Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8632 miejsce

Arnold Schwarznegger promował swoją autobiografię

Wystarczy jeden dzień pobytu na targach książki we Frankfurcie, by pojąć, jak doniosłą rolę one spełniają. Tu można zetknąć się z największymi sławami literatury. Ale pojawiają się też autorzy, którzy stawiają dopiero pierwsze kroki. W tym roku najbardziej obleganym i fotografowanym autorem debiutującym, był Arnold Schwarznegger, który przyleciał ze Stanów promować autobiograficzne dzieło „Total Reccall”.

 / Fot. Dostać się w pobliże Arnolda Schwarzneggera było nie tylko marzeniem, także istnym wyczynem. Oblegało go ponad tysiąc fanów i kilku goryli. Każdy chciał go dotknąć, zrobić zdjęcie, zdobyć cenny autograf. Słynny aktor hollywoodzki, obecnie gubernator, pochwalił się przyznaniem mu tytułu profesora akademii, która powstała z jego inicjatywy w Kalifornii - „Schwarnegger Institute for State and Global Policy”, Jej programowym celem jest ponoć ratowanie świata...

Debiutancka autobiografia, opisuje ciekawe życie słynnego aktora i gubernatora. Fot. Rajmund Czok / Fot. Schwarzsznycel? Schwarzkiełbaska” , takimi przezwiskami zwracali się do niego kiedyś szkolni koledzy,, którzy nie wróżyli mu żadnej kariery filmowej w Hollywood. Tymczasem niesfornego łobuza z małej wioski bawarskiej, zna obecnie niemal cały świat. I gdyby na przeszkodzie nie stanęło jego styryjskie pochodzenie, kandydowałby do fotela prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Pewnie nie wszyscy wiedzą, w 1968 roku frankfurckie targi książki nazwano „grüne Woche” – zielony tydzień. A to dlatego, bo policja (w zielonych mundurach) obstawiła cały teren targów przed demonstrującymi studentami. Wśród demonstrantów był Daniel Cohn-Bendit, którego wtedy aresztowano. Obecnie przewodzi on frakcji zielonych w parlamencie europejskim. Na targach książki stawił się w wizytowym garniturze promować swoją książkę „Dla Europy”.

Na palcu prawej dłoni Arnold Schwarznegger nosi srebrny sygnet z trupią czaszką. Fot. Rajmund Czok / Fot. Dawniej na frankfurckich targach książki pojawiały się głośne nazwiska: Frisch, Hesse, Grass, Kapuściński, Raich-Ranicki, którzy byli niekłamaną podporą finansową wydawnictw. Obecne pokolenie pisarzy nazywa siebie gwiazdami. I nieistotne, o czym „gwiazda” pisze, liczy się treść… głównie trywialna i wulgarna, a język rynsztokowy. Nazwisk nie przytoczę. uważny czytelnik sam się domyśli. Zwłaszcza, że są to „gwiazdy” tzw. jednorazowe, same nie piszą, tylko sygnują swoim nazwiskiem. Rezultat? Ambicja plus zachłanność = sute honorarium wydawcy. Komentarz zbyteczny.

Targi książki obfitują w liczne kontakty, zawierane przeważnie na suto zakrapianych wieczornych przyjęciach w salonach hotelowych. Hotelarze i restauratorzy zacierają wtedy dłonie. Takich przyjęć naliczyć można co wieczora kilkadziesiąt. Organizują je przeważnie liczące się w branży wydawnictwa. Pozostali pod koniec targowego dnia urządzają Hapy Hour (przyjęcie) na terenie stoiska. Polacy pod tym względem robią wyłom, każdorazowo w trzecim dniu targów zapraszają w samo południe na stoisko, by podejmować licznych gości kanapkami i winem.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Widziałam te tłumy, to był horror aby tam się dostać. No ale cóż taka osoba jak Schwarzernegger to więcej niż gwiazda ... Dobry tekst ... pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.