Sąd w Żyrardowie zdecydował o zastosowaniu 3 miesięcznego aresztu wobec kierowcy tira, który we wtorkowy poranek na przejściu dla pieszych spowodował wypadek. W wyniku jego jedna kobieta zmarła na miejscu, a druga walczy o życie.
Sąd w Żyrardowie zdecydował o zastosowaniu 3 miesięcznego aresztu wobec Marcina G. Zobacz także:
Artykuły
(1005)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Hens 29.04.2010 18:44
12 lat więzienia? Chyba dożywocie dostać powinien. Nieudzielenie pomocy powinno podpadać pod morderstwo. Bo jak to inaczej określić.
Ewa Krzysiak 02.04.2010 21:19
Niestety, to nie pierwszy taki przypadek...ale oby ostatni.
Jakiś czas temu sama byłam wraz z 2 osobami poszkodowaną w wypadku. Ledwo uszliśmy z życiem. To był cud. Przeżyliśmy. Niestety sprawca wypadku jechał autem osobowym i też się nie zatrzymał. Uciekł. Policja go nie znalazła. Pozostał bezkarny. Ciekawa jestem czy choć raz o tym zdarzeniu pomyślał.
Człowiek, to brzmi dumnie ale nie każdy na to miano zasługuje.
Henryk Kokot 02.04.2010 20:54
Miałem kiedyś do czynienia z podobnym szubrawcem. Potrącił rowerzystkę ubraną w strój tzw. "stopki" - cała w odblaskach ...
i pojechał sobie do bazy, gdzie szefowi powiedział, że potrącił dzika. Dopiero dyspozytor zapytał go co to za odblaskowe strzępy wiszą na lusterku i zderzaku (on dopiero zadzwonił po policję). Kobieta żyje, miała szczęście, że karetka ją znalazła w rowie (podobno jeszcze godzina i ...)
Tomasz Braciszewski 02.04.2010 18:58
Kara powinna być surowa i mocno nagłośniona w mediach.
Autor usunął profil 02.04.2010 18:02
Ze względu na formę czynu - zaniechanie, jest to przestępstwo o którym mówi art. 162 KK
Żadnej litości dla kierowcy, nic go nie usprawiedliwia, nawet domniemanie działania w stresie.