Facebook Google+ Twitter

"Ararat". Poszukiwania Arki Noego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-06-26 19:22

Od wieków szczyty Araratu wzbudzały zainteresowanie ludzi z całego świata. Jest to bowiem miejsce, gdzie po wielkiej powodzi osiadła Arka Noego. Tak możemy przeczytać w Księdze Rodzaju.

Frank Westerman "Ararat" / Fot. Okładka książkiFrank Westerman po raz kolejny zabiera nas w podróż. Tym razem będziemy odwiedzać miejsca znane mu z dzieciństwa. Cofniemy się także do czasów biblijnych. Wszystko po to, aby spróbować wyjaśnić zagadkę Araratu.

Od wieków szczyty Araratu wzbudzały zainteresowanie ludzi z całego świata. Jest to bowiem miejsce, gdzie po wielkiej powodzi osiadła Arka Noego. Tak możemy przeczytać w Księdze Rodzaju. Noe, dzięki Arce i dzięki temu, że uwierzył Bogu, ocalił siebie, rodzinę i wszystkie gatunki zwierząt.

Ta góra przypomina płynący po błękitnym niebie okręt z dwoma białymi żaglami. Taki widok zachwyca. Wielu uważa, że właśnie tam Niebo łączy się z Ziemią. Ta góra zaciekawia i przyciąga do siebie ludzi różnej narodowości, którzy wyruszają tam z różnych przyczyn. Ci którzy wierzą, że historia o potopie jest prawdziwa, chcą potwierdzić słuszność swoich poglądów dotyczących geologii i ewolucji. Szukają również Boga, dowodu na jego istnienie. Niewierzący na jego zaprzeczenie.

Kiedy niejaki doktor Friedrich Parrot próbował w 1829 roku zdobyć Ararat, usłyszał opowieść zakonników mieszkających u podnóża góry. Opowiedzieli mu oni historię o św. Jakubie, który także próbował odnaleźć wrak łodzi Noego, by położyć kres sporom na temat wiarygodności Pisma Świętego. I za każdym razem kiedy kładł się spać, a rano budził, ze zdziwieniem stwierdzał, że znów znajduje się w punkcie wyjścia, ale nie poddawał się i ponownie rozpoczynał wspinaczkę. Aż którejś nocy przyszedł do niego anioł i wyjaśnił mu dlaczego nie może wspiąć się na szczyt. Za swoje próby otrzymał kawałek drewna z arki Noego.

Frank Westerman nie jest ateistą, ale w pewnym momencie życia jego wiara osłabła. Mimo to (a może właśnie dlatego) studiuje Biblię, rozmawia z teologami, geologami, księżmi, astronautami oraz członkami rosyjskiej ekspedycji poszukiwaczy szczątków legendarnej Arki. A wszystko po to, aby znaleźć sens religii. Odnalezienie tej legendarnej łodzi pomogłoby wyjaśnić tę tajemnicę. Czy uda się tego dokonać autorowi? Czy pozna sekret tej góry?

Tego dowiemy się czytając książkę „Ararat”. Polecam ją, bo jest interesująca i trudno się od niej oderwać. Jest to zasługa Franka Westeramana, a także tłumaczy: Piotra Oczko i Sławomira Paszkieta. Warto przy okazji wspomnieć, że została ona nominowana do tegorocznej Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego na reportaż literacki.

*****
Artykuł pierwotnie opublikowano na stronie Lektury Reportera
Autor: Ewa Krzysiak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 27.06.2010 23:01

Wydawało mi się, że przeczytałem na ten temat wiele, ale widzę, że kolejne wyzwanie stoi przede mną i tak samo jak Piotr sięgnę po tę książkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Ewo, książka godna uwagi, po którą z pewnością sięgnę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.