Facebook Google+ Twitter

Arkadiusz Milik. Za wcześnie na kadrę?

Arkadiusz Milik zostanie powołany dziś do kadry na najbliższe mecze reprezentacji Polski z RPA i Anglią. 18-latek zastąpi Marka Saganowskiego, który ma problemy z sercem. Czy tak niewiele potrzeba, aby dostać powołanie do reprezentacji?

Interweniujacy bramkarz RPA Itumeleng Khune (#16) i atakujący gracz reprezentacji Polski Artur Sobiech (poniżej) w towarzyskim meczu, rozegranym na Stadionie Narodowym w Warszawie, 12 bm. Z lewej - Rafał Murawski, obok Arkadiusz Milik (2,L) / Fot. PAP/Leszek SzymańskiW przypadku młodego napastnika z Zabrza największą rolą w powołaniu go do kadry miały media, które nazywają Milika „nowym Lubańskim” i od tygodni apelują do trenera Waldemara Fornalika o nominacje dla niego; czy nie jest to jednak na wyrost? Owszem strzelił dwie ładne bramki w ostatniej kolejce, ale na tle jednego z najsłabszych zespołów, jakim jest w tym sezonie Podbeskidzie Bielsko-Biała; owszem jest liderem klasyfikacji strzelców polskiej ekstraklasy, ale z dorobkiem zaledwie 5 bramek po 7 kolejkach… do tego przecież polska liga jest jedną z najsłabszych w Europie.

Jak niewiele trzeba pokazać w dzisiejszych czasach, by dostać powołanie, wystarczy zagrać 2-3 dobre mecze w słabiutkiej lidze, by od razu stać się jej gwiazdą i zostać jednym z czterech napastników kadry na arcyważny mecz z Anglią, dawniej by doznać zaszczytu powołania do kadry trzeba było zagrać kilkanaście meczów na najwyższym poziomie w polskiej lidze, a i duża liczbabramek strzelanych nie dawała gwarancji powołania (przykład „Kiełbasy” czyli Grzegorza Piechny).

Oczywiście, powołanie dla Arkadiusza Milika broni się tym, że jest on młodym perspektywicznym graczem, do którego należy przyszłość oraz tym, iż reprezentacja ma problem z napastnikami, bo poza i tak dużo mniej strzelającym niż w poprzednim sezonie Robertem Lewandowskim i mającym wahania formy Arturem Sobiechem, trudno znaleźć kogoś gwarantującego skuteczność; jednakże do kadry powinni powoływani być gracze, prezentujący wysoki poziom przed dłuższy okres czasu i z wymagającymi rywalami. Tylko czy wśród polskich piłkarzy jest to możliwe?

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Te dwa wczorajsze kiksy Milika kiedy chcąc uderzać z pierwszej nie trafiał w piłkę w polu karnym chyba potwierdza moją tezę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.