Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7805 miejsce

Arafatka: symbol czy tylko trend?

„Arafatkowa moda” zatacza coraz szersze kręgi. Wielu młodych ludzi nosi ją jako dodatek do ubioru, coś na kształt nietypowej biżuterii czy dopełnienia stroju. Próbują kreować swój image wzorując się na starszych kolegach czy idolach.

 / Fot. Katarzyna BłochowiakNiektóre subkultury traktują ubiór jako wyróżnik, jeden z wielu elementów, który stanowi o tym, czy należą do danej grupy. Zdarza się, że dobierając ubiór nie jesteśmy świadomi tego skąd pochodzi ta część garderoby, jakie jest jej znaczenie, co sobą komunikuje. Właśnie taki los spotkał chustę tzw. arafatkę i jej imitacje.

Chusta stała się niezwykle modna wśród młodzieży należącej do nurtu emo. Są to ludzie w wieku przeważnie gimnazjalnym, słuchający muzykę post-hardcore, pop punk, a także metalcore. Uważają siebie za szczególnie wrażliwych i emocjonalnych, nieprzystosowanych do otaczającej rzeczywistości. Lubią wyróżniać się w tłumie. Czarne ubrania, biżuteria np. pacyfka (wisior w kształcie znaku pacyfistów), długie włosy (także u chłopców), mocny makijaż u dziewcząt. Emo namiętnie noszą arafatki w kolorze biało-czarnym, nie stronią jednak od różowo-czarnych lub czerwono-białych. Podkreślają w ten sposób swoją wyjątkowość, chociaż trudno już w tej chwili mówić o wyjątkowości, skoro tyle osób przyodziewa bezmyślnie taką chustę.

Na rynku dostępne są chusty we wszystkich kolorach tęczy. Można je kupić w sklepach, centrach handlowych, na bazarach i targowiskach oraz oczywiście aukcjach internetowych. Tutaj sprzedawane są w ogromnych ilościach.

Co warto wiedzieć o kefijach? Bo tak brzmi prawidłowa nazwa arafatki - kefija. Tradycyjne arabskie nakrycie głowy to kwadratowy kawałek materiału, przeważnie bawełniany, złożony i owinięty w różny sposób dookoła głowy. Występuje wiele odmian chust. Większość palestyńskich kefiji jest wykonana z mieszaniny bawełny i wełny. Przeważnie złożona na pół tworzy sfałdowany na czole trójkąt. Aby utrzymywała się na odpowiednim miejscu można ją przewiązać za pomocą pętli ze sznurka, nazywanej Agal. Chustę formułuje się w turban lub nosi luźno opadającą na ramiona i plecy. Kefija najczęściej jest biała, z czarnym lub czerwonym wzorem. Prosta, biała kefija zyskała największą popularność w państwach Zatoki Perskiej, wypierając niemal całkiem inne wzory z Kuwejtu i Bahrajnu. Biało-czarna kefija najbardziej rozpowszechniła się w krajach Lewantu. Biało-czerwona natomiast jest kojarzona z Jordanią.


Kefija jest często wymawiane jako keffijeh, keffija, kaffija, kufija itp. ze względu na różne rozumienie i transliterację języka arabskiego na alfabet łaciński. Prawdopodobnie nazwa wywodzi się od miasta Kufa. Czasem używana jest nazwa ghutra (głównie w Arabii Saudyjskiej i Bahrajnie), szmagh, hatta lub mashadah. W Polsce potocznie używamy nazwy arafatka odnośnie do chusty jasnej (białej, zielonej) z ciemniejszym wzorem (czarnym, czerwonym). Arafatka wzięła swą nazwę od nieżyjącego przywódcy Palestyńczyków - Jasera Arafata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

paluszki lizac
  • paluszki lizac
  • 27.03.2011 11:42

Dziewczyny to rozumiem, ladnie wygladamy w nich, ale na litosc boska, kolesie w wieku 24 lat w stylu justina beibera ??? opamietajcie sie, biustonosze zacznijcie faceci nosic bo kolczyki juz od dawna sie wam spodobaly, niektorzy makijarzem nie smierdza nawet

Komentarz został ukrytyrozwiń
Titofirma.pl
  • Titofirma.pl
  • 17.02.2011 12:20

Witam,mimo wszystko bardzo ciekawy artykuł. Przeczytałem z zaciekawieniem .Zapraszam na zakup arafatek na www.titofirma.pl szeroki wybór i naprawdę dobre ceny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
M
  • M
  • 01.01.2011 12:24

Twój "artykuł" to tekst z wikipedii opatrzony wstępem! Nie ma to nic wspólnego z dziennikarstwem. Zbędne tłumaczenia, że to Twoje "pierwsze kroki", bo każdy chyba wie, że cytat nie może stnowić 95% artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Magdalena M.
  • Magdalena M.
  • 11.10.2010 14:17

"Informacje dotyczące części historycznej artykułu zaczerpnięte ze stron:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Arafatka"

Zaczerpnięte? Raczej przekopiowane i minimalnie edytowane...

Jak widzę nie jest to tylko moje zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z doświadczenia wiem, że arafatki znów powrócą.Sama miałam taką 20 lat temu, ostatnio nosiła ją moja córka, być może przyda się kiedyś wnuczce:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jeśli chodzi o same arafatki - mam takie samo zdanie na ten temat:) Szał minął, ale arafatki nadal są obecne, chociaż większość pewnie nie wie nawet, czego to symbol...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież sama podałaś tylko linki do wikipedii, czyli jednak stworzyłaś tekst (chodzi o część historyczną) na podstawie jednego źródła. Co do "dorobku dziennikarskiego" - to odnosiło się do mnie? Jeśli chcesz, mogę Ci pokazać kilka tekstów. Mimo młodego wieku, miałam już do czynienia z dziennikarstwem zadaniowym, a mój rozwój w kierunku dziennikarstwa przez cały rok nadzorował pewien dziennikarz, z dość długim (bo 25-letnim) stażem, a w tym roku zaczynam studium reportażu, także dziennikarstwo nie jest mi obce i nie widzę powodów, dla których miałabym powstrzymywać się od krytyki.;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, informacje pochodzą ze stron wikipedii (polskiej i angielskiej). Mimo że szukałam innych źródeł nie znalazłam obszerniejszych materiałów na ten temat, dlatego nie miałam innego wyjścia. Zrehabilitowałam się i dopisałam adnotację z informacją skąd pochodzą fakty historyczne. Musicie wybaczyć błąd, dopiero zaczynam pisać do w24. Nie zrobiłam tego wcześniej, może z gapiostwa, może z pośpiechu...

Jeśli chodzi o arafatkę, faktycznie, w dużych miastach minął na nią szał, jednak w mniejszych miejscowościach nadal jest popularna. Nie twierdzę, że noszą ją tylko emo. Chciałam tylko zauważyć jaką zrobiła furorę i dlaczego tak się stało, przynajmniej próbowałam naświetlić pewne zjawisko.

Sylwio, skoro twierdzisz że stworzyłam tekst na podstawie jednego źródła to znaczy, że bardzo pobieżnie go przeczytałaś. A tak na marginesie, najłatwiej jest krytykować osobom, które nie mają na swoim koncie "dorobku dziennikarskiego".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tego co mi się wydaję i co zaobserwowałem, to arafatka nie jest modna głównie w kręgu emo. W zasadzie to bardzo wielu ludzi je nosi i wcale się nie utożsamiają z tą kulturą. Ja również nie mam z nimi nic wspólnego i się nie identyfikuję, ale arafatkę od czasu do czasu założę. Nawet dzisiaj, ot co!

A czekam na komentarz do pytania Radka Zawadzkiego, ciekawe ;-)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zgodzę się z tym, że "arafatkowa moda zatacza coraz szersze kręgi" - jak dla mnie, wręcz przeciwnie. Wielki bum na arafatki był.. rok, dwa lata temu? Teraz wszystko się uspokoiło, ba, wiele ludzi ubierających się w stylu emo "wyginęło", zostali ci najwytrwalsi. I to już się tak nie rzuca w oczy. Poza tym, Radek Zawadzki zauważył ciekawą rzecz, która nieco niepokoi... Prawdziwy dziennikarz zbiera informacje nie z jednego źródła, a z wielu. A pójście na łatwiznę i tylko lekkie zmodyfikowanie tekstu z Wikipedii.. no cóż..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.