Pozycja materiału w rankingach:
Arkadiusz Gabruś, fotografik z Krakowa jest przykładem na to, że w dobie powszechności aparatów cyfrowych i galerii internetowych można iść całkowicie pod prąd.
Fotografia weszła pod strzechy już bardzo dawno temu. Od chwili, gdy pojawiły się tak zwane "małpki", określane również, jako "idioten kamery", każdy, bez praktycznie najmniejszych umiejętności może robić zdjęcia. Gdy w sklepach zaczęły być dostępne aparaty cyfrowe i rozwinęła się globalna sieć, do powyższych ułatwień doszła możliwość natychmiastowej publikacji własnej twórczości.
Gabruś urodził się w 1976 roku w małej wiosce na Suwalszczyźnie. Obcowanie z naturą w zapomnianej przez świat części Mazur, wpłynęło na jego umiłowanie ciszy i samotności. W tym kontekście pewnym paradoksem jest fakt, że ostatecznie osiedlił się w Krakowie, gdzie najpierw uzyskał tytuł licencjata filozofii, a później podjął studia fotograficzne.
Fotografie Arkadiusza Gabrusia są dziwnym wyrazem wewnętrznego bólu. Napięcia, na linii człowiek-świat, które od zarania dziejów pchało artystów do tworzenia. Ich obejrzenie może wywołać skrajne emocje, od poczucia zachwytu, po niesmak, a może nawet oburzenie, trudno jednak pozostać wobec nich obojętnym. Zobacz także:
Artykuły
(748)
Galerie
(76)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 06.03.2009 09:54
Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam.
Zgrabnie napisane, więcej takich recenzji potrzeba, bo inaczej nie usłyszymy o wielu ciekawych twórcach.
Oczywiście plus.
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)