Facebook Google+ Twitter

Arka Gdynia rozgromiła Pelikana Łowicz

Arka Gdynia wciąż wygrywa. Po dwóch wygranych z Wartą Poznań i Podbeskidziem Bielsko-Biała, dziś żółto-niebiescy pokonali Pelikan Łowicz 4:0. Tym samy gdynianie awansowali w tabeli na siódmą pozycję.

Bartosz Karwan w spotkaniu z Pelikanem strzelił bramkę na 1:0 / Fot. Daniel KurNa stadion przy ulicy Olimpijskiej przybyło ok. ośmiu tysięcy kibiców. Fani żółto-niebieskich liczyli na dobrą grę piłkarzy Arki i wysokie zwycięstwo. Jak się później okazało nie przeliczyli się, choć wygrana nie przyszła łatwo. Przed spotkaniem problemy z plecami zgłaszał Marcin Chmiest. Kontuzja była na tyle poważna, że wykluczyła napastnika Arki z meczu. Zastąpił go debiutujący w gdyńskim zespole Marek Szyndrowski. Nieco zaskakujące, ale wymuszone zestawienie składu z pięcioma obrońcami desygnował na mecz trener Wojciech Stawowy. To miało wpływ na grę zespołu w pierwszej połowie. Choć ta mogła rozpocząć się od prowadzenia już w drugiej minucie. Po błędzie Piotra Gawlika z Pelikana, do piłki dopadł Marcin Wachowicz i nie zastanawiając się uderzył na bramkę Mariusza Jędrzejewskiego. Bramkarz gości niepewnie interweniował wypuszczając piłkę przed siebie, tuż pod nogi Bartosza Karwana. Pomocnik Arki chciał uderzyć na lewy słupek, ale piłka minimalnie minęła bramkę. Powinno być 1:0. Błędów Jędrzejewskiego w tej połowie było znacznie więcej, jednak napastnicy Arki nie potrafili ich wykorzystać. Dwie szanse na strzelenie gola miał również - będący pierwszy raz w podstawowym składzie Arki - Szyndrowski, ale po dośrodkowaniach z rzutów rożnych przerzucał piłkę ponad poprzeczką.

Pelikan skuteczny w obronie


Gracze Pelikana umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki, murując do niej dostęp niemal całą jedenastką. Goście nastawiając się na kontrę i czyhając na błąd żółto-niebieskich nie potrafili stworzyć sobie żadnej dogodnej sytuacji. W zespole gospodarzy najlepiej działały, podobnie jak w spotkaniu z Wartą, boki obrony. Tomasz Sokołowski i David Kalousek niejednokrotnie zagrażali dobrymi dośrodkowaniami, z których jednak pozostali gracze żółto-niebieskich nie potrafili skorzystać. Gra Arki była pełna niedokładności w środku Olgierd Moskalewicz strzelił bramkę w 90 minucie na 4:0 / Fot. Daniel Kurpola, a brylowali w tym Bartosz Ława i chwalony po meczu z Wartą Piotr Bazler. Wspomniany Ława próbował zaskoczyć Jędrzejewskiego strzałami z dystansu, jednak nie miał dzisiaj szczęścia. Piłki lądowały bądź nad poprzeczką, bądź obok słupka bramki gości. Arkowcy drugą dogodną sytuację w pierwszej połowie stworzyli po stałym fragmencie gry. Bartosz Ława precyzyjnie zagrał piłkę w pole karne z rzutu rożnego, a tę, mając mnóstwo czasu i miejsca, uderzył głową Krzysztof Sobieraj...prosto w bramkarza. Do końca pierwszej części gry piłkarze nie stworzyli dogodnych sytuacji. Stąd połowa zakończyła się zaskakującym bezbramkowym remisem. Mimo widocznej przewagi Arki, to goście schodzili z boiska z korzystnym rezultatem.

Po przerwie...grad goli


Po przerwie Arka zagrała bardziej zdecydowanie. Już w 48. minucie do sporego zamieszania doszło w polu karnym Pelikana. Z chaosu pod bramką Jędrzejewskiego skorzystał Bartosz Karwan pewnie umieszczając "futbolówkę" w bramce. Arka wreszcie udokumentowała swoją zdecydowaną przewagę golem. Dopiero w 50. minucie pierwszy strzał na bramkę Gdynian oddali goście. Po rzucie wolnym z 23 metrów celnie, ale niegroźnie uderzył Maciej Terlecki. W 53. minucie znów zadziałała gra skrzydłami gospodarzy. Kalousek dośrodkował Trener WOjciech Stawowy / Fot. Daniel Kurw pole karne, jednak piłka przeszła na drugą stronę boiska. Przejął ją Sokołowski, który idealnie zagrał na główkę Wachowicza. Napastnik Arki chybił o kilka centymetrów. Cztery minuty później defensywa z Łowicza nie miała już za wiele do powiedzenia. Arkowcy przeprowadzili koronkową akcję, w której głównymi bohaterami byli Kalousek, Piotr Bazler i strzelca bramki Wachowicz. Bramka znów strzelona głową po precyzyjnym dośrodkowaniu skrzydłowego Arki. Na podwyższenie rezultatu swoje sytuacje mieli Grzegorz Niciński, Sokołowski i jeszcze raz Wachowicz. Jednak dopiero w 72. minucie, wspomniany Niciński zdołał wykończyć doskonałą akcję zainicjowaną przez Wachowicza uderzając ...główką tuż przy prawym słupku bramki gości.
Przy stanie 3:0 inicjatywę próbowali przejąc goście. Skończyło się to tylko dwoma rzutami rożnymi dla Pelikana. To było wszystko na co było stać gości z Łowicza w grze ofensywnej. A Arka przeprowadziła jeszcze jedną skuteczną akcję w 90 minucie. Łukasz Kowalski zagrał na prawe skrzydło do Wachowicza, a ten głębokim dośrodkowaniem uruchomił Olgierda Moskalewicza, który "szczupakiem" umieścił piłkę w siatce. Przy Olimpijskiej w Gdyni wynik 4:0. Po chwili sędzia spotkania Łukasz Śmietanka zakończył to jednostronne widowisko.

Dzięki trzeciej już wygranej w tym sezonie Arka awansowała na siódmą pozycję w ligowej tabeli, mając 4 Trener Marek Chojnacki / Fot. Daniel Kurpunkty. Warto odnotować, że gdyńska drużyna nie straciła jeszcze bramki, zdobywając w trzech meczach aż po trzy gole. Właśnie trzy trafienia padły łupem Bartosza Karwana, który odzyskuje dawny blask na drugoligowych boiskach. Najbliższe spotkanie z autsajderem ligi w Zabierzowie stoi pod znakiem walki Dawida z Goliatem. Niespodzianki zapewne nie będzie.

Po meczu powiedzieli:

Marek Chojnacki (Pelikan Łowicz):
- Kibice zobaczyli dobre widowisko, ale za sprawą ofensywnej gry jednej drużyny - Arki Gdynia. W pierrwszej połowie gra defensywna mojej drużyny wyglądała przyzwoicie, ale w ofensywie niestety nic nie zagraliśmy. Zespół gospodarzy na wiele nam nie pozwolił. Podziękowania dla piłkarzy za ambicję, ale to za mało. Potrzebne są jeszcze umiejętności.

Wojciech Stawowy (Arka Gdynia):
- Bardzo się cieszę z kolejnego zwycięstwa. Nam się nie układała gra w pierwszej połowie. Ale po to jest przerwa, by sobie parę rzeczy wyjaśnić. Po przerwie to była już inna Arka. Lepsza gra i kolejne trzy punkty. Każdy mecz ma nas do celu przybliżać, a nie oddalać, stąd zapominam o pierwszej połowie. Skupiamy się na najbliższym meczu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Plus za relację;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus dla Ciebie (+)

Daniel powiedz jakiego sprzętu używasz bo zdjęcia są świetne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

znów za zdjęcia, szczęściarzu :) no i tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.