Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38463 miejsce

Archidiecezja Gdańska musi oddać Skarbowi Państwa pieniądze wypłacone Stella Maris

Archidiecezja Gdańska ma zwrócić Skarbowi Państwa prawie 6,7 mln zł odsetek. Kilka lat temu Urząd Skarbowy w Gdańsku wypłacił je wydawnictwu kościelnemu Stella Maris.

 / Fot. Wikimedia Commons, Autor: M.MinderhoudArchidiecezja Gdańska, kierowana przez arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, ma zwrócić Skarbowi Państwa prawie 6,7 mln zł odsetek, wypłaconych kilka lat temu przez Urząd Skarbowy w Gdańsku, wydawnictwu kościelnemu Stella Maris - podaje Gazeta.pl. Tak postanowił gdański Sąd Okręgowy. Zwrotu pieniędzy domagała się, państwowa instytucja ochrony prawnej, Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa.

Decyzja gdańskiego Sądu Okręgowego nie jest prawomocna. Na jej ogłoszeniu, nie stawiła się do sądu, żadna ze stron. Sprawa roszczeń Skarbu Państwa wiąże się z kwotą około 14 mln zł niesłusznie przekazanych - czytamy w Archidiecezja ma zwrócić. W marcu 2007 roku, Urząd Skarbowy w Gdańsku wypłacił taką kwotę kościelnej Stella Maris (wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej), jako zwrot podatku VAT i odsetki (podatek ponad 7 mln zł, odsetki - ok. 6,8 mln zł), za transakcje wydawnicze przeprowadzone przez tę kościelną firmę, w okresie 1999-2002 r. W ocenie prokuratury "operacje te miały charakter przestępczy".

Według pełnomocnika Prokuratorii Generalnej, Piotra Kaczorkiewicza, reprezentanta Skarbu Państwa, który w dniu rozpoczęcia procesu w 2011 roku, wyjaśniał sprawę dziennikarzom, że odsetki od podatku, wypłacone wydawnictwu z Urzędu Skarbowego, zostały błędnie naliczone i powinny wynosić faktycznie ok. 170 tys. złotych.

W 2009 roku, zwrotu odsetek domagał się gdański Urząd Skarbowy, który je przekazał kościelnemu wydawnictwu. Kierownictwo urzędu stwierdziło uchybienie i zwróciło się z wnioskiem do Prokuratorii Generalnej, uprawnionej instytucji państwa do zapewnienia ochrony prawnej, o złożenie pozwu cywilnego w tej sprawie. Proces sądowy ruszył dwa lata później, w kwietniu 2011 roku.

Bardzo możliwe, że za jakiś czas Prokuratoria Generalna zażąda od Archidiecezji Gdańskiej "zwrotu nie tylko odsetek od podatku", ale również podatku VAT z tamtego okresu. Od września 2008 roku, toczy się bowiem przed sądem w Gdańsku, proces w sprawie afery Stella Maris.

Na liście oskarżonych są: były kapelan abpa Tadeusza Gocłowskiego i jego pełnomocnik w Stella Maris, ks. Z.B. (sąd nie pozwolił podawać nazwisk i imion oskarżonych) oraz były dyrektor wydawnictwa, syn adwokata z Trójmiasta, T.W. Oskarżony jest również m.in. współwłaściciel dwóch firm konsultingowych z Gdyni, J.B.

Wszyscy oskarżeni odpowiadają przed sądem, za "współudział w przywłaszczeniu mienia ponad 20 spółek handlowych, na kwotę ponad 67 mln zł, pranie pieniędzy oraz uszczuplenia podatkowe na szkodę Skarbu Państwa, w wysokości kilkunastu milionów złotych". Grozi im za to do 10 lat pozbawienia wolności.

W ocenie prokuratury, afera gdańskiej Stella Maris polegała na tym, że "firmy konsultingowe J.B. i jego oskarżonego wspólnika K.K., zawierały z różnymi spółkami kontrakty na doradztwo, których wykonanie powierzali z kolei kościelnemu wydawnictwu". Faktycznie "usługi te były fikcyjne i zlecenia nigdy nie zostały wykonane". Jeśli sąd uzna prawomocnie winę oskarżonych - "Prokuratoria Generalna będzie mogła wystąpić o zwrot podatku VAT, wypłaconego wydawnictwu Stella Maris". Łącznie może chodzić o 65 mln złotych należących do Skarbu Państwa.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sprawa Stella Maris ciągnie się wiele lat . Nie wiem czy przekręty skarbowe ulegają przedawnieniu .
Czekam na głosy .....że to atak na kościół.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.