Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2734 miejsce

Ariana Grande powraca jako "Dangerous Woman" (recenzja albumu)

Wokalistka znana z hitów "Problem", "Break Free" czy "Focus" powraca z nową płytą.

Okładka albumu "Dangerous Woman". / Fot. Okładka albumuPo dwóch bestselerowych albumach "Yours Truly" oraz "My Everything", który osiągnął w Polsce status Platynowej Płyty. 20-go maja wokalistka powróciła z albumem "Dangerous Woman", nad którym pracowała od września 2014 roku z takimi producentami jak: Max Martin czy Johan Carlsson. Amerykańskie media już określiły go godnym następcą poprzednika nazywając go " My Everything 2.0".

Początkowo singlem zwiastującym album miał zostać wydany 30-go października 2015 roku utwór "Focus", jednak nieoczekiwanie został on usunięty z tracklisty podstawowej wersji płyty (znalazł się tylko w edycji Japońskiej). Pierwszym utworem promującym album został wydany 11-marca, tytułowy "Dengerous Woman". Sam utwór można określić jako melodyjny pop z gitarami elektrycznymi w tle, w utworze Ariana śpiewa o tym jak staję się szalenie niebezpieczną kobietą gdy w jej towarzystwie pojawia się ten jedyny. Teledysk natomiast przedstawia wokalistę, która uwodzi widzów śpiewając utwór w same bieliźnie, przybierając przy tym uwodzicielskie pozy. Warto również dodać, że singiel zadebiutował w top 10 amerykańskiej listy Billboard a sam teledysk ma już ponad 100 milionów odtworzeń w serwisie YouTube.

Album rozpoczyna lekka, chillowa ballada "Moonlight", która powoli wprowadza nas w muzyczny świat Ariany. Warto dodać że to utwór "Moonlight" miał początkowo stać się tytułowym utworem albumu a tym samym pewnie jego pierwszym singlem. "Be Alright" czyli kolejny utwór z albumu, został premierowo zaprezentowany 13-go maja w programie Saturday Night Live, gdzie wokalistka wykonała go na żywo. Utwór łączy w sobie lekki melodyjny pop z R&B. Za najmocniejszy punkt albumu uważam "Into You" który został wydany 6-go maja i jednocześnie wybrany na drugi singiel promujący wydawnictwo. Szybki bit, wpadająca w ucho elektronika z pewnością sprawią że stanie się jednym z najgłośniejszych przebojów tegorocznych wakacji. Ważną częścią albumu są również znajdujące się na nim cztery duety: "Side To Side" wykonywany wspólnie z Nicki Minaj, "Let Me Love You" w którym towarzyszy jej Lil Wayne, "Everyday" z Future oraz "Leave Me Lonely" z Macy Gray, jednak to głównie ten ostatni zasługuje na największą uwagę. Ariana pokazuje w nim ogromną skalę swojego wokalu a chropowaty głos Marcy sprawia, że otrzymujemy niecodzienne oraz wyrafinowane muzyczne połączenie. Słuchając "Greedy" mogą przyjść wam na myśl wcześniejsze utwory wokalistki jak chociażby wspomniany w tekście "Focus" gdyż obie piosenki w swojej muzycznej konstrukcji są do siebie dosyć podobne. Na uwagę zasługuje również gitarowy "Sometimes", gdzie wokalistka pokazuje jak przy pomocy niemalże jednego instrumentu i kawałka niezłego głosu zrobić fajną melodyjną, popową piosenkę. Album kończy soulowy "I Don’t Care" ze skrzypcami w tle, który idealnie podsumowuje całą płytę.

Za najlepsze utwory z albumu uważam tytułowy "Dangerous Woman", "Be Alright" oraz "Into You". Najsłabiej natomiast moim zdaniem wypada "Side To Side", może dlatego, że wszechobecne duety z Nicki Minaj już mi się trochę przejadły.

Po wysłuchaniu "Dangerous Woman" uważam, że słusznie uchodził za jeden z najbardziej wyczekiwanych zagranicznych albumów tego roku. Warto było na niego czekać dwa lata, melodyjny pop oraz dziewczęcy wdzięk Ariany będący częścią jej wokalu, sprawiają że podobnie jak poprzednik ma szansę stać się muzycznym bestselerem.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.