Pozycja materiału w rankingach:
W czwartek przed godz. 19 na drodze krajowej nr 6 niedaleko Ramlewa (woj. zachodniopomorskie) doszło do zderzenia trzech aut. W akcji ratunkowej pomagał poseł PO Bartosz Arłukowicz.
Wypadek rozegrał się niemalże na oczach ministra Bartosza Arłukowicza, powracającego z pogrzebu Andrzeja Leppera, wraz z wojewodą zachodniopomorskim. Minister, z wykształcenia lekarz, od razu przyłączył się do akcji ratunkowej, pomagając ratownikom medycznym. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.79)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
tvnowiec od 7 boleści 12.08.2011 18:00
ci z tvn to jacyś jasnowidze. wiedzieli gdzie będzie wypadek, jak się przygotować do nagrania i jeszcze (fenomen) wiedzieli kto udzieli pierwszej pomocy.
Szkoda,że ta telewizja idzie pod młotek-i kto będzie nam POdawał takie lukrowane wieści... Cóż przestawimy się na Trwam.
myNaród 12.08.2011 15:43
coś mi się widzi, że to JUDYMOWSKIE ZACHOWANIE, a więc jak on to nazywa odruch.
ten ODRUCH ofiary wypadku i obywatele zawdzięczają WOJEWODZIE zACHODNIOPOMORSKIEMU, który był w samochodzie arłukowicza i już nie wypadało dać nogę.
Gdyby Bartosz A. był sam to jestem przekonany, ze wcisnąłby pedał gazu do dechy i "zapach" by po nim został.
Tak zrobił SLD-owcom, gdy ci go wypromowali do komisji śledczej.
(noga z hamulca, gaz do dechy i do PO; też odruch)
Grzegorz Wink 12.08.2011 13:17
A ja inaczej napiszę.
To naprawdę fajne, że ktoś przejeżdżając koło wypadku zatrzymuje się i udziela pomocy. Miło się mieszka w takim kraju, gdzie ludzie mają jeszcze jakieś solidarnościowe odruchy, a nie są tak obojętni na wszystko dookoła jakby to było na ekranie telewizora.
Nie raz już oglądałem nagrane komórką filmiki z wypadków gdzieś za granicą, na których widać że tłum ma absolutnie w nosie sytuację i zajmuje się wyłącznie tym co przed nosem.
Niedawno była taka historia z samolotem który wyleciał z pasa na pokazach. ABSOLUTNIE NIKT nie ruszył d*** żeby pomóc pilotowi wydostać się z dymiącego samolotu...
krecik 12.08.2011 12:58
Czy temu panu towarzyszyła telewizja podczas powrotu do domu z pogrzebu? Wydarzenie jest tak nagrane, że najlepszy reżyser by się nie powstydził. Ten minister jest lekarzem i jego obowiązkiem jest udzielanie pomocy poszkodowanym, zwłaszcza w wypadku drogowym. Tylko po co od razu taka reklama?Czuje w tym lansowanie człowieka przed wyborami.
JAN NOWAK 12.08.2011 12:56
programowe samochwalenie;
po pierwsze -ORLIKI
po drugie - autostrady (trochę tu i trochę tam)
po trzecie Orliki
po czwarte - odruchy
to efekt 4 (CZTERECH) lat rzondów PO - fachowców"
o aferze z kibicami,
o aferze z hazardem
o aferze z martktykami
o aferze ze stoczniami
o aferze .... itd
ani słowa.
levy 12.08.2011 12:47
Po komentarzach widać z jakim rodzajem antyplatformianej zarazy mamy do czynienia.
Mózgi przesunęły się na miejsce obok zwieraczy, stąd problem z erudycyjnym wypróżnieniem :).
JAN NOWAK 12.08.2011 12:47
A CZY LEKAŻE NIE MAJĄ OBOWIĄZKU POMAGAĆ. NAWET NIE BĘDĄC NA SŁUŻBIE?
a czy ktoś wyobraża sobie, że ten arłukowicz przejeżdża obok i mówi - nie moja sprawa.
gdyby tak zrobił, byłby trupem i politycznym, i zawodowym.
MOŻE BY TAK POSTĄPIŁ, GDYBY BYŁ SAM.
a tak chociaż mamy odruch.
w końcu się zatrzymał.
a ile samochwalenia przy tym.
na taki ODRUCH PROPAGANDOWY
mam ODRUCH WYMIOTNY.