Facebook Google+ Twitter

Arabski efekt domina poruszył Syrię

W Syrii wrze. Wszystko zaczęło się podobnie, jak w innych krajach: protesty opozycji, panika, interwencja wojska. Początek rewolucji?

Wolnościowa fala rewolucji dotarła do Syrii. Od kilku dni w kraju trwają zamieszki antyrządowe. Prezydent Baszar Asad konsekwentnie tłumi opór. Protesty trwają.

ProtestyLibijscy rewolucjoniści. 2011 / Fot. Domena publiczna,http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:People_on_a_tank_in_Benghazi1.jpg&filetimestamp=20110228202434
Od środy, w południowej prowincji Dara trwają gorące protesty przeciwko autorytarnym rządom prezydenta Baszara. Świadkowie twierdzą, że co najmniej 100 osób zostało zabitych. Dokładna liczba ofiar nie jest znana. W piątek w kraju ponownie panował rewolucyjny chaos. "Rozbrzmiewa wolność" - skandowały tłumy, jak podaje agencja Reutera.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Protestujących w Darze poparła ludność w Damaszku. Około 200 osób wzywało w stolicy do rewolucji. Jak podaje agencja AFP, służby specjalne zatrzymały co najmniej pięciu rebeliantów.
Jednak znaleźli się również tacy, którzy wyszli na ulicę z hasłami poparcia dla obecnego prezydenta: "Krewi i duszę poświęcimy dla Baszara" - skandowali.

Arabska Wiosna Ludów

Sytuacja w syryjskiej stolicy jest napięta, ale nie do końca jasna. Libijski scenariusz może się powtórzyć.

Arabska Wiosna Ludów. Czas na Libię

Obietnice rządowe
Władze Syrii starają się opanować sytuację. We czwartek rząd opowiedział się za zwiększeniem swobód politycznych oraz zniesieniem obowiązującego od 1963 roku stanu wyjątkowego. Czy uspokoi to obywateli? Raczej nie. Mechanizmy korupcyjne i rażąca nierówność społeczna napędzają walkę zdesperowanych demonstrantów. Kraj potrzebuje zmian. Przede wszystkim w aparacie rządowym.

Amerykańska interwencja
Sytuacja w Syrii zainteresowała również Stany Zjednoczone, które wysłały dyplomatyczną notę do gabinetu Asada, prosząc o zachowanie rozsądku i powstrzymanie sił rządowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 26.03.2011 23:28

Arabowie mają dwa poważne problemy: religia, która jest źle interpretowana i stawiana ponad zdrowy rozsądek oraz paranoiczna niechęć do Izraela. Moim zdaniem ślepe zawierzanie religii powoduje wypaczenia w myśleniu oraz podejmowanie błędnych decyzji. Od dawna mam wrażenie, że "świat islamski" zatrzymał się w średniowieczu... jeśli ktoś nie wierzy niech spojrzy na ich życie na prowincji... o co najmniej dziwnych obyczajach nie wspomnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 26.03.2011 11:29

Myślę, że to nie jest efekt domina lecz świadoma, dobrze zorganizowana działalność mająca na celu wprowadzenie wielkiego rozgardiaszu we wszystkich krajach arabskich, by móc skuteczniej nad nimi panować w interesie światowych korporacji naftowych i dominacji Izraela. Libia , Syria i Iran w osiąganiu tych celów przeszkadzały. Więc Zachód Libię już obrzuca bombami a Syrię i Iran dopiero zacznie. Nie rozumiem tylko czym Rosja i Chiny się kierowały wyrażając na te zbrodnie zgodę. Bo ich reakcję jak dotąd są zaledwie salonowe. Czy mają jakieś asy w rękawie czy zgodziły się po prostu na taki podział swoich wpływów w świcie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie efekt domina. To jest to, co odróżnia arabską rewolucją od tej środkowoeuropejskiej, bo tam mieliśmy efekt lawiny. A co do Syrii, to ciężko cokolwiek wywróżyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że "ustabilizowana" Syria nie legnie rozpadzie. To państwo mocno stojące w układzie władzy. Bliskie sąsiedztwo z Izraelem miałoby znaczący wpływ na sytuację w całym regionie i w Izraelu. USA i Izrael nie mogą sobie na to pozwolić. Przypuszczam więc, że za wiele nie zobaczymy o Syrii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.