Facebook Google+ Twitter

Ars Independent 2012. Recenzja filmu "Americano"

Salma Hayek w Katowicach? Niestety, nie osobiście, ale tylko na ekranie za sprawą najnowszego filmu z jej udziałem. "Americano" to historia trudnej relacji nie tylko pomiędzy tytułowym Martinem a jego matką, ale i poszukiwania własnej tożsamości.

Kadr z filmu "Americano" / Fot. Materiały organizatorówKażdy film, rozpoczynający się od sceny zbliżenia o zabarwieniu seksualnym, wiele obiecuje. Ale "Americano" w reżyserii francuskiego aktora Mathieu Demy, skupia się na niepoukładanej relacji głównego bohatera z kobietami. Wiodący przeciętne życie na przedmieściach Paryża Martin (w tej roli sam reżyser), z dnia na dzień dowiaduje się o śmierci swojej matki. Mieszkająca w Los Angeles kobieta była zawsze dla niego tematem tabu - po rozstaniu rodziców mały Martin zamieszkał z ojcem we Francji. Brak matczynej pomocy w jego dorosłym życiu, chcę wynagrodzić jak najszybszym załatwieniem formalności związanych z pogrzebem. Ale los pisze swój scenariusz - Paryżanin z amerykańskim paszportem jest zmuszony zostać dłużej zza oceanem, co wyzwala w nim falę wspomnień z dzieciństwa. A wśród nich pojawia się Lola, mała córka meksykańskich imigrantów, która po wyjeździe Martina stała się dla jego matki jak córka. Nie potrafiąc sobie poradzić z nowymi wyzwaniami, główny bohater postanawia ją odnaleźć w tajemniczym, jak i niebezpiecznym, meksykańskim mieście Tijuana. Czy Salma Hayek pomoże Martinowi odnaleźć utracone chwile? A może będzie kolejną kobietą, z którą straci kolejną cząstkę siebie?

Przez cały film w podprogowy sposób przewijają się kobiety życia Martina - jego dziewczyna z Paryża, z którą nie potrafi znaleźć wspólnego języka; jego matka, która opuścił jako kilkulatek czy Lola, która bardziej była dla niego mglistym przykładem ideału. Lawirując pomiędzy Europą a Ameryką, główny bohater szuka swojego miejsca na świecie. Chęć jego odnalezienia okazała się tak mocna, że zostawiając wszystko za sobą wyrusza w nieznane ku meksykańskiej granicy. Ale co najciekawsze - Mathieu Demy sprytnie i w bardzo intymny sposób przemycił do swojej produkcji fragmenty "Kłamliwego dokumentu" (Documenteur) z 1981 r. w reżyserii jego matki, Agnes Vardy. Momentami można odnieść wrażenie, że "Americano" jest tylko wariacją dalszych losów bohaterów tego dokumentu. Nie da się również uciec od międzypokoleniowego dialogu, będącego jednym z głównych wątków filmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.