Facebook Google+ Twitter

Arka Gdynia: imponujące wzmocnienia?

Co nas nie zabije to wzmocni. Tymi słowami można określić to, co dzieje się w Arce Gdynia. Jeszcze niedawno w Gdyni dało się wyczuć atmosferę strachu o los klubu. Dziś kibice wierzą w szybki powrót do ekstraklasy.

Kibice Arki Gdynia wierzą w szybki powrót do ekstraklasy / Fot. Daniel KurBledzewski, Surma, Chmiest, Łabędzki, Adamski - to tylko niektóre nazwiska piłkarzy, którzy mieliby wzmocnić gdyński zespół. Nazwiska te muszą budzić respekt w pierwszej lidze, a co dopiero mówić o zapleczu naszej ekstraklasy? Zapowiedzi sprzed kilku tygodni Ryszarda Krauze - właściciela strategicznego sponsora żółto-niebieskich -
firmy Prokom - realizowane są krok po kroku. Podobnie jak w przypadku koszykarzy Prokomu Trefl Sopot, tak i piłkarze z Gdyni, mają za trzy lata występować w europejskich pucharach. Ten ambitny cel wymaga ekspresowego awansu do ekstraklasy już w tym sezonie. Niezbędne było więc zatrzymanie w Gdyni Wojciecha Stawowego. Ten utalentowany trener młodego pokolenia ma być gwarantem sukcesu Arki.

Bledza już z Arką

Gdy są pieniądze, jest uznany w Polsce trener, to pojawiają się również solidni piłkarze. Chociażby dlatego, mimo karnej degradacji, z zeszłorocznego składu w Gdyni pozostała prawie cała kadra z Moskalewiczem, Ławą i Wachowiczem na czele. Do tych zawodników dołączył już Andrzej Bledzewski. Ten 30 letni bramkarz, wychowanek Bałtyku Gdynia zebrał spore doświadczenie, grając w kilku klubach polskiej ekstraklasy. Reprezentował barwy Górnika Zabrze, Szczakowianki Jaworzno i Górnika Łęczna. Ostatni sezon spędził w Birkirkarze, grając w lidze maltańskiej. Powrót Bledzewskiego do Gdyni powinien Arce wyjść tylko na dobre. Wzmocni to bowiem rywalizację między bramkarzami... Sam popularny "Bledza" walki o miejsce w pierwszym składzie się nie boi. Dotychczas pierwszym golkiperem żółto-niebieskich był Norbert Witkowski. Czy po okresie przygotowawczym to się zmieni?

Transferowe zapowiedzi...

Jeszcze ciekawiej zapowiadają się wzmocnienia w linii ataku i pomocy. Pytany o prowadzone rozmowy z Arką, Łukasz Surma, piłkarz Legii Warszawa, nie zaprzeczał, że takowe prowadzi. Zawodnik stołecznych nie zdobył uznania sztabu trenerskiego Legii i został wystawiony na listę transferową. Cena jednak może być nie lada problemem dla Arki. 200 tysięcy euro to dużo jak na zespół, który już teraz wydaje się być pewniakiem do awansu. Wszystko zależy od negocjacji między klubami. Kibice są dobrej myśli. Hitem mógłby być transfer Marcina Chmiesta, który w minionym sezonie grał w lidze portugalskiej, w SC Braga. Jednak tu wiele zależy do samej decyzji obecnego piłkarza Odry Wodzisław. Dla zawodnika w sile piłkarskiego wieku, decyzja o grze na zapleczu ekstraklasy musi być trudna. Gdyby jednak Marcin obrał kurs na Gdynię to linia ataku żółto-niebieskich wyglądałaby imponująco: Chmiest, Dziedzic, Wachowicz, a w obwodzie pozostawałby jeszcze Nawrocik i Niciński. Bloki defensywne drugoligowych zespołów stałyby na z góry przegranej pozycji.

Tymczasem to właśnie obrona wydaje się być najsłabszym ogniwem gdyńskiego zespołu. Wśród kandydatów do gry w Arce wymienia się Tomasza Brzyskiego, gracza Korony Kielce oraz Marcina Adamskiego. Piłkarz, który przez pięć sezonów grał w Rapidzie Wiedeń, a ostatnio w Erzgebirge Aue, wniósłby sporą dawkę pewności siebie i spokoju w poczynaniach defensywy Arki. Kto obserwował grę obronną Arki w minionym sezonie, ten wie jak istotne jest wzmocnienie tych elementów bloku defensywnego. Nie bez znaczenia jest również ogromne doświadczenie zdobyte przez Marcina na europejskich stadionach. Czy i które z tych zapowiedzi się potwierdzą,
przekonamy sie w najbliższych dniach. Z pewnością jeszcze przed wyjazdem Arki na obóz do Austrii, który zaplanowany jest na 12 -22 lipca.

Charytatywnie

Ale nie tylko możliwe wzmocnienia kadrowe stanowią o rosnącej sile klubu. Arka, jej piłkarze i kibice angażują się również w akcje charytatywne. Od lat sympatycy żółto-niebieskich pomagają Miłoszowi, niepełnosprawnemu fanowi gdyńskiego zespołu. Ufundowany wózek inwalidzki służy mu do dziś. Natomiast w minioną niedzielę, ponad trzytysięczna grupa kibiców wspomogła finansowo 18-letnią Kasię Szwałek, której kłopoty z kolanami utrudniają chodzenie (o akcji pisał Patryk Szczerba na łamach Wiadomości24.pl w artykule: Gdynia: zagrają charytatywnie dla Kasi). Przy okazji charytatywnego meczu gwiazd udało się zebrać część potrzebnych środków na operacje i rehabilitację dziewczynki. Na boisku pokazali się tacy piłkarze jak Marek Saganowski, Mirosław Szymkowiak czy Tomasz Kuszczak. A już 30 czerwca na Olimpijską w Gdyni zawita drużyna Veterans FC Barcelona z takimi gwiazdami futbolu jak Carlos Busquets, Josep Guardiola, Abelardo, Sergi, Nadal czy Amor. Mecz z ich udziałem ma wspomóc rozbudowę "Domu Maleńkiej Miłości" sióstr franciszkanek z Kobylnicy. W Gdyni spodziewają się zjazdu kibiców blaugrany z całej Polski. Jak widać zaangażowanie w akcje charytatywne gdyńskiego środowiska piłkarskiego jest równie duże jak aktywność na rynku transferowym.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jeden plus za bardzo ciekawy tekst:)
Drugi specjalny za to:): o akcji pisał Patryk Szczerba na łamach link w artykule: Gdynia: zagrają charytatywnie dla Kasi :P:P:P
Najwazniejsze, że klub czyli kibice i piłkarze naprawdę się z nim utożsamiają bez względu na wszystko. Zarówno jeśli chodzi o mecze charytatywne, jak i zwykłą młockę ligową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.