Facebook Google+ Twitter

Argentyna - Hiszpania 1:1

Po pierwszym dniu rozgrywanego w Mar del Plata finału Pucharu Davisa jest remis. W sobotę czeka nas pojedynek deblowy.

Feliciano Lopez / Fot. Wikimedia. Licencja CCW pierwszym spotkaniu finałowego spotkania zmierzyli się David Nalbandian z Argentyny i David Ferrer. Spotkanie zapowiadało się na niezwykle interesujące, gdyż spotykały się największe gwiazdy obu reprezentacji. Mecz niestety nie stał na najwyższym poziomie, głównie ze względu na słabą grę Ferrera. Jak się okazało, Hiszpan nie był w stanie odpowiednio przygotować się do tej imprezy. Mecz ten skończył się dla niego klęską, co jednak wobec jego występów w drugiej części sezonu nie jest zaskoczeniem. Ferrer nie był w żadnym stopniu w stanie przeciwstawić się skutecznej grze Nalbandiana. Momentami Hiszpan próbował odwrócić losy spotkania. Nie wykorzystał jednak aż siedmiu tzw. "break pointów", w sytuacji "zagrożenia" świetne piłki rozgrywał Nalbandian. Argentyńczyk "przełamał" w czasie całego spotkania siedem razy serwis Ferrera co mu dało pewne zwycięstwo w stosunku 6:3, 6:2, 6:3.

W drugim z piątkowych spotkań doszło do niespodzianki. Oto faworyzowany reprezentant gospodarzy Juan Martin Del Potro umotywowany sukcesem Nalbandiana, miał w planach wyprowadzenie reprezentacji Argentyny na 2:0 oraz przybliżenie tytułu dla gospodarzy zaledwie na wyciągnięcie ręki. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z życzeniami miejscowej publiczności. Pierwszego seta pewnie wygrał Del Potro i wydawało się, że Argentyńczyk będzie nie do pokonania przez Lopeza. W drugim secie Lopez jednak nawiązał równorzędną walkę i ostatecznie wygrał tę partię w "tiebreaku" w stosunku 7:2. Decydujący o losach spotkania był trzeci set. Obaj zawodnicy po raz kolejni zmuszeni byli rozegrać decydującego "tiebreaka". Gdy Argentyńczyk wyszedł na prowadzenie 4:2, wydawało się, że kolejna partia padnie jego udziałem. Niestety, dla miejscowej publiczności, od tego momentu na korcie istniał już tylko Hiszpan. Kolejne pięć punktów zostało wygrane przez Lopeza i ostatecznie trzeci set zwycięsko zakończył Hiszpan. W czwartym secie podłamany przebiegiem trzeciej partii Del Potro nie był już w stanie zagrozić Lopezowi i ostatecznie przegrał tę partię i cały mecz w stosunku 6:4, 6:7, 6:7, 3:6.

Po dwóch spotkaniach mamy zatem remis 1:1. Nalbandian zdobył zgodnie z przewidywaniami punkt dla swojej reprezentacji, Del Potro jednak zawiódł. Juan Martin w wywiadach przyznaje, że jest zmęczony podróżami i całym sezonem, w trakcie którego musiał pokonać tysiące kilometrów, jeżdżąc z turnieju na turniej. Widać, że cena dojścia do czołówki światowej jest dla Del Potro wysoka, i z pewnym niepokojem można patrzeć na przyszły rok w wykonaniu tego zawodnika. Wielokrotnie tak bywało, że młody gracz po udanym i pełnym występów dla siebie sezonie, w kolejnym roku miał olbrzymie problemy z utrzymaniem dobrej dyspozycji. Na razie Del Potro ma jeden główny problem, wygrać w niedzielę z Davidem Ferrerem. Jeżeli to uczyni - to będzie mógł ze spokojem udać się na zasłużony odpoczynek. Inny fakt jest taki, że podrażniony nieudanym występem przeciw Nalbandianowi, Ferrer będzie chciał zrobić wszystko by zdobyć ważny dla reprezentacji punkt.

W sobotę rozegrane zostanie bardzo ważne spotkanie deblowe, które może okazać się kluczowe w meczu finałowym. W reprezentacji Argentyny nastąpiła zmiana, David Nalbandian zastąpił Jose Acasuso. Debel Nalbandian/Calleri zmierzy się z parą Hiszpańską Lopez/Verdasco.

Wyniki piątkowe:

D.Nalbandian (Argentyna) - D.Ferrer (Hiszpania) 6:3, 6:2, 6:3
F.Lopez (Hiszpania) - J.M.Del Potro (Argentyna) 4:6, 7:6, 7:6, 6:3

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.