
„Konsultacje polityczne zostaną zakończone w ciągu sześciu tygodni, po czym oba protokoły zostaną podpisane i złożone do parlamentów obu państw celem ich ratyfikacji” - brzmi wspólne oświadczenie ministrów spraw zagranicznych Armenii, Turcji oraz szwajcarskiego mediatora.
Wspólne oświadczenie mówi także o normalizacji stosunków między obydwoma krajami, które ma odbyć się w „rozsądnym terminie”, a także przyczynić się do „regionalnej stabilności”.
„Chcemy normalizacji naszych stosunków z Armenią, ale także pełnej normalizacji na południowym Kaukazie, także w Górskim Karabachu” - powiedział w jednym z wywiadów szef tureckiej dyplomacji Ahmet Davutoglu.
Oba kraje ogłosiły swoistą „mapę drogową” normalizacji obustronnych stosunków w kwietniu tego roku. Proces negocjacji trwa już od 2007 roku kiedy to dyplomaci obydwu krajów rozpoczęli regularne spotkania w Genewie. We wrześniu ubiegłego roku doszło do historycznej wizyty prezydenta Turcji Abdullaha Gula w Erewaniu przy okazji turecko - armeńskiego meczu piłkarskiego. Do kolejnego gestu doszło w styczniu tego roku, kiedy to prezydent Armenii Serż Sarkisjan spotkał się z tureckim premierem Recepem Tayyipem Erdoganem podczas Światowego Forum Gospodarczego w Davos.
Punktem zapalnym ormiańsko - tureckich relacji jest rzeź prawie 60 tys. Ormian z 1915 roku, do którego doszło w ówczesnym Imperium Ottomańskim. Strona armeńska domaga się aby wydarzenia te uznane zostały za ludobójstwo. Kolejną sporną kwestią są tureckie żądania, aby Erewan uznał obecną granicę turecko - armeńską i nie określał przygranicznych terenów Turcji jako „zachodniej Armenii”. Rząd turecki w 1993 roku zerwał stosunki dyplomatyczne i zamknął granice z Armenią na znak poparcia dla Azerbejdżanu w jego walce z Erewaniem o Górski Karabach.
Na podstawie: panorama.am, alarabiya.net