Facebook Google+ Twitter

Armie Hitlera bez ropy

To zdumiewające, że tak mało uwagi poświęca się roli paliwa, która była tak istotna w czasie II Wojny Światowej, w niektórych opracowaniach sprawa jest wręcz przemilczana.

To zdumiewające, że tak mało uwagi poświęca się roli paliwa, która była tak istotna w czasie II Wojny Światowej, w niektórych opracowaniach sprawa jest wręcz przemilczana. Niemcy nie miały żadnych znaczących złóż ropy, a polityczna izolacja, w której się znalazły pod władzą nazistów nie bardzo pozwalała im ropę importować.pozostałości po fabryce paliwa syntetycznego w Plicach / Fot. fot.. wikipedia
Jak to się stało, że Niemcy już przed rozpętaniem wojny stworzyli tak potężną armię, która podczas II wojny światowej zawojowała całą Europę nie posiadając złóż ropy? Jak to w ogóle możliwe, że taka wielka zmechanizowana armia funkcjonowała? Przecież samoloty Luftwafe przez kilka lat dominowały na naszym niebie. Okręty Kriegsmarine – nawodne i podwodne dokonywały dalekich rajdów. Dywizje pancerne i zmotoryzowane Wermachtu i SS często wykonywały zmasowane uderzenia i manewry okrążające na wszystkich frontach Europy. Na jakim paliwie te wszystkie samoloty latały? Co napędzało te wszystkie okręty, czołgi i samochody? W jaki sposób Niemcy hitlerowskie uniezależniły się od ropy?
Głowili się nad tym niemieccy naukowcy zachęcani i ukierunkowani zapewne przez Hitlera. W końcu doprowadzili do tego, że gospodarka III Rzeszy produkowała paliwa syntetyczne z węgla na skalę przemysłową. Od wysokooktanowego paliwa do samolotów, poprzez benzyną do samochodów i paliwo do czołgów na mazucie dla okrętów kończąc, a także smary i oleje – wszystko z węgla Nie zrażało ich wcale, że do produkcji 1 tony paliwa zużywano 7 ton węgla i jeszcze inne składniki. Ważne żeby armia była „na chodzie”. Wikipedia podaje, że kilkanaście takich kombinatów przetwórczych wytwarzało w III Rzeszy do 6,5 miliona ton paliwa rocznie.
Powstały wielkie fabryki, w których pracowali głównie robotnicy przymusowi z podbitych krajów i przerabiały węgiel na benzynę. Jeden z takich kombinatów funkcjonował w Policach koło Szczecina, inny w Blachowni Śląskiej. Nie zostało po nich wiele, bo zostały zbombardowana przez aliantów, a po przejściu frontu rozmontowane i wywiezione na wschód przez naszych radzieckich sojuszników.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niemcy najczęściej latali na pervitinie, więc nawet większych śniegów nie zauważali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.