Facebook Google+ Twitter

Arka - Motor: W Gdyni bez niespodzianki

Dość pewnie piłkarze gdyńskiej Arki ograli we wczorajszym, drugoligowym spotkaniu Motor Lublin 2-0. Kluczowym dla przebiegu całego meczu był fantastyczny gol Tomasza Mazurkiewicza z 16. minuty. Tym samym Arka awansowała na trzecią pozycję.

Piłkarze Motoru mocno przeżyli ostatnią porażkę we Wrocławiu 1-10. - Nikomu nie życzę takiego wyniku. Byłem logo Arka / Fot. logo Arkapełen obaw jak zareaguje drużyna po takim meczu - podkreślał Ryszard Kuźma. Jak się okazało gracze z Lublina nie zamierzali się bronić i od samego początku gry prowadzili otwartą walkę. Po porażce z Wrocławia nie było już śladu. W drużynie Motoru nie mógł jednak zagrać Daniel Koczon, który stanowi o sile ataku ekipy gości. Lubelski napastnik zdołał strzelić w tym sezonie, aż 8 bramek, co czyni go wiceliderem klasyfikacji strzelców. Jego absencja odbiła się na skuteczności Motoru.

Mimo dość ofensywnej postawy gości, to Arka przeważała od pierwszych minut. Już w 6. minucie żółto-niebiescy mogli prowadzić po wrzutce w pole karne Damiana Nawrocika, z rzutu wolnego na zamykającego akcję Bartosza Karwana. Byłemu graczowi Bundesligi zabrakło jednak centymetrów, by skierować piłkę do bramki. Karwan miał jeszcze dwie doskonałe sytuacje, jednak zarówno w 10. jak i 14. minucie posłał piłkę ponad poprzeczkę. Dwie minuty później Arka już prowadziła. Fantastycznym strzałem z 25 metrów popisał się Tomasz Mazurkiewicz. Piłka, po rękach bramkarza gości Przemysława Mierzwy, trafiła w samo "okienko" bramki przyjezdnych. Kibice na trybunach jeszcze do końca nie ochłonęli po radości ze strzelonej bramki, gdy Łukasz Kowalski po raz drugi zaskoczył defensywę i golkipera gości. Tym razem z lewej strony "Kowal" tak zakręcił piłkę, że ta wpadła do siatki tuż obok słupka. Dla defensora Arki była to pierwsza bramka w tym sezonie. A Piłkarzom Motoru znów wróciły wspomnienia z Wrocławia. Dopiero w 19. minucie wywalczyli pierwszy rzut rożny, po którym szansę na bramkę miał Piotr Karwan. Obrońca gości główkował jednak minimalnie niecelnie.

Po straconych bramkach Motor zaczął grać bardziej defensywnie, a przeprowadzanym nieliczne kontrom brakowało dynamiki. Arka zaś spokojnie prowadziła grę w środku pola, urozmaicając poczynania ofensywne świetnymi wejściami skrzydłowych. Brylował w tym szczególnie Radosław Wróblewski, choć dużym logo Motor Lublin / Fot. logo Motor Lublinzagrożeniem były również dośrodkowania Tomasza Sokołowskiego. W końcówce swoje szanse mieli podopieczni Ryszarda Kuźmy. Szczególne pretensje szkoleniowiec Motoru miał do sędziego, który nie odgwizdał faulu w polu karnym Pawła Weinara na Pawle Tomczyku. W 33. minucie pierwszy strzał
na bramkę z ponad 22 metrów oddali goście, a uderzał po ziemi Denys Laszko.

Piłkarze Arki rozpoczęli drugą połowę z animuszem. Znów pięknym strzałem w 46. minucie popisał się Mazurkiewicz, ale tym razem zabrakło pół metra do bramki Mierzwy. Motor grał statycznie, co świetnie wykorzystywała Arka, stwarzając sobie liczne, groźne sytuacje. W 66. minucie powinno być już 3-0. Lewą stroną przedarł się w pole karne Wróblewski i uderzył z ostrego kąta, jednak tylko w boczną siatkę. W 74. minucie po kolejnym rajdzie "Wróbla", wychodzącego na czystą pozycję skrzydłowego Arki sfaulował Michał Płotka. Za taktyczny faul wypożyczony z Gdyni obrońca Motoru ujrzał czerwoną kartkę. Grający w osłabieniu Motor zupełnie cofnął się do defensywy, pozwalając Arce na spokojne prowadzenie gry. A gospodarze mieli jeszcze okazje do podwyższenia rezultatu. Najpierw bliski szczęścia był Niciński, a w doliczonym czasie gry w słupek uderzył Tomasz Sokołowski. Mecz skończył się jednak sprawiedliwym wynikiem 2-0. Zwycięstwo pozwoliło awansować Arce na 3. pozycję, bo w Gliwicach w meczu na szczycie Polonia uległa Piastowi 0-1. Dobra postawa żółto-niebieskich jest bardzo dobrym prognostykiem przed spotkaniem derbowym z Lechia, który rozegrany zostanie 4. listopada. Prędzej Arka wybiera się do Krakowa na mecz 1/8 Pucharu Polski. Motor przegrał zaś drugie spotkanie z rzędu i mogą spaść nawet na 14. pozycję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.