w propagandę równości ponad wszystko. Wezmy się za ręce i będzie cudownie...raj na ziemi. Przecież ZSRR było tego najpiękniejszym przykładem i co... ideał na bruku.
"Utopie: Mora - polecam. Idealizm to piękna cecha ale po ludzku po prostu nie realna !!! Ludzkiej natury nikt nie pokona już próbowano stworzyć nowego człowieka, sowieckiego w faszyzmie nad człowieka i zawsze kończyło się tragedią. Nie ma idealnego systemu i teksty tego typu to zwykłe zawracanie głowy.

Ludzie bliskiego wschodu sami zdecydują co im odpowiada i nie potrzebują mędrców zbawicieli świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 19.02.2011 17:09

Gigantyczne rozwarstwienie społeczne. Nieliczni wypróżniają się złotem, większość nie może tego robić nawet chwastami. Nieliczni mieszkają pod chmurami a większość szałasach. Władcy takiego porządku broniły i bronią. Dobra naszej ziemi muszą nam wszystkim w równym stopniu służyć, bo inaczej będziemy się nawzajem zabijać. Nie ma innego wyjścia. Czas więc na zmiany sposobów podziału dóbr a nie tylko ludzi, którzy o tym decydują..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.