Świetnie zainaugurowali nowy sezon w drugiej lidze gracze gdyńskiej Arki. W spotkaniu z beniaminkiem zaplecza ekstraklasy, Wartą Poznań, żółto-niebiescy wygrali zdecydowanie 4:0.
Gdynianie po karnej degradacji zespołu z pierwszej ligi, zdołali utrzymać prawie cały skład, dokonując istotnych wzmocnień. To stawia Arkę w roli faworyta do awansu do ekstraklasy w tym sezonie. W starciu z Wartą Poznań nie można było spodziewać się niczego innego jak pewnego zwycięstwa gospodarzy.
metrów, będąc sam na sam z Bledzewskim, uderzył obok lewego słupka. Te dwie niewykorzystane sytuacje dość szybko zemściły się na przyjezdnych. W 44. minucie gola "do szatni" zdobył Olgierd Moskalewicz. Akcja rozpoczęła się od Davida Kalouska, który świetnie uruchomił podaniem Piotra Bazlera, a ten ograł Dariusza Cudnego i dośrodkował. Podanie było na tyle celne, że uderzenie Moskalewicza było tylko formalnością. Po przerwie Arka prowadziła już 2:0.
pod poprzeczkę bramki przyjezdnych. Uderzenie zdołał sparować Tyrajski, ratując zespół przed utratą trzeciej bramki. Kolejny gol był jednak nie do uniknięcia. W 77. minucie, chwilę wcześniej wprowadzony na boisko Bartosz Karwan dopadł do piłki w polu karnym i strzelił na tyle precyzyjnie, by ta znalazła się w siatce. Trzecia bramka sprawiła, że na boisku piłkarze zaczęli grać radosny futbol. Arka zaczęła jeszcze mocniej atakować, podobnie jak goście, którzy i tak nie mieli nic do stracenia. W 82. minucie stuprocentową sytuację zmarnował Alain Ngamayama, który skierował, doskonale zagraną po ziemi piłkę, nad poprzeczkę. Trzy minuty później w sytuacji sam na sam z Bledzewskim znalazł się Paweł Iwanicki. I tym razem popularny "Bledza" był górą. Kolejne niewykorzystane sytuacje piłkarzy z Poznania znów zostały pomszczone. W 89. minucie na 4:0 podwyższył Bartosz Ława, który wykorzystał świetne dośrodkowanie z prawej flanki Karwana. Dla obu Bartoszów był to naprawdę udany mecz. Piłkarze Warty mieli jeszcze jedną doskonałą sytuację na zdobycie bramki honorowej, ale ponownie świetnie zachował się w bramce Bledzewski. Bramkarz Arki zastopował dobry drybling Iwanickiego, odbijając za bardzo wypuszczoną przez niego piłkę na róg. Po tej akcji sędzia Łukasz Bartosik z Krakowa odgwizdał koniec meczu. Dodajmy wspaniałego meczu w wykonaniu żółto-niebieskich. Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 27 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
O mnie: Student, fan sportu w każdej postaci :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Adamczyk 05.08.2007 11:01
Bardzo dobra relacja z drugoligowego spotkania. Dokładny opis meczu, zdjęcia (zrobione samemu), wypowiedzi trenerów. Super;)
Krzysztof Baraniak 05.08.2007 10:06
super, super, super! Dziennikarz sportowy jak się patrzy - wielkie gratulacje! Napisz tylko: na mecze chodzisz z akredytacją? I jak było z Orange Prokom Open? Tak z ciekawości pytam :)
Wielki Test Piłkarski - pytania i odpowiedzi. Sprawdź się!
(odsłon: +790)